Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Szlagier kolejki dla wicemistrzyń Polski

ORLEN Liga: Szlagier kolejki dla wicemistrzyń Polski

fot. CEV

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami mecz aktualnych mistrzyń i wicemistrzyń Polski, podobnie jak zeszłoroczna finałowa rywalizacja tych ekip, dostarczył mnóstwa emocji. Po obfitującym w wiele zwrotów akcji spotkaniu ze zwycięstwa cieszyły się dąbrowianki.

Mecz z Treflem Sopot był niezwykle ważny dla dąbrowianek, ponieważ wygrana z ekipą znad Bałtyku przybliżyłaby je do trzeciego miejsca w ligowej tabeli. Spotkanie od samego początku ułożyło się po myśli gospodyń. Czujna i dobra gra w obronie sprawiła że miejscowa drużyna prowadziła 4:2. Przewaga dąbrowianek wzrosła do czterech „oczek” na pierwszej przerwie technicznej (8:4), po tym jak skutecznie zaatakowała ze skrzydła Sassa. Sopocianki miały problemy ze skończeniem własnych ataków, często też nadziewały się na szczelny blok dąbrowianek. Podopieczne trenera Nicola Negro powiększyły swoją przewagę do pięciu punktów (14:9), a punkt w ataku zdobyła Elżbieta Skowrońska. Złote medalistki z ubiegłego sezonu nie zamierzały łatwo oddawać pola gry i po serwach najpierw Zuzanny Efimienko, a potem Briżitki Molnar zmniejszyły straty do dwóch punktów. Dwupunktowa przewaga gospodyń utrzymała się do stanu 21:19. Cenny punkt w bloku na Annie Podolec zdobyła Elżbieta Skowrońska i było 22:19 dla miejscowej drużyny. Przerwa na żądanie wzięta przez Teuna Buijsa była dobrym posunięciem, jego podopieczne doprowadziły do remisu 22:22, a w końcówce przy stanie 24:23 miały piłkę setową. Dąbrowianki nie pozostały dłużne i dzięki skutecznej grze w bloku wygrały premierową odsłonę w stosunku 26:24.

Drugi set spotkania rozpoczął się od prowadzenia Trefla 8:3. Dąbrowska ekipa miała problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki, a Charlotte Leys sprawiła wiele kłopotów w tym elemencie gry miejscowej ekipie. Sopocianki kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Odrzucone od siatki gospodynie miały wiele problemów ze skończeniem ataków z pierwszego tempa. MKS zbliżył się na trzy punkty do swoich rywalek po asie serwisowym Eleonory Dziękiewicz (9:12). Jak się później okazało, było to wszystko, na co stać było gospodynie. Drużyna gości po raz kolejny dobrze zagrała w polu zagrywki, a skuteczną serią popisała się Charlotte Leys i było 22:12 dla Trefla. Pierwszoplanowymi postaciami w tym okresie gry były Briżitka Molnar oraz Anna Podolec, które wbijały przysłowiowe „gwoździe” i przyczyniły się do odniesienia zwycięstwa oraz doprowadzenia do remisu w całym meczu.

Dziesięciominutowa przerwa lepiej wpłynęła na grę i poczynania drużyny gości. MKS na początku prowadził 4:2 i powrócił do gry prezentowanej w pierwszym secie. Drużyna z Sopotu skutecznie grała na środku siatki, a nie do zatrzymania była Julia Szeluchina. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:7 dla gospodyń, po czym po serwach Ozge Cemberci MKS miał trzy punkty więcej od swoich rywalek (10:7). Trefl nie pozostał dłużny i wyrównał stan rywalizacji na 10:10. Od tego momentu do stanu 14:14 obie drużyny grały punkt za punkt. Większym sprytem i dojrzałością wykazały się sopocianki, które po ataku ze środka Szeluchiny prowadziły 16:14. Ekipa z Zagłębia ponownie doprowadziła do remisu 17:17. W końcówce seta więcej opanowania wykazały sopocianki, które nie popełniły błędów i wygrały seta dzięki dobrej grze w obronie w stosunku 25:22.



Dla MKS-u czwarty set był grą o wszystko. Podbudowane zwycięstwem w trzeciej partii spotkania przyjezdne prowadziły po punktowym ataku Anny Podolec 5:3. Z biegiem czasu uwidoczniła się nieznaczna przewaga gospodyń, które nie mając nic do stracenia, podjęły pełne ryzyko i po serwach Katarzyny Zaroślińskiej oraz atakach Elżbiety Skowrońskiej prowadziły 11:8. Widząc słabszą postawę swoich podopiecznych. Teun Buijs przywołał swoje zawodniczki i udzielił im reprymendy. Przyjezdne wyrównały stan seta na 11:11 i zaczęły dyktować swoje warunki gry. Seria zagrywek Briżitki Molnar przyczyniła się do prowadzenia Trefla 19:15. Gospodynie nie pozostały dłużne i po serii ataków Elżbiety Skowrońskiej i zagrywek Katarzyny Zaroślińskiej doprowadziły do remisu 19:19, a następnie wyszły na prowadzenie 22:19. Drużyna znad morza dogoniła swoje rywalki w nerwowej końcówce seta i ponownie był remis 24:24. Ostatecznie MKS wygrał czwartą partię w stosunku 26:24 i o wszystkim musiał zadecydować tie-break.

Seta prawdy lepiej zaczęły sopocianki, które od samego początku wypracowały sobie dwupunktową przewagę (4:2). Od tego momentu Trefl lepiej grał w obronie, podbijał ataki MKS-u i wyprowadzał kontrataki. Na zmianie stron boisk przyjezdne prowadziły 8:4 i dobrą serią zagrywek popisała się wówczas Anna Podolec. Po tym jak Izabela Bełcik popisała się sprytną kiwką, Trefl miał sześć punktów przewagi (11:5) i wydawało się, że nic i nikt nie jest w stanie zagrozić sopociankom w odniesieniu zwycięstwa. Stało się jednak inaczej – ekipa z Zagłębia przy stanie 10:14 mozolnie zaczęła odrabiać straty, a pierwszoplanową zawodniczką była Katarzyna Zaroślińska, dzięki której MKS wygrał seta w stosunku 16:14, a cały mecz 3:2.

MVP meczu: Katarzyna Zaroślińska

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Atom Trefl Sopot 3:2
(26:24, 16:25, 22:25, 26:24, 16:14)

Składy zespołów:
MKS: Dziękiewicz (6), Sassa (6), Zaroślińska (28), Cemberci (4), Adams (10), Skowrońska (16), Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek (8), Liniarska (1), Kaczmar i Urban
Atom Trefl: Leys (12), Bełcik (4), Podolec (27), Szeluchina (19), Efimienko (9), Molnar (8), Zenik (libero) oraz Kaczorowska i Łukasik

Zobacz również:
Wyniki i tabela 11. kolejki ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved