Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Jastrzębski Węgiel vs „dream team” z Ankary – o fotel lidera

LM: Jastrzębski Węgiel vs „dream team” z Ankary – o fotel lidera

fot. Joanna Skólimowska

Na takie spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju czekano od dawna. W ostatnim meczu fazy grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzów podopieczni Lorenzo Bernardiego podejmą gwiazdy światowej siatkówki. Stawką rywalizacji będzie pierwsze miejsce w grupie F.

Z Halkbankiem Ankara jastrzębianie spotkali się już na inaugurację rozgrywek tegorocznej Ligi Mistrzów. Mimo walki i zwycięstwa w pierwszej partii (rozstrzyganej na przewagi 36:34), po dobrym starcie podopiecznych Lorenzo Bernardiego kolejne sety należały jednak do gospodarzy i cenne oczka zostały po stronie wicemistrza Turcji. Po porażce w pierwszej kolejce jastrzębianie rozpoczęli szczęśliwą passę zwycięstw, utrzymując kontakt z czołówką zestawienia.

Awans do kolejnej fazy elitarnych rozgrywek siatkarze ze Śląska zagwarantowali sobie przed tygodniem, pokonując Hypo Tirol Innsbruck. W tej samej kolejce stawiani w roli zdecydowanego faworyta grupy F podopieczni Radostina Stojczewa dość niespodziewanie przegrali. Pogromcą lidera „jastrzębskiej” grupy okazali się siatkarze mistrza Rumunii. Tym samym sytuacja w grupie F uległa zmianie. O ile zarówno Halkbank Ankara, jak i Jastrzębski Węgiel są pewne awansu, to o ostatecznej klasyfikacji zadecyduje jutrzejsze spotkanie. Po pięciu kolejkach na czele wciąż jest wicemistrz Turcji, jednak dorobek punktowy jastrzębian jest identyczny. Prowadzenie Halkbanku daje jedynie minimalnie lepszy bilans setów.

Po ostatnim zwycięstwie na ligowych parkietach cała koncentracja siatkarzy Jastrzębskiego Węgla została skierowana na kolejnego rywala. – Zmierzymy się z jedną z najlepszych siatkarskich drużyn na świecie. Nie muszę mówić, ile znaczyłoby dla nas zwycięstwo z tym zespołem. Wygrana z takim rywalem dodałaby nam ogromnej pewności – o wadze spotkania na łamach oficjalnej strony klubu mówił szkoleniowiec jastrzębian. O cenne oczka nie będzie jednak łatwo, takich zawodników jak Osmany Juantorena, Matej Kazijski czy Raphael Vieira do Oliveira nie trzeba nikomu przedstawiać. Nie mniej imponująco prezentuje się także zestawienie środkowych wicemistrza Turcji z Emre Baturem i Mauricio Souzą. Mimo roli faworyta przypisywanej gościom, jastrzębianie zgodnie podkreślają, że zamierzają wykorzystać otrzymaną szansę. – Po drugiej stronie siatki stoją normalni ludzie, z którymi każdy może wygrać. Wszystko zależy od dyspozycji dnia danego zawodnika. Jeżeli podejdziemy do meczu nabuzowani i skoncentrowani w 100%, to wydaje mi się, że osiągniemy ten cel, tym bardziej grając przed własną publicznością – podkreślał libero Jastrzębskiego Węgla.



Co ma być więc kluczem do sukcesu gospodarzy? Damian Wojtaszek, nie lekceważąc rywali, zaleca przede wszystkim skupienie na swojej stronie boiska. – Musimy się skoncentrować na całej naszej grze, na naszym doświadczeniu, tym, co mamy najlepsze i pokazać to na boisku. Lubimy takie wyzwania. Będziemy chcieli sprawić tutaj własnej publiczności miłą niespodziankę przed świętami i obiecuję, że mecz będzie stał na najwyższym poziomie – dodał zawodnik. Przy zapewnionym awansie podopieczni Lorenzo Bernardiego zagrają bez jakiejkolwiek presji i jak zapewniają sami zawodnicy – bez kompleksów. Problemem włoskiego szkoleniowca jastrzębian mogą być jedynie urazy w szeregach brązowych medalistów ubiegłego sezonu PlusLigi. Na pewno do dyspozycji trenera nie będzie Alen Pajenk, środkowemu Jastrzębskiego Węgla podczas pierwszej partii piątkowego meczu odnowił się uraz. O ile Pajenka z powodzeniem może zastąpić Rob Bontje, gorzej wygląda sytuacja w przypadku siły ataku Jastrzębskiego Węgla. Pod znakiem zapytania stanął bowiem występ Michała Łasko, kapitan jastrzębian także zmaga się z kontuzją.

Jak zapowiadają organizatorzy, ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów ma być nie tylko siatkarskim widowiskiem, ale też wydarzeniem zapamiętanym za sprawą wyjątkowej oprawy. Czy halę przy ul. Jana Pawła II zaleją pomarańczowe barwy, a doping miejscowej publiczności poprowadzi jastrzębian do cennego zwycięstwa? A może to gwiazdozbiór Halkbanku Ankara potwierdzi swoją dominację i jako faworyt grupy F utrzyma fotel lidera, zapominając o zeszłotygodniowym potknięciu? Ostatni mecz Jastrzębskiego Węgla w 2013 roku już jutro, początek rywalizacji o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved