Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Maria Godlewska: Nikt nie nastawiał się na szybkie 3:0

Maria Godlewska: Nikt nie nastawiał się na szybkie 3:0

fot. archiwum

SMS LO2 Opole po raz kolejny zszedł z parkietu niepokonany. Zawodniczki Patryka Fogla tym razem w meczu na szczycie odprawiły 3:1 AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. - W najważniejszych momentach to my zdobywałyśmy punkty - mówi Maria Godlewska.

W weekend mierzyłyście się z AZS-em Politechniki Śląskiej Gliwice. To był mecz na szczycie, bo spotkał się lider z wiceliderem. Był to wyrównany mecz, czego potwierdzeniem są wyniki poszczególnych setów.

Maria Godlewska: – Zdecydowanie ten mecz nie należał do najłatwiejszych. Zresztą nikt nie zakładał, że do takich właśnie będzie należał. Widać było zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, że każdy wie, o co walczy. Oba zespoły weszły w ten mecz bardzo zmotywowane i zdeterminowane, nikt nie nastawiał się tutaj na szybkie 3:0. Na szczęście mecz skończył się dla nas pozytywnie, a mianowicie wygraną i zgarnięciem kompletu punktów.

Pierwszy set wygrały siatkarki z Gliwic, w drugiej partii też wysoko prowadziły. Wam udało się jednak wrócić do meczu, odrobić straty, wygrać drugiego seta i doprowadzić do remisu 1:1. Taka pogoń kosztowała was wiele sił, ale chyba dała też siłę do dalszej gry.



Pierwszy set to zdecydowanie walka punkt za punkt. W końcówce lepsze okazały się nasze rywalki. W drugim secie do naszej gry wkradła się chwila słabości. Ciężko mi powiedzieć, z czego ten chwilowy kryzys wynikał. Nie rozluźniłyśmy się, bo logicznie rzecz biorąc, nie miałyśmy tak naprawdę po czym się zdekoncentrować, skoro poprzedniego seta przegrałyśmy. Do połowy tej części gry przeciwniczki były górą i odbiegły nam na kilka punktów, ale na szczęście udało się nam je dogonić w końcówce i ten ważny set zakończył się po naszej myśli.

Wygrana po takiej pogoni ewidentnie dodała wam skrzydeł. W kolejnych setach okazałyście się lepsze, ale tylko minimalnie (wygrane do 22 i 23 – przyp. red.). Decydowały niuanse?

Na pewno z każdą chwilą nasza determinacja i pewność siebie rosła, mimo tego, że dwa pierwsze sety nie należały do najłatwiejszych i pod względem fizycznym z pewnością trochę nas kosztowały. Jednak starałyśmy się utrzymać koncentrację i to przeniosło się na konsekwencje w naszych działaniach na boisku. W najważniejszych momentach to my zdobywałyśmy bardzo cenne punkty.

SMS Opole po raz drugi w sezonie okazał się lepszy od AZS-u Gliwice. Dla ciebie, jako gliwiczanki, takie mecze i takie wygrane są chyba szczególne.

Szczerze mówiąc, z AZS-em nie łączy mnie jakaś szczególna więź, mimo faktu, że to mój macierzysty klub. Być może dlatego, że tak naprawdę nie było mi dane grać i trenować w tym klubie zbyt długo, ponieważ moje prawdziwe siatkarskie szlify zebrałam w innym klubie z tego miasta – SiKRecie Gliwice. Poza tym jestem zdania, że tak naprawdę nie należy przywiązywać się zbytnio do klubu, ponieważ każdy zawodnik w swojej karierze przewija się przez różne zespoły w różnych częściach Polski i świata. Życie może się potoczyć naprawdę na wiele sposobów. To, że teraz gram w Opolu, nie oznacza przecież, że będę tu za rok czy za dwa lata.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved