Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ardo Kreek: To dla nas ważne spotkanie

Ardo Kreek: To dla nas ważne spotkanie

fot. archiwum

W 6. kolejce Ligi Mistrzów w grupie C dojdzie do arcyważnego meczu z udziałem Resovii Rzeszów i Paris Volley. - Nie wszystko zależy tylko od nas. Musimy czekać też na to, co wydarzy się w Czechach - mówi eksresoviak i obecny środkowy paryżan, Ardo Kreek.

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów po dosyć gładkiej porażce 0:3 w wyjazdowym meczu z Budvanską Rivijerą Budva w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów muszą wygrać z aktualnym liderem, Paris Volley. Sytuacja w grupie C jest jednak na tyle otwarta, iż przy sprzyjających okolicznościach nawet porażka może dać awans mistrzom Polski. Czarnogórcy w swoim ostatnim spotkaniu grupowym zmierzą się w Czechach z Jihostrojem Czeskie Budziejowice i w przypadku ich porażki 0:3 lub 1:3 awans do kolejnej rundy wywalczą zespoły z Paryża i Rzeszowa. – To spotkanie jest dla nas i dla Resovii bardzo ważne. Nie wszystko jednak w całości zależy od nas. Musimy czekać też na to, co wydarzy się w Czechach. Jeśli w meczu z Jihostrojem zespół Budvanskiej Rivijery przegra za trzy punkty – my i Resovia będziemy szczęśliwi. Wierzę, że takie rozwiązanie jest możliwe – powiedział Ardo Kreek, środkowy zespołu ze stolicy Francji.

W spotkaniu w Paryżu w trzech setach lepsi okazali się siatkarze prowadzeni przez Andrzeja Kowala. Francuzi pokazali jednak, że nie są rywalem łatwym i wygodnym. Szczególnie set numer dwa był pokazem ich dobrej gry, a rzeszowianie okazali się lepsi dopiero po walce na przewagi. – Przygotowywaliśmy się do tego pojedynku, oglądaliśmy nagrania z naszego pierwszego meczu. Nie wiem, jak to się wszystko potoczy. Mam nadzieję, że pozytywnie dla nas – przyznał estoński środkowy.

Przed startem rozgrywek wydawało się, że dla Resovii ta grupa nie będzie stanowiła wielkiego wyzwania i rzeszowianie spokojnie wyjdą z pierwszego miejsca. O ile ekipa z Czech nie była dla mistrzów Polski mocną zaporą, o tyle Czarnogórcy z Budvy okazali się na tyle mocni, że zwyciężyli 3:2 w hali na Podpromiu i 3:0 na własnym parkiecie. – W Budvie gra się bardzo ciężko. Nie wiem, jak Resovia zaprezentowała się w meczu w ich hali, ale po wyniku sądzę, że nie zagrała najlepiej. Zawsze łatwiej gra się przed własną publicznością, ale my daliśmy radę zwyciężyć w Czarnogórze i jesteśmy z tego zadowoleni – uznał Kreek.



Dla siatkarza z Estonii nie będzie to pierwsza styczność z polską ligą i zespołem z Rzeszowa. Mierzący 203 centymetry wzrostu zawodnik reprezentował barwy ekipy z Podkarpacia w 2009 roku, a następnie grał w Jadarze Radom i AZS-ie Politechnika Warszawska. – Niezwykle miło jest wrócić do Polski. Zawsze mi się tutaj podobało, kiedy jeszcze występowałem w PlusLidze. To dla mnie wielka przyjemność móc znowu tu grać – podsumował siatkarz Paris Volley.

źródło: assecoresovia.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved