Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Dąbrowianki mają jeszcze o co walczyć

LM: Dąbrowianki mają jeszcze o co walczyć

fot. archiwum

Choć o awansie do dalszej rundy Ligi Mistrzyń MKS może tylko pomarzyć, to jednak nadal ma okazję "spaść" do zawodów Pucharu CEV. Podopieczne trenera Negro muszą spisać się dobrze w pojedynku ze Stiintą Bacau i czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach.

Do rundy challenge Pucharu CEV dostaną się bowiem trzy najlepsze zespoły z trzecich miejsc. Wydaje się, że drużyna z Dąbrowy Górniczej nawet na terenie rywalek nie powinna mieć problemów z ostatnią w tabeli grupy F Stiintą. W pierwszym starciu, w którym dąbrowianki gościły rywalki we własnej hali, padł trzysetowy wynik, oczywiście na korzyść polskiego zespołu. – Nasza drużyna zdobywa doświadczenie w europejskich pucharach – nie ukrywał szkoleniowiec rumuńskiego zespołu. – Początek meczu w naszym wykonaniu był dobry, jednak później zarówno przyjęcie, jak i zagrywka były słabe, a bez tego nie da się grać – tłumaczył tamtą porażkę.

W pojedynku tym do zwycięstwa wicemistrzynie Polski poprowadziła Katarzyna Zaroślińska, zdobywczyni 19 punktów. Bardzo ważna była też świetna postawa de Souzy, która nie tylko skutecznie radziła sobie w ataku – 10 punktów, ale też solidnie utrzymywała grę w przyjęciu (przy 19 przyjętych piłkach 42% dobrego i 32% perfekcyjnego). W drużynie z Rumunii prym wiodła Potokar, wspólnie z Rogojinaru, jednak ta druga często też myliła się na korzyść MKS-u, zwłaszcza w nerwowych momentach. – Uważam, że rywalki będą groźne dla wszystkich, w szczególności w swojej hali – przestrzegał po pierwszym spotkaniu Waldemar Kawka. Słowa ówczesnego trenera MKS-u znalazły odzwierciedlenie w następnej kolejce spotkań, w której ekipa z Bacau pokonała 3:2 Volero Zurych. W dalszych pojedynkach Rumunkom nie szło już dobrze i dopiero w ostatnim pojedynku – ponownie z Volero – zdołały ugrać seta i obecnie z dwoma oczkami zamykają tabelę grupy F.

Można powiedzieć, że po trzęsieniu ziemi, jakie przeszło w drużynie z Dąbrowy Górniczej, które wymusiło zmianę trenera, wychodzi dla niej słońce. Podopieczne Nicoli Negro wygrały trzy kolejne spotkania w ORLEN Lidze, a w ostatnim pojedynku zrewanżowały się mistrzyniom Polski za porażkę w ubiegłorocznym finale. W tym starciu ponownie pierwsze skrzypce w MKS-ie grała Zaroślińska, która zdobyła 28 punktów, ale każda z zawodniczek mocno przyczyniła się do zwycięstwa. Wydaje się więc, że kryzys w drużynie z Zagłębia jest zażegnany i odradza się w niej duch zespołu. Tym bardziej ważne będzie ewentualne zwycięstwo z Rumunkami. Choć od dawna szanse na dalszą grę MKS-u w Lidze Mistrzyń były bardzo niewielkie, a teraz już zerowe, to ewentualne przejście do Pucharu CEV będzie dla odbudowującej się drużyny bardzo motywujące. Dąbrowiankom przydałoby się łatwe trzysetowe zwycięstwo, tylko nie wiadomo, jak bardzo rywalki postawią im się we własnej hali. Wszystko okaże się we wtorek wieczorem. Początek spotkania o godzinie 16:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved