Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Jarosław Bodys: Jesteśmy na tej właściwej ścieżce

Jarosław Bodys: Jesteśmy na tej właściwej ścieżce

fot. archiwum

- Popełniliśmy w tym secie 15 błędów własnych, a to jest za dużo - mówił o przegranej trzeciej odsłonie w meczu z Sokołem Katowice trener pszczynianek Jarosław Bodys. Jego zespół wygrał jednak ten pojedynek 3:1.

Wygraliście w czterech setach, chociaż po dwóch pierwszych wydawało się, że zespół się rozkręca, a mecz skończy się wynikiem 3:0. Co się stało w trzeciej partii?

Jarosław Bodys: – Mieliśmy już kilka takich meczów, gdzie w zasadzie po dwóch bardzo gładko wygranych setach ten trzeci gdzieś tam się zawiesił. Siadło w pewnym momencie przyjęcie, skończyły się opcje rozegrania. Zostało tylko jedno. Siatkarki Sokoła Katowice nie są zespołem, który gra gdzieś na końcu ligi. W związku z tym nasza gra uprościła się do minimum. Nasze zawodniczki przy dobrze ustawionym bloku katowickim albo nie kończyły akcji, albo się myliły, próbując go ominąć. Zespół z Katowic to wykorzystał. Popełniliśmy w tym secie 15 błędów własnych, a to jest za dużo.

Jak ta liczba popełnionych błędów własnych ma się do poprzednich spotkań?



Nie popełniamy takiej ilości błędów łącznie. Średnio przy naszych dobrych meczach jest to ok. 8-10 błędów na trzy partie, więc 15 takich błędów w jednym secie to jest ogrom. Zespół przeciwny zdobył więc 15 punktów, nie robiąc tak naprawdę prawie nic.

Jakiś czas temu mówił pan, że PLKS wstąpił na właściwą ścieżkę po dwóch porażkach, które przydarzyły się po drodze. Czy teraz można powiedzieć, że pana drużyna jest na tej właściwej ścieżce i rozpędza się?

Myślę, że jesteśmy na tej właściwej ścieżce. Kilka meczów pokazało, że gramy inaczej – lepiej. To tak naprawdę zweryfikują mecze rewanżowe, takie jak ten z Sokołem. Było widać, że grając inaczej niż w pierwszym spotkaniu z ekipą z Katowic, wygrywamy bez problemu. Ten trzeci set był tak jakby wypadkiem przy pracy, a nie pełną zasługą gry przeciwnika. W pierwszym meczu w Katowicach wynik to 3:2 dla nas. To był taki mecz, w którym zespoły wydzierały sobie zwycięstwo w każdym z setów. Po zmianie sposobu gry i zmianie pozycji zawodniczek widać, że rewanż był lepszym meczem w naszym wykonaniu niż mecz z pierwszej rundy. W meczu z Sokołem Katowice zrobiliśmy postęp, a czy będzie tak w meczach z innymi drużynami, zobaczymy.

Nie zagrały w tym meczu wszystkie zawodniczki rezerwowe i patrząc na poprzednie spotkania, widać, że nie często zdarza się, że wszystkie wchodzą do gry z ławki. Jeśli jednak wchodziły, często ta gra wyglądała chyba nie do końca tak, jak powinna, przynajmniej patrząc po wynikach.

Nie zawsze jest tak, że zawodniczka wchodząca z pola rezerwowego ma tyle szczęścia, że te pierwsze trzy, cztery akcje zakończy pozytywnie i zostawia po sobie dobre wrażenie i zostaje na boisku – to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz – jesteśmy już w tej chwili na takim etapie, że myśląc o czymś więcej niż tylko graniu w II lidze, czyli o grze w play-off, z możliwością gry o turnieje półfinałowy i finałowy o awans do I ligi, już w tej chwili musimy zacząć powoli przygotowywać grę bardzo konkretnym zestawieniem zawodniczek. One muszą w tej chwili jak najwięcej grać ze sobą, żeby pewne rzeczy były grane na pamięć, natomiast zawodniczki rezerwowe w tym meczu też pojawiały się na boisku. Mają już w tej chwili pewne role i obowiązki, z których muszą się wywiązywać i do tego też muszą się przyzwyczaić, bo to przecież bardzo trudne, po dwóch czy nawet po trzech setach nagle pojawić się na boisku i funkcjonować tak, jak te zawodniczki, które już od godziny rozgrzewają się w grze. Myślę, że będzie jeszcze kilka meczów w tej drugiej rundzie rewanżowej, w których będziemy mogli sobie pozwolić na to, żeby grać na przykład tak zwanym drugim składem albo uruchomić co najmniej cztery zawodniczki rezerwowe w pełnym wymiarze meczu.

W tym roku zostały jeszcze do rozegrania dwa mecze ligowe, ale to po Nowym Roku będą te najistotniejsze spotkania, z drużynami, które są w czołówce tabeli…

Zagraliśmy drugi mecz rundy rewanżowej, na szczęście drugi za trzy punkty. Rzeczywiście, jeżeli teraz udałoby nam się wygrać te dwa spotkania do końca roku, to możemy powiedzieć, że druga runda zaczęła się dla nas bardzo dobrze. Potem będą trzy bardzo istotne mecze z zespołami z Opola, Jawora i Gliwic, które będą już decydowały o podziale miejsc w górnej czwórce. Z dwoma z tych zespołów wygraliśmy (z Opola, Jawora – przyp. red.), natomiast z jednym przegraliśmy. Miejmy nadzieję, że uda nam się rewanż w naszej hali. Wtedy rzeczywiście sprawa pierwszego miejsca będzie jeszcze cały czas sprawą otwartą. Oprócz tych trzech przeciwników mamy jeszcze sześciu do pokonania. Z nimi też trzeba wygrać.

Teraz chciałbym zapytać o plany na okres świąteczny. Jak będzie wyglądał ten okres?

Zespół będzie miał trochę dłuższy cykl odpoczynku. Zazwyczaj między świętami a Nowym Rokiem nigdy nie odpoczywaliśmy i trenowaliśmy aż do Wigilii. W związku z tym, że 21 grudnia to sobota, nie ma sensu trzymać dziewczyn przez weekend po to, żeby w poniedziałek wykonać jeden trening. Dlatego po meczu, który odbędzie się 21 grudnia (z MCKiS-em Jaworzno – przyp. red.), spotkamy się 27 grudnia na dwóch treningach piątkowych. Chcemy wystartować w turnieju noworocznym, żeby sprawdzić swoją formę po świętach. Zaprosiliśmy drużynę Frydka Mistka, naszych stałych partnerów turniejowych z Czech, TJ Ostrava (oba zespoły z ekstraklasy czeskiej). Zgodził się wziąć udział w turnieju również zespół Silesii Volley Mysłowice, grający w I lidze.

PLKS wystąpi w tym turnieju w roli gospodarza, ale przecież nie będzie on rozegrany w Pszczynie.

PLKS oczywiście wystąpi w roli gospodarza. Turniej jest planowany do rozegrania w Jastrzębiu-Zdroju, w hali KS Borynia, czyli w tzw. mateczniku Jastrzębskiego Węgla. Tam spróbujemy przeprowadzić taki turniej pokazowy dla mieszkańców Jastrzębia.

Dlaczego akurat w Jastrzębiu-Zdroju?

Turniej jest rozgrywany tam, ponieważ taką prośbę, propozycję otrzymaliśmy z klubu KS Borynia i przystaliśmy na nią. Zresztą w naszej hali w tym czasie rozgrywane są turnieje w innych dyscyplinach sportowych i raczej nie można byłoby go tutaj przeprowadzić. Natomiast czy to ma w przyszłości zwiastować jakąś współpracę, to jest taka szansa, ale tego typu rzeczami zajmuje się zarząd klubu.

Rozmawiał: Tomasz Kropidło

źródło: sps24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved