Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM, gr. C: Wygrana Resovii i pierwsze miejsce w grupie

LM, gr. C: Wygrana Resovii i pierwsze miejsce w grupie

fot. Joanna Skólimowska

Na zakończenie rozgrywek grupowych Resovia Rzeszów okazała się być mało gościnna dla Paris Volley. Francuska ekipa nie zdołała w Rzeszowie ugrać chociażby seta. Dzięki wygranej podopieczni trenera Kowala zajęli pierwsze miejsce w grupie C.

Mecz rozpoczął się od długiej wymiany, którą zakończył atakiem w aut Mory Sidibe i to Resovia jako pierwsza objęła prowadzenie w spotkaniu. Po chwili na tablicy widniał wynik 5:1 i o czas poprosił szkoleniowiec przyjezdnych, Dorian Rougeyron. W szeregach gospodarzy już od rozgrzewki widać było wielką mobilizację. Podopieczni Andrzeja Kowala zaciekle walczyli o każdą piłkę, toteż na pierwszej przerwie technicznej prowadzili czterema oczkami. Znakomity atak Marko Ivovicia i jeszcze lepsza zagrywka pozwoliły rywalom mistrzów Polski zbliżyć się na jeden punkt i o czas poprosił Andrzej Kowal (12:11). Błędy w ataku gości oraz skuteczna gra na siatce miejscowych spowodowały, że po bloku na Achrema na Sidibe drużyny zeszły na kolejną przerwę techniczną (16:12). Chwilę później, kiedy udanie kiwał Peter Veres, trener Rougeyron przywołał swoich zawodników po raz drugi (18:13). Po powrocie na boisko Ivović ciągle raził Polaków atomową zagrywką, co sprawiło, że przyjezdni zniwelowali straty i o czas tym razem poprosił Andrzej Kowal (21:19). Po nim Francuzi zdołali zdobyć tylko jeden punkt, a seta zakończył atakiem z lewego skrzydła Olieg Achrem.

„Gwóźdź” Dennisa Van Der Veena ze środka otworzył partię numer dwa środowego pojedynku. Równie widowiskowym atakiem odpowiedział niemal nieomylny w pierwszej partii Dawid Konarski i było 1:1. Rzeszowianie objęli prowadzenie 4:1, lecz trzy ataki z rzędu Ivovicia pozwoliły wyrównać przyjezdnym stan seta. Guillermo Hernan posyłał wiele piłek do serbskiego przyjmującego, a ten większość z nich zamieniał na punkty. Po bloku Fabiana Drzyzgi na Jeroenie Trommelu zespoły udały się na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Chwilę potem nadwyżka Resovii wzrosła do trzech oczek – tym razem holenderskiego przyjmującego zatrzymał Veres i trener Rougeyron przywołał swoich zawodników na trzydzieści sekund przerwy (12:9). Taka przewaga utrzymała się do drugiej przerwy technicznej. Po niej ze środka zaatakował Piotr Nowakowski, a asem serwisowym popisał się niezawodny Konarski (18:13). Rzeszowianie kontrolowali sytuację na boisku, lecz, podobnie jak w pierwszej partii, goście zdołali nieco zniwelować straty (19:21). Miejscowi ponownie odskoczyli na cztery oczka. Kiedy zablokowany został Konarski, tablica wskazywała wynik 23:21. Kiwka ze środka Kosoka dała jednak pierwszą piłkę setową mistrzom Polski. W kolejnych dwóch akcjach główną rolę odegrał Sidibe. Francuz najpierw udanie zaatakował, a potem ustrzelił zagrywką Veresa i zrobiło się 23:24. Ostatnie słowo należało jednak do miejscowych, a konkretnie do Piotra Nowakowskiego, który zakończył drugą odsłonę meczu zagraniem ze środka siatki.

Początek trzeciego seta miał wyrównany przebieg. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od rywala, toteż na pierwszej przerwie technicznej było 8:7 dla gospodarzy. Każda wymiana była zacięta, a paryżanie, pomimo przegranych dwóch pierwszych setów, nie zamierzali tanio sprzedać skóry. Po ataku ze środka Ardo Kreeka prowadzili 12:11. W połowie seta na boisku w miejsce Dawida Konarskiego pojawił się Jochen Schoeps i od razu popisał się udanym atakiem po prostej. W następnej akcji zablokowany został Sidibe i Resovia po raz pierwszy w tej partii wypracowała sobie dwupunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej. Kibice licznie zgromadzeni w hali na Podpromiu mogli oglądać znakomitą siatkówkę w wykonaniu obu zespołów. Po kolejnym ataku Ivovicia zareagował Andrzej Kowal, prosząc o czas (19:18). Po nim mocnym atakiem odpowiedział Nowakowski, a później nie pozostał mu dłużny nie kto inny, jak Ivović, który skończył przechodzącą piłkę. 23-letni Serb był „maszynką” do robienia punktów, rzadko myląc się na siatce. Kiedy zablokowany został Achrem, trener Kowal przywołał rzeszowian po raz drugi, gdyż goście objęli prowadzenie 21:20. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i tym razem to szkoleniowiec przyjezdnych poprosił o trzydzieści sekund dla swojego zespołu (21:22). To wszystko zwiastowało niesamowicie zaciekłą końcówkę. Chwilę potem Podpromie rozgrzało się do czerwoności. Paris Volley miał w górze piłkę na setbola, lecz w najbardziej odpowiednim momencie udało się zatrzymać Ivovicia. Blok na Trommelu zakończył trzeciego seta i tym samym Asseco Resovia Rzeszów wygrała 3:0, triumfując w grupie C Ligi Mistrzów.



Resovia Rzeszów – Paris Volley 3:0
(25:20, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:
Asseco Resovia: Konarski (11 pkt.), Nowakowski (8), Kosok (6), Achrem (12), Drzyzga (2), Veres (15), Ignaczak (libero) oraz Penczew, Schoeps (3) i Lotman
Paris Volley: Hernan, Sidibe (10), Trommel (10), Van Der Veen (6), Ivović (19), Kreek (7), Steuerwald (libero) oraz Tuitoga, Brizard i Marić

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved