Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Gra nie cieszy, ale mamy punkty

Andrzej Kowal: Gra nie cieszy, ale mamy punkty

fot. Cezary Makarewicz

- Była walka, a jeżeli ktoś się spodziewał, że będzie gładko, to się rozczarował - mówił po wygranym spotkaniu z AZS-em Olsztyn Andrzej Kowal, trener Resovii Rzeszów. - Nie załamujemy się tym wynikiem - dodawał szkoleniowiec olsztynian - Krzysztof Stelmach.

Maciej Dobrowolski, kapitan Indykpolu AZS Olsztyn, mimo porażki był zadowolony z walki jego zespołu w meczu z mistrzami Polski. – Przyjechaliśmy tutaj spróbować powalczyć o punkty. Poza pierwszym setem nasza gra wyglądała w miarę fajnie – powiedział były zawodnik Resovii. W meczu z rzeszowianami okazję do zaprezentowania się od początku pojedynku dostał atakujący – Bartosz Krzysiek. Dobrą zmianę dał również Grzegorz Pająk, zastępując na boisku kapitana AZS-u. – Duża liczba zawodników zaprezentowała się w dłuższym wymiarze, bo Grzegorz Pająk i Bartosz Krzysiek grali praktycznie całe spotkanie. Walczyliśmy na tyle, na ile byliśmy w stanie. Zabrakło nam niedużo, szczególnie w tym ostatnim secie, gdzie końcówka była bardzo wyrównana. Szkoda, że nie udało nam się być pierwszym zespołem, który wywiezie punkty z Rzeszowa. Szykujemy się już do następnego meczu z Transferem Bydgoszcz – podsumował Dobrowolski.

Kapitan rzeszowian, Olieg Achrem, chwalił zagrywkę rywali i w swoim stylu z optymizmem patrzył w przyszłość. – To był dla nas ciężki mecz. AZS dobrze zagrywał i mieliśmy duże problemy w przyjęciu. Rywale zrobili sporo asów serwisowych. Wygraliśmy, z czego bardzo się cieszymy i patrzymy pozytywnie w przyszłość.

Krzysztof Stelmach, trener Indykpolu AZS Olsztyn, doceniał klasę rywala. – Spotkaliśmy się z bardzo mocną drużyną – mówił, wyrażając zadowolenie z postawy drużyny. – Gra mojego zespołu mnie cieszy. Nie wywozimy stąd punktów, bo troszeczkę zabrakło, aby ugrać przynajmniej jeden punkt. W końcówkach było widać doświadczenie Resovii i przewagę siły nad nami. Rywale w ważnych momentach przechylali szalę zwycięstwa na swoją korzyść – zauważył szkoleniowiec AZS-u, przed którym ważny mecz z bydgoskim Transferem. – Nie załamujemy się tym wynikiem, przed nami ważny mecz z Transferem. Będziemy szukali punktów w ostatniej kolejce w tym roku, aby spokojnie spędzić święta i poprawić albo uwiarygodnić nasze miejsce w tabeli – zakończył Krzysztof Stelmach.



– Gra mnie nie cieszy, ale mamy punkty i o to w tym wszystkim chodzi – rozpoczął trener Asseco Resovii Rzeszów, Andrzej Kowal. Kończymy rok w lidze na pierwszym miejscu i to jest najważniejsze. Po ciężkim meczu w Budvie ważne było, jak zawodnicy zareagują. Gramy co trzy dni i jesteśmy praktycznie bez treningu – podkreślał szkoleniowiec. – Poza drugim setem było w porządku. Była walka, a jeżeli ktoś się spodziewał, że będzie gładko, to się rozczarował – stwierdził, zauważając, że poziom PlusLigi jest na tyle wysoki, że nie należy zbyt często spodziewać się wysokich wygranych w setach. – Na pewno nie będzie takich łatwych spotkań, gdzie przeciwnik zdobędzie tylko 15 czy 20 punktów w danym secie – zakończył Andrzej Kowal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved