Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wszystkie mecze zakończyły się w trzech setach

I liga M: Wszystkie mecze zakończyły się w trzech setach

fot. archiwum

13. kolejka okazała się pechowa dla gospodarzy, wyjątkiem jest zespół Cuprum Lubin, który pokonał przed własną publicznością Pekpol Ostrołęka. A już w sobotę ostatnie zmagania pierwszoligowców w tym roku.

Akademicy z Krakowa podejmowali KPS Siedlce. Najbardziej wyrównany był pierwszy set, jednak siedlczanie zachowali więcej zimnej krwi w końcówce i wygrali 25:23. W kolejnych dwóch partiach podopieczni Sławomira Gerymskiego kontrolowali przebieg spotkania, a akademicy popełniali zbyt dużo własnych błędów. Warto odnotować, że na boisku w krakowskim zespole pojawił się Adam Smolarczyk, który wraca do siatkówki po dziewięciomiesięcznej przerwie, zaprezentował się dobrze w ataku i na zagrywce, jednak to nie wystarczyło na wygranie chociażby jednego seta. Dzięki temu zwycięstwu KPS utrzymał czwarte miejsce w ligowej tabeli. W sobotę podejmie Stal Nysa. Natomiast akademicy z Krakowa pojadą do Ostrołęki, tam o wywalczenie choćby punktu będzie bardzo ciężko.

Nyski kocioł nie jest zbyt szczęśliwy dla siatkarzy Stali, którzy ulegli 0:3 Kęczaninowi. Początek spotkania był wyrównany, ale z biegiem czasu inicjatywę na parkiecie przejęli podopieczni Marka Błasiaka. Natomiast w szeregach Stali panował chaos, który częściowo został zażegnany na początku trzeciej partii, w której to gospodarze wyszli na prowadzenie i utrzymywali je do połowy seta (15:12). W tym momencie zafunkcjonował blok w kęckim zespole i to było kluczem do zwycięstwa w tej odsłonie i całym meczu. Zespół Kęczanina zrewanżował się siatkarzom Stali za bolesną porażkę u siebie. Podopieczni trenera Błasiaka dzięki zwycięstwu za trzy punkty wskoczyli w ligowej tabeli na ósme miejsce – dające prawo gry w play-off, "zrzucając" nysian na dziewiątą pozycję. W sobotę Kęczanin podejmie u siebie Avię Świdnik i będzie mógł powiększyć swoją przewagę nad Stalowcami, którzy teraz tracą punkt do rywala, a w najbliższej kolejce pojadą do Siedlec.

Avia Świdnik nie wykorzystała atutu własnego parkietu i nie sprawiła niespodzianki w pojedynku ze Ślepskiem Suwałki. Mimo że miejscowi lepiej zaczęli spotkanie, nie dali rady wygrać premierowej odsłony, a w kolejnym secie podopieczni Marcina Jarosza byli załamani i nie potrafili znaleźć pomysłu na dobrze spisujących się siatkarzy Ślepska. W trzeciej partii gospodarze złapali wiatr w żagle, ale na krótko. Suwalczanie wykorzystywali błędy rywali i skutecznie atakowali. Ich zwycięstwo 3:0 stało się faktem i w pełni zrewanżowali się rywalom za porażkę z pierwszej części sezonu 2:3. Siatkarze Ślepska utrzymali piąte miejsce, a kolejnych punktów poszukają w pojedynku z Krispolem Września.



Beniaminek zmierzył się z liderem, czyli Krispol Września podejmował MKS Benimex Będzin. W spotkaniu nie było niespodzianki – będzinianie wygrali bez straty seta. W dwóch pierwszych partiach gra była wyrównana, jednak w końcówce podopieczni Damiana Dacewicza przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Set numer trzy to popisowa gra będzinian, siatkarze Krispolu nie istnieli na boisku i pewnie jak najszybciej chcą zapomnieć o tej partii, bo z taką grą w Suwałkach na niewiele mogą liczyć. Tymczasem lidera będą chcieli pokonać siatkarze TKS-u Tychy, jednak na dziś wydaje się to "mission impossible".

Skąd powyższe stwierdzenie? Po ostatnim spotkaniu tyszan, które rozegrali z Camperem Wyszków. W pierwszej partii w zespole Jana Sucha wyróżniali się środkowi, którzy skutecznie atakowali, punktowali blokiem i zagrywką, dzięki czemu wyszkowianie wygrali 25:19. Drugi set był niezwykle wyrównany, tyszanie nawet prowadzili, jednak w końcówce dali się dogonić rywalom i nie wytrzymali presji. Siatkarze Campera triumfowali również w tej odsłonie i kontynuowali swoją dobrą passę w kolejnej partii. Pomogli im gospodarze, którzy popełnili dużo własnych błędów. Wyszkowianie dzięki zwycięstwu za trzy oczka utrzymali trzecie miejsce w ligowej tabeli. Zaś tyszanie nie mogą odbić się od dna.

Jedynie siatkarze Cuprum Lubin okazali się mało gościnni dla rywala, chociaż przed meczem wydawało się, że może to być niezwykle emocjonujący pojedynek. Na Dolny Śląsk przyjechali siatkarze Energi Pekpolu Ostrołęka. Na początku lubinianie szybko objęli prowadzenie, które zdołali utrzymać do końca. W drugim secie było więcej emocji, gdyż gospodarze prowadzili trzema punktami na drugiej przerwie technicznej, jednak później dwa oczka przewagi mieli podopieczni Andrzeja Dudźca. Ostrołęczanie mieli nawet dwie piłki setowe, które wybronili lubinianie i wygrali 28:26. Trzeci set to wyraźna przewaga miedziowych, którzy pewnie wygrali. W sobotę przed podopiecznymi Pawła Szabelskiego nie lada wyzwanie, pojadą do Wyszkowa, czyli szykuje się pojedynek zespołów zajmujących drugie i trzecie miejsce w tabeli. Pierwsze spotkanie między tymi drużynami było pełne walki i niespodziewanych zwrotów akcji, 3:2 wygrali siatkarze Jana Sucha. Jak będzie tym razem? Dowiemy się w sobotni wieczór.

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved