Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga po 12 kolejkach

Młoda Liga po 12 kolejkach

fot. archiwum

12. kolejka rozgrywek Młodej Ligi nie przyniosła ani żadnych niespodzianek, ani większych przetasowań w ligowej tabeli. Faworyci dość pewnie zdołali rozstrzygnąć losy rywalizacji na swoją korzyść, a do podziału punktów doszło jedynie w Warszawie.

W pierwszym meczu 12. kolejki wyżej notowana ZAKSA podejmowała Czarnych Radom. Kędzierzynianie, wśród których wiódł prym Karol Butryn, bardzo szybko narzucili rywalom swój rytm gry, dzięki czemu mogli budować bezpieczną przewagę. W efekcie po niespełna godzinie walki, dzięki dobrej grze w polu serwisowym i błędom rywali, miejscowi cieszyli się z prowadzenia 2:0. Radomianie jednakże nie zamierzali odpuszczać, a sygnał do walki dał im Rafał Faryna. Ponadto przyjezdni ograniczyli liczbę pomyłek, przedłużając tym samym swe nadzieje na zwycięstwo. Lecz podrażnieni takim wynikiem gospodarze w czwartej partii nie pozostawili złudzeń rywalom i za sprawą szczelnego bloku, którym punktowali dziewięciokrotnie, zdołali postawić kropkę nad i.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – RCS Czarni Radom 3:1
(25:20, 25:21, 17:25, 25:19)

Choć warszawianie prowadzili już 2:1 w całym spotkaniu, to w czwartym secie nie potrafili dopełnić dzieła. Swoją szansę wykorzystali zaś olsztynianie, których do triumfu poprowadził Patryk Napiórkowski, wspierany przez trio Marcin Kamiński/Kamil Guzewicz/Jakub Macyra. Przyjezdni w czwartej odsłonie zdeklasowali rywali, a wszystko za sprawą świetnej gry w defensywie i skutecznym kontrom. Podłamani takim obrotem spraw podopieczni Wojciecha Szczuckiego, mimo starań Mateusza Majcherka, w tie-breaku nie byli w stanie nawiązać walki z przeciwnikami, ponosząc tym samym drugą porażkę z rzędu.



AZS Politechnika Warszawska – Indykpol AZS Olsztyn 2:3
(22:25, 25:23, 25:19, 14:25, 10:25)

Bielszczanie jedynie w inauguracyjnej odsłonie spotkania zdołali nawiązać walkę z aktualnymi mistrzami rozgrywek. Ostatecznie jednak miejscowi nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk, a do triumfu poprowadził ich Bartosz Pietruczuk. W przekroju całego spotkania nie było takiego elementu, w którym przyjezdni dotrzymaliby kroku gdańszczanom. Przewaga graczy z Pomorza jednakże najbardziej widoczna była w zagrywce (10 do 2) oraz w ataku (42 do 26).

Trefl Gdańsk – BBTS ATH Bielsko-Biała 3:0
(25:23, 25:16, 25:18)

Meczem bez większej historii było także spotkanie Resovii Rzeszów z Effectorem Kielce i można mniemać, że gdyby nie błędy własne rzeszowian i duet Adam Sobota/Mikołaj Wasilewski, to kielczanie nie byliby w stanie nawiązać walki z przeciwnikami w drugim i trzecim secie. Siatkarze z Podkarpacia bowiem swą siłę zademonstrowali przede wszystkim w secie otwarcia, kiedy to lepiej radzili sobie nie tylko na siatce, ale i w polu serwisowym. Do kolejnych dwóch partii podeszli nieco rozluźnieni, ułatwiając nieco sprawę rywalom, lecz wysoko dysponowana para Michał Filip/Michał Szalacha poprowadziła ich do triumfu.

Resovia Rzeszów – AZS Politechnika Świętokrzyska Effector Kielce 3:0
(25:14, 28:26, 25:22)

Przedostatnia w ligowej tabeli Skra Bełchatów nie sprostała nieco wyżej notowanym rywalom z Bydgoszczy, ulegając im 0:3 po zaledwie 60 minutach gry. Siatkarze z grodu znad Brdy już od pierwszych akcji spotkania przejęli inicjatywę i zaczęli dyktować warunki. I choć Łukasz Pietrzak starał się wziąć ciężar gry na swoje barki, to na jego udane zagrania odpowiadali Bartosz Filipiak, Jan Lesiuk i Aleksander Łyczak, nie pozwalając mu tym samym na zbyt wiele. Ponadto bydgoszczanie znacznie utrudnili przeciwnikom wyprowadzenie akcji, popisując się trudnymi zagrywkami, dzięki czemu później mogli punktować blokiem. Dodatkowo przyjezdni o wiele lepiej radzili sobie w ataku, co także zrobiło różnicę na ich korzyść.

Skra Bełchatów – Transfer Bydgoszcz 0:3
(15:25, 19:25, 15:25)

Częstochowianie, pokonując swych bezpośrednich rywali w tabeli 3:1, awansowali na dziewiątą lokatę. Co prawda to jastrzębianie otworzyli spotkanie po swojej myśli i, prowadzeni przez Michała Bieguna, rozstrzygnęli pierwszą partię na swoją korzyść. Były to jednak miłe złego początki, bowiem wraz z upływem czasu „rozkręcać się” zaczynali ich rywale. W teamie spod Jasnej Góry znakomicie spisywali się zwłaszcza Bartosz Bednorz i Dominik Miarka – ich udane akcje w połączeniu z efektownymi blokami i agresywnymi zagrywkami wszystkich zawodników były przysłowiowym języczkiem u wagi. Co prawda jeszcze w trzeciej partii przyjezdni doprowadzili do zaciętej walki na przewagi, lecz więcej zimnej krwi zachowali częstochowianie, którzy w czwartym secie poszli za ciosem.

CS PSP AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 3:1
(22:25, 25:22, 27:25, 25:18)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki spotkań oraz tabela Młodej Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved