Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Rundę rewanżową czas zacząć

I liga M: Rundę rewanżową czas zacząć

fot. archiwum

W najbliższy weekend rozpocznie się runda rewanżowa I ligi. Na inaugurację rozgrywek największą niespodziankę sprawili świdniczanie, którzy pokonali MKS Banimex Będzin. Czy tym razem będzie podobnie? A może inny beniaminek zaskoczy rywali?

Gdy na inaugurację rozgrywek Avia Świdnik po tie-breaku ograła MKS Banimex Będzin, wydawało się, że podopieczni Marcina Jarosza będą jedną z rewelacji rozgrywek. Tymczasem okazało się, że były to tylko miłe złego początki graczy z lotniczego miasta. W kolejnych meczach odnieśli oni jeszcze tylko dwie wygrane, co sprawiło, że znaleźli się poza czołową ósemką i mają już tylko matematyczne szanse na awans do fazy play-off. Z kolei zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja ekipy prowadzonej przez Damiana Dacewicza. Inauguracyjna porażka była bowiem jedynie jej wpadką przy pracy, a seria kolejnych dziesięciu zwycięstw spowodowała, że pewnie zasiądzie ona na fotelu lidera. Ale czy uda jej się w najbliższy weekend zrewanżować świdniczanom? Avii ciężko będzie o sprawienie drugiej niespodzianki, ale na pewno tanio skóry nie sprzeda. – Nie składamy broni. Będziemy walczyć, a każdy zdobyty punkt będzie nas cieszył – podkreślił szkoleniowiec beniaminka.

W pierwszej kolejce również zaskakujący wynik padł we Wrześni, gdzie miejscowy Krispol ograł za trzy punkty Campera Wyszków. Później obu zespołom wiodło się różnie, ale na półmetku rundy zasadniczej dzieli je tylko jeden punkt, więc w Wyszkowie zapowiada się ciekawe widowisko, tym bardziej że podopieczni Jana Sucha z pewnością chcą wykorzystać atut własnego parkietu i pokazać, iż są w stanie ograć beniaminka. – Zagramy z trudnym przeciwnikiem, który na pewno będzie chciał zrewanżować się nam za inauguracyjną porażkę – skomentował opiekun wielkopolskiej ekipy, Marek Jankowiak. Wydaje się, że tym razem większe szanse na zwycięstwo mają gospodarze, ale trzeba pamiętać, że wczoraj rozegrali oni ciężki, pięciosetowy bój w ramach Pucharu Polski, więc trudy tego pojedynku mogą dać się im we znaki w sobotę.

Pierwsza część sezonu nie była zbyt udana dla AGH 100RK AZS Kraków. Podopieczni Wojciecha Kaszy najwyraźniej musieli zapłacić frycowe za grę na tym szczeblu rozgrywkowym. Jak na razie plasują się oni na dziesiątym miejscu w tabeli, ale wciąż jeszcze wierzą w awans do ósemki. – Bardzo chcemy być w ósemce po rundzie zasadniczej i liczyć się w walce w play-off – zapewniał ostatnio rozgrywający krakowskiej ekipy, Jakub Kosiek. Jednak aby tak się stało, akademicy muszą zacząć wygrywać z zespołami wyżej notowanymi. Pierwsza ku temu okazja już w najbliższy weekend, kiedy zmierzą się w Lubinie z miejscowym Cuprum. W pierwszym pojedynku obu tych zespołów drużyna prowadzona przez Pawła Szabelskiego bardzo się męczyła, ale ostatecznie wywiozła z Małopolski komplet punktów. Teraz również jest faworytem sobotniej konfrontacji, ale być może przyjezdni zajdą jej jeszcze bardziej za skórę.



Wydaje się, że w dwunastej kolejce najłatwiejsze zadanie czeka Energę Pekpol Ostrołęka, która podejmie u siebie TKS Nascon Tychy. Wprawdzie forma podopiecznych Andrzeja Dudźca nie jest do końca stabilna, ale trudno przypuszczać, aby beniaminkowi udało się sprawić niespodziankę. Jak na razie podopieczni trenera Słabego odnieśli tylko jedno zwycięstwo, a ostatnio zostali rozbici w Lubinie. Ekipa znad Narwi również już dwukrotnie ogrywała tyszan (w lidze i w pucharze), ale ostrołęccy siatkarze z szacunkiem wypowiadają się o najbliższym przeciwniku. – Będziemy chcieli zgarnąć komplet punktów. Jednak nie możemy lekceważyć nawet drużyny, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, bo już w tym sezonie pokazała ona, że potrafi walczyć o każdy punkt – podkreślił atakujący Pekpolu, Łukasz Owczarz.

Coraz lepiej w pierwszoligowych rozgrywkach radzą sobie siatkarze Ślepska Suwałki. Ostatnio odnieśli oni kilka zwycięstw z rzędu, co pozwoliło im przesunąć się do czołówki. Z rytmu nie wybiły ich nawet kontuzje środkowych. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym meczu trener Poskrobko nie będzie mógł skorzystać jedynie z Łukasza Rudzewicza. Do gry wraca za to Maciej Kałasz.Bałem się, że poczuję ból przy wyskokach. Na szczęście obawy okazały się nieuzasadnione – skomentował na łamach strony klubowej środkowy Ślepska. Suwalczanie w weekend zmierzą się u siebie ze Stalą AZS PWSZ Nysa. Na Opolszczyźnie górą była podlaska drużyna, ale podopieczni Krzysztofa Wójcika lepiej spisują się na wyjazdach, co zapowiada ciekawą walkę w sobotnie popołudnie.

W ostatnim meczu dwunastej kolejki Kęczanin Kęty podejmie KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Jeszcze kilka tygodni temu bezsprzecznym faworytem tego spotkania byliby podopieczni Sławomira Gerymskiego, ale kontuzje pokrzyżowały im plany. Może być to szansa dla drużyny znad Soły na zdobycie cennych punktów. Jednak łatwo jej o to nie będzie, bowiem siedlczanie w meczu pucharowym udowodnili, że nawet w osłabionym składzie są w stanie wygrywać chociażby z Camperem. Jeśli podopieczni trenera Błasiaka liczą na sprawienie niespodzianki, to muszą zagrać równo od początku do końca i wykorzystać każdą okazję na zwycięstwo, bowiem wcześniej sprzed nosa uciekło im kilka oczek, które mięli na wyciągnięcie ręki. A jak będzie teraz? Jak zwykle wynik zweryfikuje boisko…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved