Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Nowakowski: Nie narzucajmy sobie dodatkowej presji

Piotr Nowakowski: Nie narzucajmy sobie dodatkowej presji

fot. Cezary Makarewicz

- W drugiej partii, jak to zwykle bywa po wysoko wygranym secie, nastąpiło w naszych szeregach rozluźnienie - mówił po meczu z olsztyńską drużyną środkowy Resovii, Piotr Nowakowski, który myślami jest już przy środowym meczu LM z Paris Volley.

Wygraliście w czterech setach z AZS-em Olsztyn, ale łatwo nie było. Obroniliście tym samym pozycję lidera PlusLigi.

Piotr Nowakowski:Tak, oczywiście naszym celem było zwycięstwo za trzy punkty i udało się to wykonać. Były momenty lepsze i gorsze, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy i jesteśmy zadowoleni.

Pierwszy set nie zapowiadał takich emocji w pozostałej części spotkania. Spodziewaliście się później, że olsztynianie postawią taki opór?



Należało spodziewać się po wysoko wygranym secie, że AZS nie pozwoli sobie na przegranie kolejnego w takim samym stylu. W drugiej partii, jak to zwykle bywa po wysoko wygranym secie, nastąpiło w naszych szeregach rozluźnienie i dokładając do tego świetną zagrywkę, naszym rywalom udało się powtórzyć nasz wyczyn z wcześniejszej odsłony. Całe szczęście, że kolejne dwie padły naszym łupem. Cieszy to, że wygrywaliśmy końcówki.

Potwierdziło się kolejny raz, że olsztynianie dysponują chyba najlepszą zagrywką wśród wszystkich zespołów PlusLigi.

Praktycznie każdy zagrywa tam mocno, z wyskoku, oprócz Piotrka Haina, którego float jest też bardzo „kąśliwy”, więc rzeczywiście jest to ich bardzo mocna strona. W tym meczu nie zdecydowało to jednak o zwycięstwie.

Nie odczuwacie już trochę zmęczenia? Gracie teraz praktycznie co trzy dni.

Czasami widać, że jesteśmy nieco zagubieni. Niekiedy „ciągniemy” nogami po parkiecie, ale taki jest kalendarz rozgrywek i każdy musi się do niego przyzwyczaić, gdyż jest to niezależne od nas. Trzeba się szybko regenerować i być już gotowym do kolejnego meczu Ligi Mistrzów.

Jeśli mowa o europejskich pucharach, co stało się w Budvie?

Przegraliśmy mecz. Nie chcę do tego wracać, bo zagraliśmy po prostu słabo. Trzeba nastawić się na środowy pojedynek i zagrać najlepszą siatkówkę, jaką potrafimy.

Jesteście pod ścianą. Mecz z Paris Volley musicie wygrać…

Nawet jak byśmy nie musieli wygrać, to i tak chcielibyśmy to zrobić. Nie narzucajmy sobie tej dodatkowej presji. Będzie to spotkanie, które zagramy najlepiej, jak możemy i co tu dużo mówić, chcemy wygrać.

Z drugiej strony mógł być to już tylko mecz o „pietruszkę”. Na pewno wtedy byłoby łatwiej.

Mógłby być, ale nie jest. Musimy dostosować się do warunków, jakie są. Jesteśmy dobrej myśli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved