Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Budva ponownie lepsza od Resovii Rzeszów

Liga Mistrzów: Budva ponownie lepsza od Resovii Rzeszów

fot. Joanna Skólimowska

Zamiast zrewanżować się Budvanskiej Rivijerze i zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie, Resovia Rzeszów skomplikowała sobie życie, przegrywając z Czarnogórcami 0:3. Tylko w trzecim secie rzeszowianie nawiązali wyrównaną walkę z rywalem.

Początek spotkania był wyrównany, żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Taka sytuacja trwała do stanu 9:9, wtedy gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu i o czas był zmuszony prosić Andrzej Kowal. Na niewiele to się zdało, bo po skutecznych zbiciach Vojina Cacicia oraz Aleksandara Minicia to Budva schodziła na drugą przerwę techniczną, mając cztery punkty przewagi. W końcówce trener drużyny z Rzeszowa zdecydował się wobec słabej gry w ataku swojego zespołu na podwójną zmianę i na boisku pojawili się Dawid Konarski oraz Fabian Drzyzga, ale i oni nie byli w stanie pomóc. Nie do zatrzymania po drugiej stronie siatki był Marko Bojić i to właśnie po jego kolejnym skutecznym ataku miejscowi prowadzili już 22:16. W końcówce rzeszowianom udało się jeszcze odrobić część strat – po asie autorstwa Dawida Konarskiego goście tracili tylko trzy punkty do rywala (23:20). Jednak podopieczni Sinisy Reljicia nie dali już sobie wydrzeć prowadzenia w tym secie i wygrali go do 22.

Od początku drugiej partii zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy. Kolejne skuteczne zagrania Marko Bojicia dały jego drużynie czteropunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Czarnogórzec szalał w ataku (w sumie w całym meczu miał 70% skuteczności), podczas gdy skrzydłowi Resovii grali bardzo nieefektywnie. Nie poprawił obrazu gry Paul Lotman, który wszedł za słabo spisującego się Petera Veresa. Gdyby nie Grzegorz Kosok, który skończył 3 ataki na 3, skuteczność w ataku rzeszowian wyglądałaby jeszcze mizerniej niż 42% – Budva w tym meczu skończyła zaś 57% ataków. W polskim zespole ponadto praktycznie nie funkcjonowała kontra. Nic więc dziwnego, że w drugiej odsłonie meczu kilkupunktowa przewaga gospodarzy się utrzymywała i także tę partię zapisali oni na swoje konto.

Trzeci set przyniósł nadzieję kibicom Resovi, których to całkiem sporo pojawiło się na trybunach w Budvie. Po punktowej zagrywce autorstwa Aleha Akhrema, Resovia wyszła na pierwsze dwupunktowe prowadzenie w tym meczu (6:4). Po bloku na Vojinie Caciciu przewaga gości wrosła nawet do trzech punktów (9:6) i to było maksimum tego, co byli w stanie wypracować rzeszowianie. Od stanu 11:13 znów przestali kończyć ataki i stracili pięć kolejnych punktów. Podopieczni Sinisy Reljicia mieli już cztery punkty przewagi (20:16), kiedy siatkarze z Podkarpacia wzięli się za odrabianie strat. Po udanej akcji autorstwa Dawida Konarskiego było 20:19 i wydawało się, że rzeszowianie jeszcze powalczą w tym meczu. Jednak od stanu 23:22 dwie kolejne akcje zakończyli Czarnogórcy i to oni wygrali całe spotkanie 3:0. Tym samym rzeszowianie zamiast zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie, mocno sobie skomplikowali sytuację, gdyż nadal trzy zespoły mają szansę awansować z grupy C  – oprócz Resovii i Budvy także Paris Volley.



Budvanska Rivijera Budva – Resovia Rzeszów 3:0
(25:22, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Budva: Cacić (11), Suljagić (8), Bojić (19), Minić (9), Falaschi, Marković (6), Rasović (libero) oraz Vujović i Milivojević

Resovia: Nowakowski (1), Tichacek, Kosok (6), Akhrem (14), Schoeps (5), Veres (4), Ignaczak (libero) oraz Konarski (9), Lotman (4), Grzyb, Drzyzga i Penczew

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved