Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Dla kogo piątek trzynastego okaże się pechowy?

PlusLiga: Dla kogo piątek trzynastego okaże się pechowy?

fot. archiwum

W przerwie od walki w LM podopiecznych Lorenzo Bernardiego czeka powrót do ligowej rzeczywistości. Jastrzębianie w swoim ostatnim w tym roku meczu PlusLigi podejmą Lotos Gdańsk. Cel jest jasny, komplet oczek, bowiem miejsca na potknięcia już nie ma.

W tym sezonie dwukrotnie siatkarze z Jastrzębia-Zdroju, będąc zdecydowanym faworytem, stracili cenne ligowe punkty. Najpierw, dość niespodziewanie, podopieczni Lorenzo Bernardiego musieli na wyjeździe uznać wyższość beniaminka z Radomia, następnie na własnym terenie, mimo zwycięstwa, zgubili cenne oczka w meczu z AZS-em Politechniką Warszawską. Dotychczasowe rywalizacje z zespołami teoretycznie słabszymi nie układały się więc po myśli brązowych medalistów ubiegłego sezonu. Tym samym mając 10 rozegranych spotkań (z czego jedno awansem), jastrzębianie aktualnie zajmują piątą pozycję, do czwartych Czarnych Radom tracąc jeden punkt. Niezbyt kolorowo wygląda sytuacja najbliższych rywali zespołu ze Śląska. Przy stabilnym składzie, wzmocnionym Jakubem Jaroszem czy Krzysztofem Wierzbowskim, celem gdańszczan miała być walka w fazie play-off. Aktualna pozycja w klasyfikacji – tj. 8 miejsce przy tylko jednym punkcie przewagi nad dziewiątym AZS-em Częstochowa, z pewnością odbiega od ambicji podopiecznych Radosława Panasa.

Przed tygodniem siatkarze z Gdańska także sprawdzali swoje siły w rywalizacji z zespołem z czołówki, pretendentem do walki o medale. W starciu ze zmęczoną podróżą ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle podopieczni Radosława Panasa zdołali ugrać jedynie partię. Gospodarzom nie pomogła nawet dobra dyspozycja Jakuba Jarosza, atakujący Trefla Gdańsk nie miał większego wsparcia na skrzydłach, a wraz z rozwojem sytuacji na boisku coraz lepiej funkcjonował kędzierzyński blok. Dla Trefla Gdańsk jutrzejsze spotkanie będzie co prawda szansą na cenne ligowe oczka, jednak nie ostatnią w tej pierwszej rundzie fazy zasadniczej. Tydzień później podopieczni Radosława Panasa podejmą stołecznych inżynierów i wydaje się, że raczej w tym meczu gdańszczanom będzie łatwiej o poprawę swojej sytuacji w ligowej klasyfikacji.

Jastrzębski Węgiel ostatnie mecze musi zaliczyć do wyjątkowo udanych. Przed tygodniem jastrzębianie rywalizowali z Effectorem Kielce i mimo że wygrana nie była tak zdecydowana, jak oczekiwaliby sympatycy zespołu z Jastrzębia-Zdroju – trzy oczka stały się faktem. Jak zgodnie podkreślali jastrzębianie, spotkanie 9. kolejki było dla nich wyjątkowo istotne. – Dla nas to spotkanie było bardzo ważne i podeszliśmy do niego z maksymalną koncentracją, bo historia pokazała wiele razy, że w Kielcach zawsze było trudno grać, a nie ukrywajmy, że nie jesteśmy w tym momencie w naszym szczycie formy – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Michał Łasko. Zdanie kapitana Jastrzębskiego Węgla podzielał włoski szkoleniowiec brązowych medalistów ubiegłego sezonu, nawiązując do sytuacji w czołówce tabeli PlusLigi. – Dla nas na pewno te trzy punkty są bardzo ważne, bo wiemy, że mieliśmy moment, w którym nie graliśmy zbyt dobrze i nasza pozycja w tabeli nie była zbyt wysoka. Straciliśmy kilka ważnych punktów w meczach z drużynami z Radomia oraz Warszawy i dzisiaj naszym celem było wygranie meczu za trzy punkty – podkreślał Lorenzo Bernardi.



Patrząc na ostatnie spotkania i poczynania podopiecznych Lorenzo Bernardiego na europejskich parkietach, wszystko zmierza ku dobremu. Do znakomicie dysponowanego Michała Kubiaka dołączają kolejni jastrzębianie, a przy coraz częstszych rotacjach składem zaczyna być widoczny szeroki skład Jastrzębskiego Węgla. Michał Masny uaktywniając swoich środkowych tak często, jak tylko ma okazję, potwierdza także siłę zespołu ze Śląska w tym elemencie. Dodatkowo w meczu z wicemistrzami Austrii po raz pierwszy, choć w krótkim wymiarze, mógł zaprezentować się Nicolas Marechal, zawodnik, na którego w Jastrzębiu-Zdroju bardzo liczą. Uwzględniając te atuty w jutrzejszym meczu w roli faworyta stawiani będą miejscowi, jednak jak przestrzega trener Jastrzębskiego Węgla, Lotos Trefl Gdańsk nie jest rywalem, którego można lekceważyć. – Gdańska drużyna ma potencjał. Może jak dotąd nie zdołali go jeszcze uwolnić lub zdarzało im się to sporadycznie, ale jeśli zdołają to zrobić, będą groźni dla każdego. Dlatego teraz musimy myśleć wyłącznie o tym meczu. Jest to ostatnie spotkanie ligowe w tym roku, trzeba zdobyć w nim komplet punktów – mówił na łamach oficjalnej strony klubu Lorenzo Bernardi.

W jakich nastrojach siatkarze Jastrzębskiego Węgla pożegnają 2013 rok na ligowych parkietach? Czy po raz kolejny podopieczni trenera Bernardiego będą współuczestnikiem plusligowej niespodzianki? Lotos Trefl Gdańsk na pewno nie jest zespołem chcącym rywalom jedynie dostarczać punktów. Dla kogo piątek trzynastego okaże się pechowy? Początek spotkania Jastrzębski Węgiel – Lotos Trefl Gdańsk o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved