Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: Trwa szczęśliwa passa hotVolleys i R. Szczerbaniuka

Raport z Austrii: Trwa szczęśliwa passa hotVolleys i R. Szczerbaniuka

fot. archiwum

Pierwszy etap zmagań na austriackich parkietach zmierza ku końcowi. Przedostatnia kolejka fazy zasadniczej przyniosła zwycięstwo tylko jednemu z Polaków. Z wygranej mógł cieszyć się, broniący barw hotVolleys Wiedeń, Robert Szczerbaniuk.

W rywalizacji SG Supervolley OÖ z UVC Holding Graz Tomasza Dynkowskiego spotkały się dwa zespoły niemające już szans na awans do Superligi. Zespół Polaka nawet matematyczne prawdopodobieństwo znalezienia się w czołówce klasyfikacji stracił po porażce z SG Waldviertel. Dodatkowo dla czwartej ekipy ubiegłego sezonu ostatnie dni to raczej koncentracja na rywalizacji w europejskich pucharach, gdzie ekipa polskiego atakującego mierzyła się z estońskim Selverem Tallinn. Także uwzględniając dotychczasowe poczynania i pozycję SG Supervolley OÖ, trener Plessl mógł nie tylko pozwolić odpocząć swoim kluczowym zawodnikom, ale także przetestować różne warianty zagrań. Podobnie jak w większości spotkań wyjazdowych aktualnego sezonu ekipy z Grazu poza składem meczowym znalazł się Tomasz Dynkowski. Pod nieobecność Polaka kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał Paul Buchegger. Młody atakujący UVC Graz przy blisko 50% skuteczności ponownie był wyróżniającą się postacią swojego zespołu.

Zespół Tomasza Dynkowskiego spotkanie rozpoczął od silnego uderzenia w ataku, przy dobrze dysponowanych Bucheggerze i Swobodzie goście kontrolowali rywalizację od początku spotkania. Dominację siatkarzy UVC Graz potwierdza rezultat pierwszej partii wygranej przez podopiecznych Martina Plessla do 11. Równie pewnie goście poczynali sobie w odsłonie kolejnej, także początki trzeciej partii nie zapowiadały jakichkolwiek problemów siatkarzy z Grazu. Na drugiej przerwie technicznej czwarta ekipa ubiegłego sezonu powadziła jeszcze 11 oczkami, aby pozwolić rywalom w końcówce partii dojść do głosu. Nie był to efekt rotacji w składzie, a raczej dekoncentracji gości. Nerwowość rywali wykorzystał Matthias Polixmair i podopieczni Waltera Pellingera wygrali swoją ósmą partię w tym sezonie. Wygrana nie przyszła gospodarzom łatwo, rywalizacja zakończyła się na przewagi – 30:28. Więcej potknięć w wykonaniu UVC Graz już nie było, partia czwarta to powrót gości do tzw. swojej gry i pewne zwycięstwo 25:11.

SG Supervolley OÖ – UVC Holding Graz 1:3
(11:25, 18:25, 30:28, 11:25)



Składy zespołów:
SG Supervolley OÖ: Grasserbauer (1), Hirschinger (5), Pitner (10), Obergruber (1), Lechthaler (5), Polixmair (10), Radlspack (libero) oraz Zooister (2), Fritz i Kubisch (3)

UVC Holding Graz: Ertl (5), Steiner (6), Menner (14), Penolio (8), Swoboda (19), Buchegger (19), Blaha (libero)

Pewni awansu do Superligi siatkarze SG Waldviertel podejmowali zdecydowanego lidera pierwszej fazy zmagań. Wicemistrz Austrii, podobnie jak ekipa Tomasza Dynkowskiego, krótko po meczu ligowym rozgrywał swoje spotkanie na europejskich parkietach (z Jastrzębskim Węglem). Podobnie jak we wcześniejszych meczach ligowych ekipa z Innsbrucka nie miała większych problemu z pokonaniem drużyny Polaków. Mimo porażki indywidualnie biało-czerwoni zaprezentowali się nie najgorzej. Bartłomiej Gajdek po raz kolejny był najlepiej punktującym swojego zespołu, a efektywnością i liczbą zdobyczy punktowych polski atakujący dorównał najlepszemu po drugiej stronie siatki Alexandrowi Bergerowi.

Jak zgodnie podkreślali biało-czerwoni broniący barw SG Waldviertel, wynik nie oddaje w pełni przebiegu rywalizacji. – Graliśmy przed własną publicznością, niestety nie byliśmy w roli Mikołaja dla kibiców. Mimo tego, że mamy już zapewniony awans do Superligi, staramy się wygrać każde spotkanie. Mecz z Innsbruckiem był bardzo ciężki, przeciwnik po raz kolejny górował w polu serwisowym oraz bloku. Rywale mają zdecydowanie lepsze warunki fizyczne, a to bardzo pomaga – komentował spotkanie Bartłomiej Gajdek. – Niestety formuła, którą przyjęto w Austrii, spowodowała, że już od dwóch kolejek znany jest skład dalszego etapu, czyli tzw. Superligi. Niestety, ponieważ z tego powodu trzy ostatnie mecze są tzw. spotkaniami o pietruszkę i nie mają już na nic wpływu – system rozgrywek oceniał polski rozgrywający SG Waldviertel. – Udało nam się stworzyć dobre widowisko. Nie zagraliśmy wybitnie, ale pomimo porażki udało nam się „sprzedać” w miarę dobrze. Ale oczywiście gramy, ciężko trenujemy, przygotowując się do Superligi – dodał Michał Peciakowski.

SG Waldviertel – Hypo Tirol Innsbruck 0:3
(16:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
SG Waldviertel: Isek (3), Calabek (6), Cebron (4), Ene (7), Gajdek (13), Peciakowski (4), Hiemetzberger (libero) oraz Nikolic i Windisch

Hypo Tirol Innsbruck: Rak (6), Peda (9), Kaszap (7), Hein (8), Berger (13), Jimenez (11), Shoji (libero) oraz Koraimann i Tusch

W ślady pozostałych „polskich” zespołów nie poszedł hotVolleys Wiedeń z Robertem Szczerbaniukiem w składzie. Początek meczu w wykonaniu podopiecznych Erkana Togana był dość nerwowy, jednak wraz z rozwojem meczu zespół polskiego środkowego stopniowo budował dystans. W reakcji na sytuację na boisku szkoleniowiec miejscowych w odsłonie drugiej desygnował do gry Johannesa Leinera, co okazało się dobrym posunięciem. Leiner był nie tylko silnym wsparciem dla siły ataku VBC Weiz, ale także uaktywnił blok gospodarzy. Po drugiej stronie siatki kroku nie zwalniał Thomas Trothann i po niespełna 50 minutach ekipa z Wiednia prowadziła już 2:0. Nie było to jednak ostatnie słowo podopiecznych Sasy Jovanovica. Głównie za sprawą Leinera gospodarze wrócili do gry, wykorzystując niedociągnięcia w grze rywali i przedłużyli losy rywalizacji. Mimo porażki w tej części meczu, komplet oczek zespołu Roberta Szczerbaniuka nie był zagrożony, co najlepiej potwierdza przebieg czwartej i jak się później okazało – ostatniej partii. Wiedeńczycy w tym secie prowadzili już nawet 21:9, końcówka partii to jeszcze zryw VBC Weiz, jednak pogoń nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Kolejne dobre spotkanie na austriackich parkietach rozegrał Robert Szczerbaniuk. Polski środkowy był wyróżniającym się zawodnikiem swojego zespołu, kończąc spotkanie przy efektywności na poziomie 83%. Dorobek punktowy Polaka (8 oczek) to nie tylko efekt skutecznej gry w ataku, ale także dołożył kilka punktów bloku.

VBC Weiz – hotVolleys Wiedeń 1:3
(21:25, 20:25, 25:18, 17:25)

Składy zespołów:
VBC Weiz: Holzl (11), Lanfahrer (10), Grasserbauer (4), Johansson (7), Mayer (2), Damm (4), Steiner (libero) oraz Konrad (3), Prammer (1), Riener i Leiner (19)

hotVolleys Wiedeń: Michel (7), Trothann (14), Holly (5), Nemec (6), Szczerbaniuk (8), Serafim (12), Kienbauer (libero)

Potknięcie zaliczyli natomiast siatkarze z Hartbergu. W konfrontacji z niżej klasyfikowanym Klagenfurtem podopieczni Markusa Hirczy nie tylko zgubili cenne oczka, ale też przegrali spotkanie. Gospodarze porażkę mogą przypłacić utratą miejsca na „podium” klasyfikacji. Dystans między siatkarzami Hartbergu i SG Waldvierel zmniejszył się bowiem do jednego oczka. Początek meczu w wykonaniu miejscowych nie zapowiadał podziału punktów. Na zdecydowanego lidera swojego zespołu wyrósł Sebastian Kohlhauser, zdobywca 21 punktów, przy skuteczności na poziomie 55%. Równie skuteczny, po drugiej stronie siatki, był Simon Fruhbauer. Mimo ambitnej walki i bardzo dobrej dyspozycji w bloku gospodarzy kolejne partie należały do przyjezdnych.

TSV Volksbank Hartberg – VBK Klagenfurt 2:3
(25:20, 25:16, 23:25, 21:25, 13:15)

Składy zespołów:
TSV Volksbank Hartberg: Schlofer (13), Pack (9), Postl (13), Thaller (3), Unterberger (12), Kohlhauser (21), Schutzenhofer (libero) oraz Schweighofer (3), Koraimann i Trothann

VBK Klagenfurt: Melzer (5), Rainer (2), Huber (18), Kufa (8), Fruhbauer (27), Lippitsch (10), Skrabal (libero)

Zobacz również:
Wyniki po 13. kolejce oraz tabela ligi austriackiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved