Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Nie mieliśmy nic do stracenia

Bartosz Bednorz: Nie mieliśmy nic do stracenia

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

ZAKSA pokonała AZS Częstochowa 3:1. Choć wicemistrzowie Polski zgarnęli komplet punktów, siatkarze spod Jasnej Góry sprawili im wiele problemów. - Pokazaliśmy dobrą grę i powalczyliśmy o korzystny rezultat - przyznał Bartosz Bednorz.

Pierwszy set był w waszym wykonaniu naprawdę niezły. Dużo dobrego można powiedzieć o waszej dyspozycji w polu zagrywki. To chyba ten element przechylił szalę zwycięstwa na waszą korzyść.

Bartosz Bednorz: – Zdecydowanie tak. W pierwszy set weszliśmy bardzo dobrze. Popełnialiśmy bardzo mało błędów i to my dyktowaliśmy warunki gry. Szliśmy z ZAKSĄ praktycznie cały czas punkt za punkt, a odskoczyliśmy dopiero w końcówce i to był klucz do sukcesu. Szkoda, że w drugiej partii nie graliśmy już tak, jak w pierwszej. Pojawiło się dużo więcej błędów w ataku i przeciwnik bezwzględnie to wykorzystał. Niestety do dziesięciominutowej przerwy zamiast 2:0, było 1:1.

Od drugiego seta w grze obu zespołów pojawiło się falowanie. Zarówno wy, jak i kędzierzynianie potrafiliście rozegrać kilka pasjonujących wymian, by w kolejnych akcjach powiększać saldo punktów straconych po błędach.



– Ciężko powiedzieć o tym coś sensownego. Mogę powiedzieć tylko tyle – my wyszliśmy na ten mecz mocno skoncentrowani, bo nie mieliśmy w tym spotkaniu nic do stracenia. Jesteśmy zespołem słabszym, a dodatkowo przyjechaliśmy do Kędzierzyna-Koźla w okrojonym, młodym składzie bez kontuzjowanych Dawida Murka i Michała Bąkiewicza. Ciążyła na nas presja, bo nie mieliśmy zbyt dużego pola manewru do zmian i postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Fajnie, że w tym spotkaniu każdego seta kończyliśmy dopiero po 20 punkcie i że nie przegrywaliśmy wyraźnie. Jestem zadowolony z tego meczu, bo pokazaliśmy naszą dobrą grę i powalczyliśmy o korzystny rezultat.

Kontuzje Murka i Bąkiewicza otworzyły przed tobą szansę na występ przeciwko wicemistrzowi Polski. To dla ciebie jedno z pierwszych spotkań na parkietach PlusLigi, które zaliczyłeś „od deski do deski”. Jakie są twoje odczucia po tym występie?

– Na pewno jestem bardzo zadowolony, że dostałem szansę grania. Szkoda, że jest to spowodowane kontuzjami innych chłopaków. Wypadnięcie ze składu zawodników nigdy nie jest miłą i dobrą rzeczą dla drużyny. Ja, jako młody zawodnik, dostając szansę grania w takim meczu, w tak mocnej lidze, jestem z tego dumny i staram się jak najlepiej odpłacić trenerowi za okazane mi zaufanie.

Aktualnie AZS w ligowej tabeli nie zajmuje wysokiej lokaty i póki co nie ma miejsca w czołowej ósemce. Jak widzicie swoją przyszłość? Miejsce gwarantujące walkę z czołówką jest realne do osiągnięcia?

– My przede wszystkim nie patrzymy w tył. Staramy się iść do przodu i czekamy na to, co będzie się działo dalej. Czas pokaże, jak będą wyglądać kolejne mecze i tabela. Chcemy podejść do każdego kolejnego meczu maksymalnie skupieni i mamy nadzieję, że uda się nam pokazać z jak najlepszej strony. Kiedy zaprezentujemy pełnię naszych umiejętności, powinno być dobrze.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved