Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marcin Owczarski: W naszej grze było trochę problemów

Marcin Owczarski: W naszej grze było trochę problemów

fot. Michał Giel

BKS Bielsko-Biała przegrał 2:3 z Olympiakosem Pireus, jednak mimo porażki wywalczył awans do kolejnej rundy Pucharu CEV. - Naszym celem było wygranie dwóch setów i ten cel udało się zrealizować - powiedział drugi trener BKS-u, Marcin Owczarski.

Wygrane w dwóch pierwszych setach rewanżowego meczu z Olimpiakosem Pireus pozwoliły bialankom awansować do kolejnej rundy Pucharu CEV. Trzeba jednak powiedzieć, że nie były to dla BKS-u partie łatwe…

Marcin Owczarski: – Rywalki zagrały przeciwko nam tak samo jak w Grecji. One dały się już poznać jako zespół waleczny, nieodpuszczający w żadnym momencie i bardzo zmotywowany. Do Bielska-Białej Greczynki przyjechały powalczyć o korzystny wynik i nie ma co ukrywać, postawiły nam wysoko poprzeczkę. Natomiast my zdawaliśmy sobie sprawę, co musimy zrobić. Naszym celem było wygranie dwóch setów i ten cel udało się zrealizować.

W kolejnych setach w ekipie z Podbeskidzia na parkiecie pojawiło się kilka zmienniczek. Po dokonaniu roszad boiskowa sytuacja odwróciła się o 180 stopni i to przyjezdne dyktowały warunki. Najwięcej problemów sprawił chyba grecki blok i zagrywka?



– Zagrywką już w meczu u siebie Olympiakos zrobił nam trochę krzywdy. Greczynki pokazały, że są groźne w tym elemencie i na to musieliśmy być gotowi. W ekipie naszych rywalek nastąpiła zmiana rozgrywającej. Ta zawodniczka preferowała zdecydowanie inny styl gry, inaczej dzieliła piłkami i to sprawiło nam kłopot. Próbowaliśmy się temu przeciwstawić, ale reakcja była zbyt późna. Zagrywka plus dobry blok to już jest połowa sukcesu, a my nie potrafiliśmy znaleźć recepty na dobrze grające tymi elementami przeciwniczki. To było przyczyną porażki w trzech ostatnich setach.

Szansę na grę i pokazanie się w meczu dostało kilka siatkarek z ławki rezerwowych, jednak po reakcjach i zdenerwowaniu trenera Zawieracza można przyznać, że chyba żadna nie wykorzystała tej szansy. Rezerwowe zawodniczki trochę zawiodły?

Można to tłumaczyć w różny sposób. Kilka zawodniczek wiedziało, że może pojawić się na boisku, jeśli te dwa pierwsze sety okażą się dla nas zwycięskie i awans do dalszych gier uda nam się osiągnąć. To mogło na nie zadziałać paraliżująco, bo chciały się pokazać z jak najlepszej strony. Było jednak zupełnie inaczej – gdzieś się zablokowały. Nie można na pewno powiedzieć, że się w ogóle nie pokazały, bo oczywiście chciały dla drużyny jak najlepiej. W naszej grze było trochę problemów – był problem z przyjęciem, z wyprowadzeniem ataku. Jak wiadomo, bez tego nie da się skonstruować dobrych akcji.

Mecz z reprezentantkami ligi greckiej pokazał, że różnice w poziomie europejskiej siatkówki coraz bardziej się zacierają. Zespoły, które jeszcze kilka lat temu z trudnością zdobywały 15 punktów w secie, teraz potrafią sprawić kłopoty. Olympiakos to potwierdził…

Owszem, zgodzę się. My trafiliśmy akurat na zespoły, które grają w teoretycznie słabszych ligach i niewiele o nich słyszeliśmy. Mam nadzieję, że zespół z Ukrainy, który jest naszym rywalem w następnej rundzie, także uda nam się pokonać. Mówiąc o lidze greckiej, możemy zwrócić uwagę na dwa, góra trzy zespoły. We wcześniejszej rundzie graliśmy z ASPTT Miluza z ligi francuskiej – to też jeden z czołowych zespołów w tamtym kraju. W Pucharze CEV bywa naprawdę różnie. Ja mogę się odnieść z poziomem tych ekip do naszego ligowego podwórka, gdzie jest dziesięć mocnych teamów i w każdej kolejce punkty musimy sobie ciężko wywalczyć. Nie mówię tu tylko o ścisłej czołówce, ale o wszystkich zespołach, bo na każdego trzeba uważać. Wydaje mi się, że wszystkie drużyny z powodzeniem radziłyby sobie w europejskich pucharach.

Po triumfie w kolejnej rundzie europejskich zawodów trzeba wrócić do ligowego światka. Najbliższym rywalem BKS-u jest ostatni w tabeli Pałac Bydgoszcz. Czy to będą łatwe trzy oczka do zdobycia?

My do każdego spotkania przygotowujemy się bardzo rzetelnie pod każdym względem. Dla nas każdy kolejny mecz jest tym najważniejszym. Oczywiście mamy w głowach to, że wygraliśmy w Bydgoszczy 3:1, ale podchodzimy do tej potyczki z pełną koncentracją i z szacunkiem do rywala. Te trzy oczka są nam niezwykle potrzebne, bo zdajemy sobie sprawę z celu jaki chcemy osiągnąć. Mogę zapewnić, że do konfrontacji z Pałacem będziemy dobrze przygotowani.

W tabeli ORLEN Ligi BKS zajmuje czwarte miejsce. Czy na tym etapie sezonu jest to zadowalający rezultat?

Myślę, że to jest bardzo dobry wynik, który odzwierciedla też to, jak pracujemy od początku sezonu. Widać co udało się trenerowi osiągnąć w przygotowaniach, co udało się najlepszego wyciągnąć z zespołu, zawodniczek. Musimy się także pochwalić, że jesteśmy wysoko jeśli chodzi o statystyki poszczególnych elementów. To na pewno cieszy i buduje. Czwarta lokata jest dużym wyróżnieniem i potwierdzeniem jak fajny mamy zespół. Oby tak dalej.

Patrząc na tabelę ekstraklasy widać wyraźne granice: liderująca trójka, cztery ekipy grupy pościgowej i tercet dołujący. Czy taki podział odzwierciedla prawdziwy układ sił ORLEN Ligi?

Jeśli kibice popatrzą teraz na tabelę, to mogą mieć takie wrażenie, że Chemik, Trefl i Impel są poza zasięgiem. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że w play-off może być naprawdę różnie. Ta faza rozgrywek to w ogóle inny rozdział w sezonie. Niejednokrotnie właśnie w tej decydującej części ligi zdarzały się niespodzianki. Do play-off jeszcze daleka droga, a na dzień dzisiejszy trzy pierwsze zespoły są daleko z przodu, natomiast w środkowej części tabeli jest dosyć ciasno. Myślę, że to nadaje kolorytu całej lidze. Miejsca przed fazą play-off nie są jeszcze rozdane, a każdy będzie chciał zakończyć pierwszą część rozgrywek na jak najwyższym miejscu. Jest ciekawie, a ligowa karuzela wciąż się kręci, i to kręci się szybko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved