Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Lube mistrzem zimy, sensacja w Modenie

Serie A: Lube mistrzem zimy, sensacja w Modenie

fot. archiwum

Ekipa Lube Macerata, z Matteo Martino w składzie, nie pozostawiła złudzeń Bre Lannutti Cuneo. Ponadto w dziewiątej kolejce doszło aż do trzech niespodzianek - do największych w Modenie i Trydencie, a aż pięć z sześciu spotkań rozstrzygnęło się w trzech setach.

Choć siatkarze z Kalabrii odnieśli trzysetowe zwycięstwo, to wcale łatwo nie było, bowiem ich rywale z Umbrii postawili im bardzo trudne warunki, a losy każdej z partii ważyły się do ostatniej piłki. Podopieczni Andrei Radiciego największe szanse na wygraną mieli w trzeciej odsłonie, kiedy to prowadzili 23:19. W końcówce jednakże zabrakło im opanowania, zaś miejscowi doskonale zagrali w ataku, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. W przekroju całego spotkania goście lepiej zaprezentowali się w elemencie bloku (12 do 5) i zagrywki (5 do 2), lecz słabiej zagrali w ataku (38 do 46), a także popełnili więcej błędów własnych – 20 przy 14 miejscowych. W ekipie z Kalabrii ciężar gry na swoje barki wzięło trio Luigi Randazzo/Mauro Gavotto/František Ogurčák, zaś po drugiej stronie jedynie Gert van Walle i Matteo Piano dotrzymywali im kroku, co nie wystarczyło do wygranej.

Po wygranej sprzed tygodnia nad Diatekiem Trenitno nasze oczekiwania odnośnie tego meczu były wysokie – przyznał Marcello Forni.Na parkiet wyszliśmy bardzo zdeterminowani, co zresztą bardzo szybko udowodniliśmy, choć rywale napsuli nam sporo krwi. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu tego wyniku, ale nie myślimy jeszcze o Pucharze Włoch, bo wcześniej czeka nas potyczka z Bre Lannutti Cuneo. Szczęśliwi z powodu zwycięstwa będziemy kontynuować ciężką pracę.

MVP spotkania: František Ogurčák



Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia – Altotevere Cittá di Castello 3:0
(25:23, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:
Tonno Callipo: Steuerwald (2), Randazzo (15), Forni (4), Crer (2), Gavotto (17), Ogurčák (15), Farina (libero) oraz Trinidad de Haro, Plot, Cisolla i Sardanelli (libero)
Altotevere: Fromm (10), Corvetta (1), Dolfo (5), Piano (12), van Walle (17), Rossi (3), Tosi (libero) oraz Franceschini (1), Carminati, Massari (5) i Marchiani (1)


 

Podopieczni Luki Montiego jechali do Trydentu z nastawieniem, by wziąć rewanż na gialloblu za finał walki o scudetto w minionym sezonie. Plany jednakże pokrzyżował im niesamowity Cwetan Sokołow, który niemal w pojedynkę pokonał biancorossich, potrzebując do tego zaledwie trzech setów. W pierwszych dwóch partiach gracze Roberto Serniottiego dość szybko narzucili przeciwnikom własny styl gry i bez większych problemów przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po drugiej stronie siatki jedynie Luca Vettori i Robertlandy Simon dotrzymywali kroku rywalom i to właśnie ta dwójka podjęła rękawicę w trzeciej odsłonie, dając nawet pięciopunktowe prowadzenie swojej ekipie. W końcówce jednakże przypomniał o sobie Bułgar i to on był egzekutorem wicemistrzów Włoch.

Dla nas to wspaniały wieczór: świetna publiczność, wielkie zwycięstwo nad zespołem, który został zbudowany tak, by zwyciężyć wszystko. Ta wygrana dodała nam pewności siebie – tłumaczył Emanuele Birarelli.Będziemy kontynuować tę grę, pracę, gdyż wiemy, że znajdujemy się na właściwej drodze. Myślę, że to, że zdołaliśmy wygrać trzeciego seta, w pełni odzwierciedla nasz potencjał i to, co jesteśmy w stanie jeszcze osiągnąć.

MVP spotkania: Cwetan Sokołow

Diatec Trentino – Copra Elior Piacenza 3:0
(25:20, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:
Diatec: Birarelli (5), Solé (8), Ferreira (6), Suxho (1), Lanza (8), Sokołow (24), Colaci (libero) oraz Fedrizzi (2)
Copra: Papi (2), Fei (6), Kaliberda (7), Simon (11), Vettori (16), De Cecco (2), Marra (libero) oraz Le Roux, Zlatanov i Tencati


 

Ekipa z Werony po raz pierwszy w swej historii zdołała pokonać rywali z Modeny w ich własnej hali, PalaPanini. Podopieczni Andrei Gianiego odnieśli bardzo efektowne, trzysetowe zwycięstwo nad graczami Angelo Lorenzettiego, którzy jedynie w secie otwarcia byli w stanie prowadzić z nimi równorzędną walkę. Gospodarze w inauguracyjnej partii przez długi czas prowadzili, w czym duża zasługa agresywnych zagrywek Zbigniewa Bartmana i bloków Thomasa Beretty. Gdy jednak sprawy w swoje ręce wzięli Thijs Ter Horst i Mitja Gasparini, to przyjezdni cieszyli się z wygranej. Później co prawda polskiego atakującego starał się wspierać Guillaume Quesque, ale po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania byli Mitja Gasparini i Simone Anzani, którzy zrobili różnicę na korzyść przyjezdnych.

Zbigniew Bartman rozegrał całe spotkanie i zapisał na swym koncie 13 oczek, co było najlepszym wynikiem w jego zespole. 12 punktów zdobył atakiem (41% skuteczności), a 1 zagrywką.

Chcieliśmy tylko grać na równi z rywalem, a od początku do końca udało nam się zaprezentować swoją siłę. Ostatnie tygodnie przepracowaliśmy bardzo dobrze, zatem efekty tego są widoczne. Moi zawodnicy byli w tym meczu naprawdę bardzo dobrzy przede wszystkim w bloku i w obronie – mówił po spotkaniu Andrea Giani.

MVP spotkania: Mitja Gasparini

Casa Modena – Calzedonia Verona 0:3
(22:25, 20:25, 18:25)

Składy zespołów:
Casa: Sala (3), Quesque (9), Kampa (1), Bartman (13), Beretta (6), Kovačević (2), Maniá (libero) oraz Šket (5), Deroo (4), Bossi i Hendriks
Calzedonia: Zingel (4), Ter Horst (7), Gasparini (23), White (8), Boninfante (2), Anzani (13), Pesaresi (libero) oraz Bellei (1)


 

Do ostatniej niespodzianki doszło podczas starcia Exprivii Molfetta z CMC Ravenna, bowiem wyżej notowany beniaminek uległ w trzech setach przedostatniej ekipie w tabeli. Co ciekawe, Marco Bonitta zdecydował, iż nominalny atakujący, Niels Klapwijk, obejrzy spotkanie z kwadratu dla rezerwowych, a jego miejsce zajmie przyjmujący, Klemen Čebulj, zaś w przyjęciu zagrają – Kevin Tillie i Rafail Koumentakis. Przyniosło to spodziewany rezultat, choć w secie otwarcia to miejscowi byli o krok od zwycięstwa, gdyż prowadzili 22:19. Do wyrównania doprowadził jednak francuski przyjmujący, a wynik partii ustalił Sabbi, posyłając piłkę w aut. Niezarażeni takim obrotem spraw gospodarze w kolejnej odsłonie postawili rywalom równie trudne warunki, w czym duża zasługa duetu Giulio Sabbi/Bruno Zanuto. Tym razem jednak ostatnie słowo należało do Enrico Cestera. W trzecim secie przyjezdni poszli już za ciosem, nie pozostawiając złudzeń swym przeciwnikom.

Wiedzieliśmy, że w Molfetcie gra się ciężko, ale przystąpiliśmy do tego spotkania bardzo zdeterminowani i zmotywowani – przyznał Stefano Mengozzi.W pierwszym secie początkowo byliśmy w defensywie, ale koniec końców odnaleźliśmy właściwy rytm, dzięki czemu wynik dla nas jest pomyślny.

MVP spotkania: Kevin Tillie

Exprivia Molfetta – CMC Ravenna 0:3
(25:27, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Exprivia: Piscopo (6), Mazzone (4), Sabbi (19), Zanuto (16), Casoli (3), Saitta (1), Cesarini (libero) oraz Del Vecchio i De Marchi (4)
CMC: Mengozzi (5), Toniutti (3), Tillie (13), Koumentakis (9), Cester (9), Čebulj (12), Bari (libero) oraz Patriarca (1), Klapwijk (3) i Scarpi (libero)


 

Hitem kolejki miała być potyczka Lube Macerata z Bre Lannutti Cuneo, tymczasem fenomenalnie dysponowani od początku sezonu biancorossi nie pozostawili złudzeń swoim przeciwnikom. Warto ponadto zauważyć, iż po dwóch latach spędzonych na wypożyczeniu do teamu z regionu Marche powrócił Matteo Martino, który ma stanowić alternatywę dla borykającego się z problemami zdrowotnymi Simone Parodiego. Neroverdi w żadnym z setów nie zdołali podjąć rękawicy, a jedynie Gabriele Maruotti i Emanuel Kohút nie odbiegali poziomem od gry od rywali. Wśród podopiecznych Alberto Giulianiego zaś prym wiódł niesamowity Ivan Zaytsev, którego dzielnie wspierali Jiri Kovar i Dragan Stanković. W przekroju całego spotkania miejscowi nie tylko popełnili mniej błędów własnych, czy zaprezentowali się lepiej na siatce, ale przede wszystkim byli o wiele skuteczniejsi w polu serwisowym. Punktowali oni zagrywkom dwunastokrotnie i 12 razy zmusili rywali do popełnienia błędu przyjęcia, podczas gdy neroverdi popisali się zaledwie 2 asami.

Bartosz Kurek rozegrał cały mecz, zdobywając dla swojej drużyny 11 oczek. 7 z nich zdobył atakiem (47% skuteczności), 1 blokiem, a 3 zagrywką. Polak ponadto przyjmował zagrywkę rywali 12 razy, notując 42% przyjęcia pozytywnego i 8% perfekcyjnego.

Rozegraliśmy dobre zawody, a w kilku elementach zaprezentowaliśmy się naprawdę znakomicie. Nasza gra przede wszystkim była bardzo równa, siedziała nam także zagrywka, ale najbardziej usatysfakcjonowany jestem z powodu gry w defensywie – mówił po meczu Alberto Giuliani.Ten tydzień, patrząc na wyniki, zakończył się dla nas bardzo pozytywnie, szkoda, że nie mogę tego samego powiedzieć o zdrowiu moich graczy. Dziś odnowiła się kontuzja Simone Parodiemu, a to dla nas wielka strata. Wobec tego do zespołu dołączył Martino i wierzę, że niebawem będzie w optymalnej formie. Niemniej jednak teraz nasze myśli muszą skupić się na meczu z Zenitem Kazań, który już w środę. Zmierzymy się bowiem z silnym zespołem, grającym piękną siatkówkę, a chcemy wrócić do domu z pozytywnym wynikiem, gdyż wiemy, jak ważne jest to, by zakończyć rundę grupową Ligi Mistrzów na pierwszym miejscu.

MVP spotkania: Dragan Stanković

Cucine Lube Banca Marche Macerata – Bre Lannutti Cuneo 3:0
(25:17, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:
Lube: Zaytsev (16), Stanković (10), Kovar (10), Kurek (11), Baranowicz (3), Podraščanin (6), Henno (libero)
Bre Lannutti: Rauwerdink (5), Antonov (2), Kohút (7), Coscione (1), Rouzier (9), De Togni (6), De Pandis (libero) oraz Maruotti (8), Gonzalez, Casadei (3), Alletti i Marchisio (libero)


 

Świadkami wielu emocji byli kibice zgromadzeni w PalaEvangelisti, gdzie podopieczni Slobodana Kovača podejmowali ekipę Roberto Santilliego. Miejscowi po zaciętym, trwającym 39 minut i rozgrywanym na przewagi pierwszym secie, w którym zachowali więcej zimnej krwi, w kolejnym poszli za ciosem. Wszystko za sprawą głównie Aleksandara Atanasijevicia, Gorana Vujevicia, Andrei Semenzato i Simone Butiego, którzy bezlitośnie punktowali rywali, a także Mihajlo Miticia, który doskonale wykorzystywał ich potencjał. Przyjezdni jednak, nie mając nic do stracenia, w trzeciej odsłonie postawili wszystko na jedną kartę, a sygnał do walki dali im Sergio Noda i Saša Starović. Graczom Andreoli jednakże sił wystarczyło zaledwie na jednego seta i w trzeciej partii ponownie inicjatywę przejęli gospodarze, którzy popisując się efektownymi blokami i wykorzystując potknięcia przeciwników, mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Spodziewaliśmy się trudnego starcia i w rzeczywistości takie ono było, za wyjątkiem czwartego seta. Byliśmy górą we wszystkich długich, wyczerpujących wymianach i ostatecznie to zrobiło różnicę na naszą korzyść. Wywalczyliśmy trzy niezwykle ważne punkty do ligowej tabeli, ale mimo to nie spoczniemy na laurach i wciąż chcemy być lepsi. W przyszłą niedzielę zmierzymy się z zespołem z Trydentu – spodziewamy się ciężkiej przeprawy, ale damy z siebie wszystko, dla naszych kibiców – powiedział Nemanja Petrić.

MVP spotkania: Andrea Semenzato

Sir Safety Perugia – Andreoli Latina 3:1
(32:30, 25:22, 20:25, 25:11)

Składy zespołów:
Sir: Buti (12), Petrić (15), Mitić (1), Vujević (14), Atanasijević (21), Semenzato (12), Giovi (libero) oraz Paolucci (3), Della Corte (1), Čupković i Della Lunga (1)
Andreoli: Gitto (8), Sottile (1), Verhees (8), Boda (14), Starović (10), Fragkos (8), Rossini (libero) oraz Michalović (5), Skrimow (6) i Paris (1)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela ligi włoskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved