Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwszy taki mecz od lat

PlusLiga: Pierwszy taki mecz od lat

fot. archiwum

Dwa beniaminki po raz ostatni grały ze sobą w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2006/2007. Jutrzejszy mecz między BBTS-em a Czarnymi będzie więc pierwszym takim spotkaniem, odkąd oficjalna nazwa rozgrywek to PlusLiga. Czy będzie ciekawie?

Radomianie na fali

Faworytem pojedynku w Bielsku-Białej są z pewnością radomianie. Nudno po raz kolejny pisać, że są rewelacją rozgrywek, ale trudno znaleźć bardziej odpowiednie słowo, które oddaje ich ligowe poczynania. Drużyna Roberta Prygla faktycznie spisuje się bowiem na razie świetnie – jest na czwartym miejscu w tabeli, wygrała cztery ostatnie pojedynki, ma za sobą zwycięstwa ze Skrą Bełchatów i Jastrzębskim Węglem. Przegrała jak dotąd trzy razy: z ZAKSĄ, Resovią i Effectorem. Ekipa z Radomia gra po prostu swoje, wykorzystuje wszystkie atuty, a to daje zwycięstwa. Procentuje zgrywanie zespołu zbudowanego niezwykle starannie, ale jednak późno.

W Radomiu udowadniają, że zasada „kto pierwszy, ten lepszy” nie zawsze ma zastosowanie. Dość powiedzieć, że głównej armaty drużyny – Wytze Kooistry pewnie byśmy w szeregach Czarnych w ogóle nie oglądali, gdyby nie kontuzja już zakontraktowanego na pozycję atakującego Mariena Moreau.Otrzymałem ofertę z Radomia bardzo późno. Przed wpłynięciem tej propozycji szukałem innych ofert, zastanawiałem się, co mógłbym zrobić wraz ze swoją rodziną. Grałem w Lidze Światowej jako atakujący, więc bardzo chętnie przyjąłem ofertę, która wypłynęła od Czarnych. Dali mi szansę, a ja bardzo lubię grać w Polsce – mówił Holender po meczu z Transferem Bydgoszcz – pierwszym, w którym Czarni zdobyli jakiekolwiek punkty.



Wygrywają tylko u siebie. Jutro kolejna okazja

Od tamtej pory tych oczek na koncie Czarnych uzbierało się już 20, z kolei tylko 6 mają siatkarze BBTS-u. To za zwycięstwa z Politechniką Warszawską i AZS-em Częstochowa. Co ważne przed jutrzejszym pojedynkiem, obie wygrane odniesione zostały w Bielsku-Białej. Ta druga jednak już prawie miesiąc temu. Od tamtej pory podopiecznym Janusza Bułkowskiego wyraźnie się nie wiedzie. Ulegli Transferowi Bydgoszcz, u siebie dość gładko przegrali z AZS-em Olsztyn, nie mieli nic do powiedzenia w Bełchatowie. – Tak naprawdę to w każdym meczu staramy się szukać punktów. Niestety, częściej nam się to nie udaje, ale mamy nadzieję, że będzie lepiej. Przede wszystkim musimy skupić się na naszej grze i poprawić ją – mówił po tym ostatnim spotkaniu Michał Błoński.

Przyjmujący to jeden z filarów ekipy z Podbeskidzia. Gra równo i potrafi wziąć na siebie ciężar zdobywania punktów. Jeśli jednak nie odpali drugi niezwykle ważny zawodnik – Jose Luis Gonzalez, sam Błoński nie wystarczy. Argentyński atakujący jest bronią obosieczną – potrafi punktować seriami, ale popełnia też dużo błędów. Gdy zagrał świetne spotkania z warszawianami i częstochowianami, BBTS od razu wygrywał. Ostatnio nie wyglądało to jednak już tak dobrze.

Wspomnienia I ligi i siła mańkutów

Jutrzejszy mecz powinien być jednak ciekawy, choćby dlatego, że spotykają się dwa beniaminki, a rachunki do wyrównania są jeszcze z I ligi. W fazie zasadniczej ubiegłego sezonu każda z drużyn gładko wygrała mecz u siebie. W finale dwa pierwsze pojedynki kończyły się dopiero po tie-breakach, w których lepsi byli Czarni. Ostatecznie potrzebowali zresztą tylko trzech meczów, by zdobyć mistrzostwo I ligi.

Na spotkanie w Bielsku-Białej warto zwrócić uwagę z jeszcze jednego powodu – nieczęsto zdarza się, by na boisku równocześnie grało się aż tylu leworęcznych siatkarzy. Wśród radomian pewne miejsce w szóstce mają Bartłomiej Neroj i Jakub Wachnik (a w dwunastce jest jeszcze Bartłomiej Bołądź i Jakub Radomski). Mańkuci w BBTS-ie to z kolei wspomniany już Jose Luis Gonzalez, a do tego są jeszcze Bartosz Buniak i grający ostatnio w Bełchatowie od początku meczu Bartosz Bućko.

Czy gospodarze w końcu się przełamią, czy zwycięską serię kontynuować będą radomianie? Dla zawodników z Mazowsza to ostatnie spotkanie w tym roku, a więc i ostatnia szansa na świąteczny prezent. Mikołajki przyniosły im wygraną w Olsztynie. Czy jutro będzie podobnie? Początek starcia beniaminków od godz. 17.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved