Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Udany rewanż Kęczanina, kęczanie wracają do gry o play-off

I liga M: Udany rewanż Kęczanina, kęczanie wracają do gry o play-off

fot. archiwum

Siatkarze Kęczanina Kęty w pełni zrewanżowali się Stali AZS PWSZ Nysa za porażkę we własnej hali. W nyskim kotle podopieczni trenera Błasiaka wygrali 3:0, a dzięki temu awansowali na ósme miejsce w tabeli, ostatnie gwarantujące udział w play-off.

W pierwszym meczu Kęczanina Kęty ze Stalą AZS PWSZ Nysa zabrakło emocji. Podopieczni trenera Wójcika praktycznie od początku do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia i zasłużenie wywieźli znad Soły trzy punkty. Dlatego też kęczanie za wszelką cenę chcieli zrewanżować się rywalom w nyskim kotle. Wprawdzie początek spotkania był wyrównany, ale z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować zawodnicy trenera Błasiaka. W szeregach drużyny z Opolszczyzny było zdecydowanie więcej chaosu i nieporozumień, co od razu znalazło odzwierciedlenie w wyniku, bowiem Stal przegrywała już 12:16. W kolejnych minutach gospodarze próbowali odrabiać straty, ale niemrawa gra nie pozwalała im na to. Za to kęczanie dobrze prezentowali się w bloku, a popsuta zagrywka Macieja Kęsickiego przypieczętowała ich sukces w premierowej odsłonie (25:22).

W drugim secie Kęczanin poszedł za ciosem. Już na jego początku uzyskał kilka oczek przewagi nad rywalami i wydawało się, iż będzie pewnie kontrolował boiskowe wydarzenia. Jednak akademicy, cierpliwie punkt po punkcie odrabiali straty, a as serwisowy Szymona Piórkowskiego spowodował, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach oba zespoły walczyły cios za cios. Dopiero seria udanych zagrywek Marcina Kantora w połączeniu ze skuteczną kontrą Mateusza Zarankiewicza sprawiły, że ta część meczu również padła łupem przyjezdnych (25:20).

Widmo porażki zmobilizowało podopiecznych trenera Wójcika do lepszej gry w trzeciej partii. Już na jej początku wyszli oni na trzypunktowe prowadzenie. Stabilniejsze przyjęcie pozwalało Patrykowi Szczurkowi rozrzucać piłki nie tylko na skrzydła, ale także na środek. Kiedy nysianie wygrywali 15:12, wydawało się, że kontrolują sytuację na boisku. Jednak seria czap Kęczanina dała mu minimalną przewagę na drugim czasie technicznym. Wówczas wydawało się, że losy seta rozstrzygną się w zaciętej końcówce, ale po raz kolejny jako pierwsi pękli gracze z Opolszczyzny. Ich słaba zagrywka pozwalała Jarosławowi Macionczykowi raz po raz grać środkiem, a błąd Kęsickiego zapewnił gościom trzy punkty (25:22).



Stal AZS PWSZ Nysa – Kęczanin Kęty 0:3
(22:25, 20:25, 22:25)

Zobacz również
Wyniki 13. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved