Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: W 1/16 finału tylko dwa złote sety

Challenge Cup M: W 1/16 finału tylko dwa złote sety

fot. archiwum

Za nami spotkania rewanżowe 1/16 finału Challenge Cup mężczyzn. Wśród panów rywalizacja była bardziej jednostronna niż u pań. Tylko dwie konfrontacje potrzebowały rozegrania złotego seta, aby wyłonić ekipę, która awansuje dalej.

Co ciekawe, w parach, w których konieczne było rozegranie złotego seta, oba spotkania rozstrzygały się już w trzech setach. Okazało się jednak, że ekipy, które przegrały pierwsze mecze, bardzo dobrze przygotowały się do rewanżu. I tak mało znana belgijska Precura Antwerpia we własnej hali pokonała włoską Andreoli Latinę. Jednak już w złotym secie górowali siatkarze z Latiny, którzy przełamali niemoc dopiero, gdy mieli nóż na gardle. Z kolei Crvena Zvezda Belgrad w pierwszym meczu niespodziewanie uległa rumuńskiemu Volei Municipal Zalau, ale we własnej hali wzięła rewanż, a co najważniejsze – triumfowała także w dodatkowej partii.

Dwie ekipy wywalczyły awans do kolejnej rundy poprzez walkowera. Parnu VK miało zagrać z Volley Team Bratysława, jednak żadne ze spotkań nie doszło do skutku. Z kolei Istambuł BBSK w pierwszym pojedynku z Mladost Marina Kastela wygrał walkowerem, natomiast mecz rewanżowy rozegrano, ale ekipa z Turcji nie miała najmniejszych problemów z odniesieniem wygranej 3:0.

Dwa krótkie pojedynki mają za sobą siatkarze Calcitu Kamnik, Tiikerit Kokkola i VaLePa Sastamala. Zarówno ekipa ze Słowenii, jak i oba zespoły z Finlandii trafiły na mało wymagających rywali i oba spotkania rozstrzygnęły w trzech setach.



Niespodziankę z pewnością może stanowić porażka Fakieła Nowy Urengoj z Nantes Reze Metropole. W pierwszym pojedynku tych ekip rosyjski team zwyciężył we własnej hali 3:2 i w rewanżu sprawa awansu była otwarta. Okazało się jednak, że francuski zespół bardzo dobrze przygotował się do tej konfrontacji i przy własnej publiczności triumfował 3:1, a co za tym idzie – odprawił groźnego rywala z kwitkiem.

Dwa ciekawe pojedynki stoczyły również ekipy Fenerbahce Stambuł i Lokomotivu Charków. W pierwszym pojedynku zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break. Gospodarze z Charkowa w piątym secie wygrali 15:6 i przed rewanżem mieli tylko delikatną przewagę. Jednak także w tej parze okazało się, że drugi mecz rozstrzygnął na swoją korzyść zespół, który był w gorszej sytuacji. Turecka ekipa triumfowała 3:1 i to ona awansowała do 1/8 finału.

Emocji nie zabrakło także w Belgii. Euphony Asse Lennik potrzebował w obu meczach z Volejbal Brno aż pięciu setów, aby wyjść z tej rywalizacji zwycięsko. Z kolei gracze Stroitielu Mińsk sami zafundowali sobie nerwowy rewanż z Landstede Zwolle. W pierwszym pojedynku wygrali gładko 3:0, jednak we własnej hali zdecydowanie się rozluźnili i triumfowali dopiero po walce na przewagi w tie-breaku. Podobnie wyglądał rewanż w Schönenwerd, gdzie miejscowy TV podejmował hotVolleys Wiedeń. Sytuacja była tu jednak o tyle odmienna, że gracze z Austrii po dwóch pierwszych setach byli już pewni awansu i w kolejnych partiach mogli sobie pozwolić na testowanie innych ustawień i zagrań. Nerwowo było także w Grodnie, gdzie miejscowy Kommunalnik podejmował Ethnikos Alexandroupolis. W pierwszym pojedynku 3:1 wygrali siatkarze z Grecji, ale w rewanżu po dwóch setach blisko zwycięstwa była ekipa z Białorusi. Wtedy jednak gracze Ethnikos zwyciężyli w dwóch kolejnych partiach i mimo porażki w tie-breaku zapewnili sobie awans do kolejnej rundy.

Świetnie do rewanżu przygotowały się ekipy Slelveru Tallinn i Chaumont VB 52. Estończycy w pierwszym meczu przeciwko Holding Graz triumfowali dopiero po walce w tie-breaku, ale już w rewanżu wygrali 3:0 i tylko w jednej partii pozwolili rywalom osiągnąć granicę 20 punktów. Podobnie wyglądała rywalizacja pomiędzy Chaumont VB 52 i Crimsodą Krasnopieriekopsk. Na Ukrainie goście potrzebowali aż pięciu setów, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zaś we własnej hali rozstrzygnęli kwestię awansu w trzech odsłonach. Podobnie, choć mniej nerwowo, wyglądała konfrontacja Szachciora Soligorsk z FirmX Orion Doetinchem. W pierwszym pojedynku drużyna z Holandii urwała rywalom seta, jednak w rewanżu Białorusini udowodnili, że awans należy się zdecydowanie ich ekipie.

Zobacz także:
Wyniki 1/16 finału Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved