Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Czy legionowianki postawią się „mineralnym”?

ORLEN Liga: Czy legionowianki postawią się „mineralnym”?

fot. archiwum

Podopieczne Macieja Kosmola od trzech kolejek nie mogą zapisać na swoim koncie punktu. Co więcej, dwa mecze siatkarki spod Warszawy rozgrywały w swojej hali. Z kolei „mineralne" chciałyby przełożyć dobrą dyspozycję z meczów pucharowych na ligowe boiska.

Zawodniczki z Legionowa muszą także oglądać się za siebie, bo czują już na plecach „oddech” PTPS-u Piła, który dość niespodziewanie pokonał Impel Wrocław i traci tylko cztery „oczka” do popularnych „lalek”. Na pewno w sobotnim meczu nie zabraknie walki i emocji, wszak każdemu z zespołów zależy na miejscu gwarantującym bezpieczny awans do fazy play-off. W Legionowie nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż zwycięstwo, ale już pierwsze spotkanie obu ekip pokazało, że o korzystny rezultat w rewanżu będzie niezwykle trudno (mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla siatkarek z Muszyny). Legionowianki w ostatnich spotkaniach pokazują swój potencjał jedynie w jednym secie, później zaś kompletnie nie przypominają już tego samego zespołu. Anna Rybaczewski po meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza zaznaczyła, że psychika nie była w minionych meczach mocną stroną zespołu z Legionowa. Po secie przegranym po walce jej drużynie nie udało się już nawiązać walki z wicemistrzyniami Polski. – Miałyśmy w górze nawet kilka piłek setowych i z nich też nie udawało nam się zdobyć ostatniego punktu. Wtedy myśli się tylko o tym, by zakończyć tę kolejną akcję. Po tak przegranym secie robi się nam bardzo przykro. Walczyłyśmy, walczyłyśmy, a mimo to dąbrowianki wygrały tego seta – mówiła po kolejnej porażce reprezentantka Francji. W statystykach, po spotkaniu z zawodniczkami z Dolnego Śląska, w oczy rzuca się niski procent perfekcyjnego przyjęcia wśród legionowianek. Taktyka posyłania zagrywki w sprecyzowanym kierunku sprawiła, że francuska przyjmująca zdobyła zaledwie… sześć punktów, czyli dokładnie tyle, ile rozgrywająca siatkarek spod Warszawy, Olga Raonić. Bezapelacyjną liderką swojego zespołu jest Berenika Tomsia, która chyba wreszcie odnalazła się w roli atakującej. Okazji do wykazania się w ostatnim meczu nie miały Tamara Rakić, która na boisku pojawiła się dopiero w końcówce i Aleksandra Wójcik, jedna z najbardziej utalentowanych siatkarek młodego pokolenia. Być może to właśnie one odmienią oblicze ekipy Macieja Kosmola w meczu z siatkarkami z Muszyny.

Przyjezdne, podbudowane pucharową wygraną z SVS Post Schwechat, na pewno nie zamierzają na własnym boisku ułatwiać zadania przeciwniczkom i będą chciały sięgnąć po komplet punktów. Dużym wzmocnieniem dla klubu z Małopolski może być Marina Cvetanović, słoweńska atakująca, dla której mecz z SK Bank Legionovią Legionowo mógłby być debiutem w barwach muszyńskiej ekipy. Wydaje się, że Bogdanowi Serwińskiemu udało się zbudować solidną drużynę, a doświadczone zawodniczki gwarantują wysoką jakość gry podczas meczu. Karolina Różycka i Magdalena Piątek bardzo często potrafią dostosować swój sposób ataku do zachowania rywalek w bloku. Siatkarki z Legionowa mają w tym elemencie duże rezerwy, jednak czy muszynianki pozwolą im je wykorzystać? Choć Ivana Plchotova nie wystąpiła w ostatnim meczu Pucharu CEV, to w spotkaniu z austriackim zespołem godnie zastąpiła ją młoda Justyna Sosnowska, dla której z pewnością była to duża okazja na pokazanie się trenerowi i udowodnienie swojej wartości. – Ivana musi mieć chwilę przerwy. Nie jest to mecz, w którym musiałbym ryzykować i wystawiać ją do składu ze wszelką cenę – argumentował swoją decyzję Bogdan Serwiński. Czeska środkowa podkreśla, że mecz z legionowiankami będzie dla jej koleżanek niezwykle ważny, bo zdobywczynie pucharu CEV nie chcą już pozwolić sobie na kolejną ligową porażkę po utracie punków w Łodzi. – Na pewno będziemy się bardzo mobilizować. Każdy punkt jest nam potrzebny. Wierzę, że wynik następnego meczu będzie już dla nas korzystny, musi być – mówiła Plchotova.

Obu drużynom nie zabraknie więc motywacji i o tym, kto zdobędzie punkty w Muszynie, mogą zadecydować niuanse. Na obu zespołach ciąży jednak pewna presja wyniku, a emocje nie zawsze wpływają pozytywnie na poziom spotkania. Jak będzie w tym przypadku, dowiemy się już jutro o godzinie 17:00, kiedy siatkarki obu ekip wybiegną na parkiet.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved