Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Facundo Conte: Cały czas pracujemy, by być lepszą drużyną

Facundo Conte: Cały czas pracujemy, by być lepszą drużyną

fot. Joanna Skólimowska

Facundo Conte w minioną sobotę udowodnił, że wraca do wysokiej formy. Przyjmujący Skry był najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania i został wybrany MVP, jednak podkreśla, że i tak najbardziej cieszyła go dobra gra całego zespołu.

Facundo Conte po raz pierwszy w tym sezonie został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu. Stało tak się w zeszłą sobotę, kiedy to Skra Bełchatów pokonała 3:0 AZS Politechnikę Warszawską, a Argentyńczyk zdobył dla swojej drużyny najwięcej punktów. Dla niego samego ta nagroda ma tym większą wartość, że przecież wraca po ciężkiej kontuzji. – Cieszę się, bo MVP to zawsze fajna sprawa. To moja pierwsza nagroda po tym, jak doznałem kontuzji, jestem więc szczęśliwy, ale jeszcze bardziej cieszę się z wyniku meczu. Zagraliśmy dobre spotkanie, nawet gdybym nie dostał MVP, też bym się cieszył, bo cała drużyna zagrała dobrze, tak więc nie ma znaczenia czy dostaję wyróżnienie. Dla mnie ważne jest, że czuję, że gram lepiej i że czuję się fizycznie dobrze – zapewnia Conte.

Zwycięstwo nad akademikami było czwartą z rzędu wygraną Skry bez straty seta. Zdaniem argentyńskiego przyjmującego, dwa elementy zadecydowały o tym, że to jego zespół wychodził z tych potyczek zwycięski. – Myślę, że naszymi najmocniejszymi stronami są zagrywka i blok. Te elementy robią różnicę, bo może być wielu zawodników czy drużyn grających dobrze w ataku, ale jeśli masz dobrą zagrywkę i blok, to możesz wygrywać kontry – tłumaczy zawodnik zespołu z Bełchatowa.

Swoją zwycięską passę bełchatowianie będą chcieli podtrzymać także w następnym meczu, który już w najbliższy czwartek rozegrają z AZS-em Częstochowa. – Mam nadzieję, że podtrzymamy swoją zwycięską passę. Pracujemy nad poprawą gry, by być lepszą drużyną i poprawiać nasze umiejętności. W pierwszych meczach nie wszystko nam dobrze wychodziło, ale cały czas pracujemy nad tym, by grać coraz lepiej – mówi przyjmujący Skry.



Conte nie jest jedynym Argentyńczykiem w szeregach zespołu z Bełchatowa, w drużynie występuje też jego kolega z reprezentacji, Nicolas Uriarte. Argentyńczykiem z pochodzenia jest też trener Miguel Falasca. – Oczywiście to jest bardzo ważne, że w drużynie jest ktoś znajomy, bo czuję się wtedy bardziej komfortowo. Nie nudzę się po treningu, może jak jesteś sam, to jest inaczej. Tutaj mogę porozmawiać z moimi rodakami, ale też z Polakami czy Francuzami, tyle że z nimi po angielsku. Oni są bardzo przyjaźnie nastawieni i dobrze nas tu przyjęli. Wewnątrz drużyny panuje bardzo fajna atmosfera – podkreśla.

Przyjmujący Skry przyznaje, że koledzy z drużyny jeszcze go nie straszyli polską mroźną zimą, zresztą po zeszłym roku już wie, czego się może spodziewać w tych szerokościach geograficznych. – W zeszłym sezonie grałem w Rosji, tak więc wiem, jak taka zima potrafi wyglądać. Ale oczywiście będzie ciężko, za każdym razem zima ze śniegiem i lodem jest trudna, tak więc mam nadzieję, że w tym roku zima nie będzie zbyt ciężka i nie będzie trzeba siedzieć cały czas w domu – mówi z nadzieją w głosie. Może ten czas spędzony w domu Argentyńczyk wykorzystałby wtedy do nauki polskich słówek, które na razie idą mu opornie? – Próbuję się uczyć, jednak to bardzo trudne zadanie, ale chcę się chociaż trochę komunikować – przyznaje. – Chłopaki z drużyny uczą mnie niektórych słówek, próbuję je wymawiać, ale nie jest łatwo – kończy swoją wypowiedź Conte.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved