Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM, gr. F: Znakomity mecz w Jastrzębiu-Zdroju, wygrana gospodarzy

LM, gr. F: Znakomity mecz w Jastrzębiu-Zdroju, wygrana gospodarzy

fot. Joanna Skólimowska

Cudownej urody widowisko zgotowali wszystkim obserwatorom zawodnicy Jastrzębskiego Węgla i Halkbanku Ankara. Po pięciosetowej wojnie lepsi okazali się podopieczni Lorenzo Bernardiego i to oni zostali zwycięzcami grupy F.

Gospodarze do rywalizacji przystąpili osłabieni brakiem Michała Łasko i Alena Pajenka. Mecz rozpoczął się od błędu Michala Masnego w polu serwisowym. Nie był to jednak początek falstartu jastrzębian. Efektywne ataki Mateusza Malinowskiego, as serwisowy Michała Kubiaka i skuteczna gra na skrzydle Krzysztofa Gierczyńskiego pozwoliły miejscowym postawić mocny akcent w początkowej fazie meczu (5:2). Doświadczenie wicemistrzów Turcji potwierdziło się równie szybko. Skuteczne ataki Juantoreny i blok na Malinowskim zniwelowały dystans punktowy (6:6). Akcja dająca gościom remis okazała się wyjątkowo pechowa dla podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Przy próbie obrony urazu doznał Michał Kubiak i szkoleniowiec miejscowych zmuszony był dokonać zmiany. Na boisku zameldował się Nicolas Marechal. Od tego momentu toczyła się rywalizacja punkt za punkt, przy minimalnym prowadzeniu podopiecznych Radostina Stojczewa (9:10). Na tym etapie rywalizacji Raphael uaktywnił Emre Batura, a skuteczność środkowego Halkbanku Ankara pozwoliła gościom zwiększyć dystans do trzech oczek (13:16). Przy grze na styku w roli zespołu kontrolującego przebieg zmagań wciąż byli przyjezdni, w reakcji na poczynania swoich podopiecznych Lorenzo Bernardi poprosił o czas. Przerwa przyniosła niemal natychmiastowe efekty i jastrzębianie przypomnieli rywalom o skuteczności swojego bloku (17:19). Sytuację ekipy z Jastrzębia-Zdroju poprawił jeszcze as serwisowy Michala Masnego (19:20), tym samym wszystko zapowiadało, że zwycięzcę seta wyłoni emocjonująca końcówka. Tak też się stało, pogoń jastrzębian przyniosła oczekiwane rezultaty, przy rywalizacji punkt za punkt kolejne akcje były wymianą sił w ataku. Więcej koncentracji w kluczowym momencie zachowali przyjezdni i to oni, po punktowej zagrywce Tzouritsa, wygrali 27:25, obejmując prowadzenie w spotkaniu.

Początek drugiej partii przyniósł sympatykom ekipy z Jastrzębia-Zdroju optymistyczne wiadomości, na boisko wrócił bowiem Michał Kubiak. Niemal od początku tego fragmentu meczu problemy gościom sprawiał jastrzębski blok, to właśnie oczka zdobywane przez gospodarzy bezpośrednio w tym elemencie oraz wybloki, dające szanse w kontratakach, pozwoliły podopiecznym Lorenzo Bernardiego wypracować prowadzenie przed pierwszą przerwą techniczną (8:4). Start partii był więc zbliżony do odsłony premierowej, jednak tym razem miejscowi utrzymali odpowiedni poziom koncentracji, zdobywając punkty seriami. Tak skuteczny jak w pierwszej odsłonie nie był już Matej Kazijski (100% efektywności Bułgara w pierwszym secie), a problemy rywali z przyjęciem zagrywki Michala Masnego zapoczątkowały kolejną serię Jastrzębskiego Węgla. W ataku ręki nie zwalniali Kubiak z Gierczyńskim, pewnym punktem ekipy ze Śląska wciąż był blok i prowadzenie Jastrzębskiego Węgla wzrosło do pięciu punktów (16:11). Szczęśliwą serię gospodarzy przerwał dopiero błąd Masnego w polu serwisowym. Swój zespół do walki próbował pobudzić jeszcze Osmany Juantorena, jednak pojedyncze oczka zdobywane przez Kubańczyka nie wystarczyły, aby siatkarze wicemistrza Turcji mogli zniwelować dystans. Problemy z przebiciem się przez jastrzębski blok miał Tzourits, niemal niewidoczny w tej części meczu był as Halkbanku Ankara – Matej Kazijski. W końcówce partii gospodarze prowadzili już 23:17 po skutecznym pojedynczym bloku Michała Kubiaka. Podopieczni Radostina Stojczewa nie byli już w stanie powstrzymać rozpędzonych rywali. Partię zakończył błąd w polu serwisowym Mateja Kazijskiego (25:18).

Na fali zwycięstwa siatkarze z Jastrzębia-Zdroju rozpoczęli odsłonę kolejną. As serwisowy Masnego oraz seria bloków gospodarzy dały jastrzębianom kilka oczek zaliczki w początkowej fazie seta (5:1). O ile pierwsze akcje to skuteczne zagrania przeplatane niewymuszonymi błędami własnymi podopiecznych trenera Stojczewa, to przyjezdni szybko ustabilizowali swoją grę. Bloki na Malinowskim i skuteczna gra Juantoreny pozwoliła ekipie z Turcji wyrównać stan seta (8:8). Wyciągając wnioski z odsłony wcześniejszej, zawodnicy Halkbanku nie pozwolili miejscowym rozpędzić się, skutecznie mijając blok rywali. Przy rywalizacji punkt za punkt jedno oczko prowadzenia utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla (10:9, 13:11, 15:14). Kolejny zryw Kazijskiego i spółki odmienił sytuację na boisku. Na drugiej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli zawodnicy z Turcji (15:16). Decydująca część seta to zmiany sytuacji jak w kalejdoskopie, prowadzenie rywalom odebrał Michał Kubiak, kolejne ataki przyjmującego Jastrzębskiego Węgla, wspieranego przez drugiego skrzydłowego jastrzębian, przyniosły oczekiwane rezultaty (19:17). Dwa oczka zaliczki nie utrzymały się długo. Problemy miejscowych z przyjęciem serwisu Kazijskiego pozwoliły siatkarzom wicemistrza Turcji odzyskać utraconą przewagę – 21:19. Nie był to jednak ostatni zwrot akcji w tej części spotkania. Przyjezdni prowadzili już 24:22 i mieli w górze dwie piłki setowe. Gospodarze za sprawą asa serwisowego Mateusza Malinowskiego wrócili jednak do gry (24:24). Był to dopiero początek emocji, końcówka partii to walka obu ekip i wymiana sił w ataku. Jastrzębianie mieli kilka szans na rozstrzygnięcie partii na swoją korzyść, jednak nie wykorzystali ich. W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni, wygrywając siatkarską wojnę 39:37 po asie serwisowym Raphaela.



Seria punktowych zagrywek Mateja Kazijskiego otworzyła kolejną partię (1:5). W reakcji na poczynania rywali także gospodarze nie zwalniali kroku, problemy w przyjęciu niwelując skutecznością na siatce. Dobrze w tym fragmencie partii spisywał się Mateusz Malinowski, do efektywnych zagrań w ataku dodając punktową zagrywkę (6:8). Systematyczne odrabianie strat przyniosło podopiecznym Lorenzo Bernardiego oczekiwane rezultaty. Skuteczny atak Bontje i zagrywka punktowa środkowego jastrzębian wyrównały stan seta (11:11). Ambitnie walczący gospodarze w niczym nie ustępowali stawianym w roli faworyta siatkarzom Halkbanku. Szansę na siatce wykorzystał Michał Masny, a o swojej obecności na boisku przypomniał rywalom Mateusz Malinowski i dwupunktowe prowadzenie Jastrzębskiego Węgla stało się faktem. Był to początek kolejnej dobrej passy ekipy ze Śląska, wykorzystując otrzymane szanse, jastrzębianie zwiększyli prowadzenie (19:14). W międzyczasie reagując na poczynania swoich podopiecznych, Radostin Stojczew zdecydował się na zmiany w składzie (z boiska zszedł Matej Kazijski). Rotacje w szeregach wicemistrza Turcji nie pomogły przyjezdnym uratować tej partii. W końcówce seta miejscowi ustrzegli się niepotrzebnych błędów własnych, utrzymując prowadzenie do końca seta, wygranego przez Jastrzębski Węgiel 25:21.

Rywalizacja punkt za punkt otworzyła decydującą odsłonę. Skuteczne zagrania w ataku przeplatały niewymuszone błędy własne w polu serwisowym popełniane przez zawodników obu ekip. W szeregach gości punktowali Tzourits z Juantoreną, w ekipie z Jastrzębia-Zdroju Kubiak z Malinowskim (3:2). Przy grze na styku utrzymywało się jednopunktowe prowadzenie Halkbanku Ankara (6:5), do czasu pojawienia się w polu serwisowym Roba Bontje. Środkowy Jastrzębskiego Węgla do swojego dotychczasowego dorobku dopisał asa serwisowego, stawiając swój zespół w lepszej sytuacji jeszcze przed zmianą stron boiska (7:6). Rozpędzeni jastrzębianie nie tracili kontroli nad przebiegiem seta. Liderem swojego zespołu był Michał Kubiak, blokujący gości nie mieli sposobu na powstrzymanie przyjmującego jastrzębian (12:9). Niestety dla miejscowych powtórzyła się historia z pierwszej i trzeciej partii, Jastrzębski Węgiel nie utrzymał prowadzenia. Przy zagrywce Juantoreny podopieczni Radostina Stojczewa doprowadzili do wyrównania (13:13). Walkę na przewagi lepiej przetrzymali jastrzębianie, wygrywając po emocjonującej końcówce 17:15. Tym samym podopieczni Lorenzo Bernardiego, pokonując „dream team” z Ankary, zakończyli fazę grupową siatkarskiej Ligi Mistrzów na pierwszym miejscu tabeli grupy F.

Jastrzębski Węgiel –  Halkbank Ankara 3:2
(25:27, 25:18, 37:39, 25:21, 17:15)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Masny (8 pkt.), Malinowski (18), Kubiak (28), Gierczyński (19), Bontje (10), Van De Voorde (8), Wojtaszek (libero) oraz Marechal (2), Popiwczak, Jarmoc (1) i Czarnowski (2)
Halkbank Ankara: Raphael (3 pkt.), Kazijski (22), Juantorena (26), Tzourits (17), Batur (3), Mauricio (12), Sahin (libero) oraz Ayvazoglu, Koc (1), Subasi (3) i Tekeli (3)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki i tabela grupy F Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved