Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Faworyt nie zawiódł, pewna wygrana bełchatowian

PlusLiga: Faworyt nie zawiódł, pewna wygrana bełchatowian

fot. Paweł Piotrowski

Siatkarzom AZS-u Politechniki Warszawskiej nie udało się sprawić niespodzianki i wywieźć z Bełchatowa punktów. Jedynie w drugim secie przyjezdni postraszyli faworytów i doprowadzili do zaciętej końcówki. W pozostałych partiach gospodarze byli wyraźnie lepsi.

Otwarcie spotkania to dobra postawa bełchatowian, którzy po bloku Tui i asie serwisowym Uriarte objęli prowadzenie 3:0. Taka nadwyżka utrzymywała się przez dłuższy czas, bowiem sami warszawianie oddawali też co jakiś czas punkty po błędach własnych. Dwie kolejne akcje PGE Skry w bloku podwyższyły różnicę do pięciu oczek (11:5), a w poczynania przyjezdnych wkradała się coraz większa bezradność, zatrzymany w ataku Pawliński oraz błąd słowackiego rozgrywającego AZS-u sprawiły, że stołeczni tracili do rywali już dziewięć punktów (13:22). W samej końcówce na blok Adamajtisa nadział się jeszcze Wlazły, ale to i tak nie miało większego znaczenia, bo ekipa Miguela Falaski wygrała pewnie 25:15.

Po dość wyrównanej grze w pierwszych akcjach Nowak uderzył w taśmę i o jeden punkt więcej mieli już bełchatowianie (5:4). Wtedy skuteczny Szalpuk – w bloku z Sacharewiczem oraz w kontrze – mocno przyczynił się do prowadzenia stołecznych 7:4. Tę różnicę drużyna z Bełchatowa szybko odrobiła i po pierwszym czasie technicznym był remis po 8. PGE Skra na chwilę znowu przejęła dowodzenie, ale siatkarze AZS-u nie poddawali się i dzięki autowemu zbiciu Wlazłego ponownie prowadzili (14:11). Taka różnica utrzymywała się do drugiego regulaminowego czasu, po nim kontra z szóstej strefy Tui wyrównała po 16, a kontra Conte i punktująca zagrywka Wlazłego wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie 18:16. Warszawianie walczyli do samego końca, wyrównali w ostatnich akcjach i końcówka należała do tych noszących miano emocjonujących. Podopiecznym Jakuba Bednaruka po bloku na Wlazłym udało się też wywalczyć piłkę setową (26:25), tej jednak nie wykorzystali i sytuacja odwróciła się na korzyść bełchatowian po autowym ataku Adamajtisa. W ostatniej akcji z kolei do głosu doszedł Uriarte punktujący pojedynczym blokiem (30:28).

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony nieznacznie na prowadzenie wysunęli się przyjezdni, którzy jednak oddali je Skrze, gdy Pliński zablokował Szalpuka. W kolejnych akcjach zatrzymany w ataku został też Adamajtis, a Wlazły dołożył kontrę i bełchatowianie mieli już trzy punkty nadwyżki (10:7). Kiedy ta wzrosła do czterech oczek (14:10), po kontrze Tui, o czas poprosił szkoleniowiec gości Jakub Bednaruk. Akademicy po chwili oddechu zdołali odrobić część strat, głównie za sprawą dobrej zagrywki Zatko (13:15), ale na boisku nadal brylowali miejscowi, którzy po kontrze Conte prowadzili 19:14. Zespół AZS-u Politechniki Warszawskiej walczył do samego końca, jednak pojedyncze dobre akcje były niwelowane przez błędy własne i ekipa PGE Skry Bełchatów wygrała w secie do 21 i w całym meczu 3:0.



MVP – Facundo Conte

PGE Skra Bełchatów – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:15, 30:28, 25:21)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (14), Pliński (7), Tuia (13), Kłos (7), Conte (15), Uriarte (2), Zatorski (libero) oraz Wrona i Antiga
AZS Politechnika: Pawliński (6), Nowak (5), Adamajtis (14), Zatko (2), Szalpuk (7), Sacharewicz (5), Potera (libero) oraz Olenderek, Kolev (1) i Gunia (1)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved