Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA musi wygrać i czekać na inne rozstrzygnięcia

LM: ZAKSA musi wygrać i czekać na inne rozstrzygnięcia

fot. archiwum

W ostatnim meczu fazy grupowej siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Galatasaray Stambuł. Jednak najprawdopodobniej nawet zwycięstwo za trzy punkty nie da im awansu do dalszej fazy Ligi Mistrzów.

Podopieczni Sebastiana Świderskiego są obecnie na trzecim miejscu w grupie Ligi Mistrzów. Wszystko przez dwie porażki z Knack Roeselare oraz dwie wygrane dopiero po tie-breakach z Vfb Friedrichshafen. W ostatniej kolejce kędzierzynianie zmierzą się na wyjeździe z Galatasaray Stambuł, ale nawet triumf za trzy punkty najprawdopodobniej nie da im awansu do kolejnej rundy. Aby mieli szansę na powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu, musiałoby być spełnionych wiele warunków. Pierwszym jest oczywiście zwycięstwo ZAKSY bez straty seta w Stambule. Drugim – poważne potraktowanie przez ekipę z Roeselare pojedynku z Vfb Friedrichshafen, a najlepiej zwycięstwo w nim. Dodatkowo po myśli drużyny z Opolszczyzny musiałyby ułożyć się również wyniki w innych grupach, szczególnie w grupie A, B i C. Wiadomo, że już po pięciu kolejkach zdecydowanie lepszy bilans punktowy od ZAKSY mają plasujący się na drugich miejscach – Jastrzębski Węgiel, Lube Banca Marche Macerata i Berlin Recycling Volley. Porażki musiałoby doznać Noliko Maaseik z Bielogorie Bielgorod (co jest prawdopodobne), ale także VB Tours z bułgarskim Marek Union Dupnica, co już raczej jest bardzo wątpliwe lub Budvanska Rivijera Budva z Jihostrojem Ceske Budejovice, przy jednoczesnym zwycięstwie Paris Volley nad mistrzem Polski.

Tak naprawdę kędzierzynianie sami są sobie winni, bowiem wcześniej potracili punkty, których stracić nie powinni. Teraz pozostaje im odniesienie zwycięstwa w Stambule i czekanie na rozstrzygnięcia w innych grupach. – Musimy czekać na to, co wydarzy się dalej, bo nie mamy na to żadnego wpływu. Straciliśmy niepotrzebnie punkty z Vfb Friedrichshafen i Knack Roeselare, ale taki jest sport – podkreślił Grzegorz Pilarz. – Jeśli nie uda nam się awansować, będziemy grali w Pucharze CEV i będziemy o niego walczyli – dodał rozgrywający zespołu z Opolszczyzny.

Nawet o spełnienie podstawowego warunku, czyli o wygraną w Stambule łatwo nie będzie, bowiem żadnemu zespołowi w Turcji nie gra się łatwo, ale Galatasaray to przeciwnik jak najbardziej w zasięgu podopiecznych trenera Świderskiego. Wystarczy wspomnieć, iż w Lidze Mistrzów nie wygrał jeszcze żadnego meczu, a w tureckiej ekstraklasie również nie wiedzie mu się najlepiej. Po jedenastu kolejkach plasuje się dopiero na szóstej pozycji. Dotychczas nie sprostał nie tylko tureckim tuzom siatkarskim, takim jak chociażby Fenerbahce Stambuł, Arkas Izmir czy Halkbank Ankara, ale przegrał także z Sehirem Bld. oraz Ziraatem Bankasi. Natomiast w ostatni weekend bardzo męczył się z Inegolem Bld., co pokazuje, że jego forma pozostawia trochę do życzenia.



Czy zatem wicemistrzowie Polski ograją Galatasaray, a inne wyniki ułożą się po ich myśli? A może nawet mimo podniesienia z parkietu w Stambule trzech oczek pozostanie im walka w Pucharze CEV? O tym przekonamy się jutro.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved