Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Poukładani jastrzębianie pokonali chwiejny Trefl

PlusLiga: Poukładani jastrzębianie pokonali chwiejny Trefl

fot. Joanna Skólimowska

Choć Lotos Trefl rozpoczął mecz od wygranej w pierwszym secie, to w kolejnych Jastrzębski Węgiel pokazał swoją siłę. Podopieczni Lorenzo Bernardiego grali stabilną siatkówkę, co przy wahaniach przyjezdnych wystarczyło do ugrania trzech punktów.

Początek spotkania lepiej ułożył się dla gospodarzy, którzy po asie serwisowym Michała Kubiaka objęli prowadzenie 2:0. Jednak chwilę później w ich szeregach pojawiły się problemy z przyjęciem zagrywki Bartosza Gawryszewskiego, a udana kontra Jakuba Jarosza sprawiła, że to przyjezdni zeszli na przerwę techniczną z minimalną przewagą. W kolejnych minutach oba zespoły nie grzeszyły skutecznością w ataku, ale w drużynie Trefla zaczął funkcjonować blok, a zbicie przechodzącej piłki przez Macieja Zajdera pozwoliło gościom odskoczyć od przeciwnika na trzy oczka (15:12). Taka sytuacja wyraźnie podbudowała gdańszczan, którzy po udanej kontrze Jarosza uciekali rywalom. Później gra jastrzębian zupełnie się posypała, a kolejne czapy przyjezdnych przybliżały ich do sukcesu w premierowej odsłonie (20:14). W końcówce gospodarze rzucili się jeszcze do odrabiania strat. Ich dobra postawa w bloku, skończona kontra Michała Łasko oraz kilka błędów pomorskiego zespołu spowodowały, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero dwa zbicia ze środka dały podopiecznym trenera Panasa wygraną 25:23.

Wprawdzie dwie dobre zagrywki Jarosza dały Treflowi prowadzenie w pierwszych minutach drugiej partii, ale nerwowe przyjęcie w jego szeregach natychmiast przełożyło się na skuteczną postawę Jastrzębskiego Węgla w bloku, dzięki czemu nie tylko odrobił on straty, ale także zaczął zyskiwać przewagę. Wystarczy wspomnieć, iż zdobył sześć oczek z rzędu i pewnie prowadził na pierwszej przerwie technicznej (8:4). W kolejnych minutach powiększał się dystans punktowy pomiędzy obiema drużynami. Świetnie spisywał się Kubiak, swoje trzy grosze do wyniku dorzucili też: Rob Bontje i Simon van de Voorde, a coraz bardziej widoczna była niemoc w ataku gości. Niekorzystny wynik szkoleniowiec Trefla próbował ratować zmianami, ale nie na wiele się to zdało. W decydujących momentach podopieczni trenera Bernardiego kontrolowali boiskowe wydarzenia, a obrazu gry nie zmienił nawet jeden udany blok Artura Ratajczaka. Ostatecznie w drugim secie gospodarze rozgromili rywali 25:13.

Wydawało się, że dziesięciominutowa przerwa pobudziła do gry gości, bowiem wyszli oni na prowadzenie na początku trzeciej odsłony, ale punktowy serwis Krzysztofa Gierczyńskiego spowodował, że to brązowi medaliści PlusLigi zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Sygnał do walki gdańszczanom dał Jarosz, dzięki któremu zbliżyli się oni do przeciwników na jedno oczko. Później obie drużyny walczyły cios za cios. Dopiero czapa na Wojciechu Żalińskim pozwoliła ponownie jastrzębianom odskoczyć na trzy punkty (14:11). W kolejnych minutach przez blok nie przebił się także Maciej Zajder, a przewaga podopiecznych trenera Bernardiego stawała się coraz bardziej wyraźna. Obrazu gry po stronie przyjezdnych nie odmienił nawet Przemysław Stępień, który zmienił Grzegorza Łomacza. W końcówce tej części spotkania skutecznie prezentowali się skrzydłowi gospodarzy. Wprawdzie asem serwisowym popisał się również Krzysztof Wierzbowski, ale jedna jaskółka nie uczyniła wiosny, a jastrzębianie triumfowali 25:20.



Na czwartego seta trener Panas pozostawił na boisku Stępnia oraz Pawła Mikołajczaka. W jego początkowej fazie wydawało się, że za ciosem pójdą jastrzębianie, których dobra postawa w bloku sprawiła, że uzyskali dwa oczka przewagi. Ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną gościom udało się odrobić straty, a duża w tym zasługa odważnej gry w ataku Wierzbowskiego. Lepsze przyjęcie w pomorskiej ekipie pozwalało prowadzić jej bardziej kombinacyjną grę, nie tylko skrzydłami, ale również środkiem, przez co gospodarze mieli kłopoty z odskoczeniem od przeciwników, a wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero po drugim czasie technicznym w przyjęciu pomylił się Paweł Rusek, a kontrę skończył Łasko, co sprawiło, że podopieczni trenera Bernardiego przybliżali się do końcowego sukcesu. W decydujących momentach niewymuszone błędy podcięły skrzydła przyjezdnym, a pogrążył ich as serwisowy Bontje. Ostatecznie tę część meczu rozstrzygnęli na swoją korzyść siatkarze ze Śląska, a dzięki temu dopisali trzy cenne punkty do swojego dorobku w tabeli.

MVP: Krzysztof Gierczyński

Jastrzębski Węgiel – Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(23:25, 25:13, 25:20, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved