Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: O dwa sety od awansu

Puchar CEV: O dwa sety od awansu

fot. archiwum

Wczoraj miejsce w najlepszej ósemce Pucharu CEV zapewniły sobie zespoły z Bełchatowa i Muszyny. Jutro o stuprocentową skuteczność polskich drużyn w tej fazie zmagań postara się BKS Aluprof. By cel osiągnąć, trzeba wygrać dwa sety z mistrzyniami Grecji.

Nazwa Olympiakos Pireus kojarzy się pewnie wielu kibicom siatkówki z męskim klubem, który nawet dzisiaj, w dobie kryzysu, dzielnie walczy w Lidze Mistrzów. Żeńska sekcja volleya nie ma ani takiej tradycji, ani tym bardziej sukcesów, ale wcale nie oznacza to, że bialanki czeka łatwy mecz. Przed tygodniem, w pierwszym starciu musiały się sporo namęczyć. Ostatecznie wygrały 3:0. – Wydaje mi się, że wynik jest trochę niesprawiedliwy, ponieważ wszystkie trzy sety przegraliśmy po walce w końcówkach – zwracał uwagę Ioannis Nikolakis, trener Greczynek, cytowany przez portal bksbielsko.pl.

Siatkarki z Podbeskidzia lepiej od przeciwniczek spisały się w bloku, popełniły mniej błędów, a główną siłą napędową była zdobywczyni 18 punktów – Helena Horka.Olympiakos zagrał bardzo agresywną zagrywką i na początku spotkania mieliśmy problem z przyjęciem serwisów – opisywał pierwszy mecz Paweł Kołek, scout BKS-u. Nie należy jednak zapominać, że w dwóch pierwszych partiach to podopieczne Mirosława Zawieracza goniły wynik, by zwyciężyć na przewagi. To dobrze, że na terenie rywala potrafiły zachować zimną krew i rozstrzygnąć na swoją korzyść końcówki, ale jest to też sygnał ostrzegawczy – Greczynek nie można lekceważyć.

Tym bardziej, że prowadzą w swojej lidze. W ośmiu rozegranych w tym sezonie kolejkach straciły tylko punkt, w sumie przegrywając ledwie cztery sety. Nawet biorąc pod uwagę poziom tamtejszych rozgrywek, wyników tych nie wypada nie docenić. Tak dobrze nie wiedzie się w ORLEN Lidze BKS-owi. Drużyna plasuje się co prawda na czwartym miejscu, ale od strefy spadkowej dzieli ją tyle samo punktów, co od lidera. W poniedziałek zespół z Bielska-Białej po zaciętym spotkaniu pokonał Budowlanych Łódź, chociaż przegrywał już 0:2. – W pierwszych dwóch partiach nasza gra wyglądała bardzo źle. Myślę, że nie byłyśmy myślami na boisku – mówiła po tym pojedynku Heike Beier.



Bialanki mogą czuć się zmęczone, bo ich grafik jest teraz niezwykle napięty. Jutro trzeba będzie o tym zapomnieć, bo rywalki na pewno powalczą. Doświadczenie jest jednak po stronie siatkarek z Podbeskidzia. W składzie mistrzyń Grecji dominują młode zawodniczki, które wsparcia mogą szukać przede wszystkim u Michaeli Monzoni i Radoswety Tenewej-Miliczewicz. Chociaż nie zawsze idzie to w parze z boiskowym ograniem, warto, choćby w ramach ciekawostki, powiedzieć, że średnia wieku meczowej dwunastki Olympiakosu sprzed tygodnia to 24,5 roku, a w przypadku BKS-u – 26,83. Jutro od 20:30 ważniejsza będzie jednak liczba dwa, bo tyle wygranych partii potrzeba bialankom, by awansować do 1/4 Pucharu CEV. Jeśli im się to uda, zmierzą się tam ze zwycięzcą rywalizacji Atlant Baranowicze – Chimik Jużnyj. Te drużyny rewanżowe spotkanie rozegrają już dzisiaj, a w pierwszym meczu 3:0 wygrał Chimik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved