Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Porażka Fenerbahce największą niespodzianką

Challenge Cup M: Porażka Fenerbahce największą niespodzianką

fot. archiwum

Od wtorku do czwartku rozegrano pierwsze spotkania 1/16 finału Challenge Cup M. Sensacyjnym wynikiem zakończył się pojedynek Lokomotiwu Charków z Fenerbahce Stambuł. Ukraińcy pokonali bowiem ekipę z Turcji w pięciu setach.

Fenerbahce Stambuł, którego trenerem jest Daniel Castellani, a zawodnikiem Felipe Fonteles, musiało uznać wyższość rywali z Ukrainy. Lokomotiw, grający na co dzień w Superlidze rosyjskiej, nie przestraszył się tureckich rywali i rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść. Warto dodać, że w ekipie gości nie zagrał serbski gwiazdor – Ivan Miljković. Wielkie problemy na własnym boisku mieli siatkarze Fakieła Nowyj Urengoj. Klub Michała Winiarskiego przegrywał już 0:2, lecz zdołał pozbierać się po mizernym początku i rozstrzygnął mecz na swoją korzyść w tie-breaku. W kolejnej rundzie jest już estońskie Parnu VK, które z pewnością nie było faworytem w rywalizacji z Volley Team Bratysława. Barwy ekipy zza naszej południowej granicy broni Mateusz Mędrzyk. Do niedawna liderem zespołu był jeszcze Jarosław Lech, lecz polski zawodnik zerwał umowę z powodu dużych problemów finansowych klubu. Co ciekawe Estończycy nie wywalczyli awansu na boisku, lecz zdobyli go dzięki walkowerowi nałożonemu na słowacką ekipę.

Problemów z rywalami nie miała za to włoska Latina, która w trzech setach uwinęła się z belgijską Precurą Antwerpia. W takim samym stosunku wygrał słoweński Calcit Kamnik z austriackim zespołem – Amstetten Hypo No. Poza tym gładki trzysetowy triumf odnosiły drużyny: Istambuł BBSK, Tiikerit Kokkola, Volei Municipal Zalau, Stroitiela Mińsk, VaLePa Sastamala oraz hotVolleys Wiedeń Roberta Szczerbaniuka. Więcej emocji było z kolei w meczach Holdingu Graz z Selverem Tallinn, Volejbalu Brno z Euphony Asse Lennik czy Crimsody Krasnopieriekopsk z Chaumont VB 52. We wszystkich wymienionych pojedynkach losy rozstrzygały się dopiero w tie-breaku, lecz, co ciekawe, w każdym z nich triumfowali przyjezdni.

Zaledwie dwa mecze zakończyły się w czterech setach. Ethnikos Alexandroupolis toczył ciekawy i zażarty pojedynek z Kommunalnikiem Grodno. Białorusini po porażkach w dwóch pierwszych setach zdołali pozbierać się w trzecim, lecz kolejny set zapisali na swoim koncie gospodarze, wygrywając w nerwowej końcówce 31:29 i to oni są w lepszej sytuacji przed rewanżem. Podobnie było w Holandii, gdzie FirmX Orion Doetinchem podejmował były klub Łukasza Kadziewicza – Szachtior Soligorsk. Ekipa z Białorusi prowadziła już 2:0, w trzecim secie triumfowali gospodarze, ale nie było ich już stać na doprowadzenie do remisu. W rezultacie Szachtior jest już jedną nogą w kolejnej rundzie. By awansować, białoruski zespół musi na własnym boisku wygrać dwie partie.



Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Challenge Cup M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved