Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Martyna Paczkowska: Nie możemy spocząć na laurach

Martyna Paczkowska: Nie możemy spocząć na laurach

fot. archiwum

- Kiedy popełniamy mało błędów, realizujemy założenia taktyczne i "gramy z głową", to zdobywamy kolejne punkty - przyznała Martyna Paczkowska po wygranej SMS-u Opole z MKS-em Świdnica. Trzy punkty pozwoliły opolankom wrócić na fotel lidera gr. 2 II ligi.

W meczu z MKS-em Świdnica wygrałyście 3:0 i zgarnęłyście kolejny komplet punktów. Pomimo zwycięstwa w trzech setach to nie było najłatwiejsze spotkanie, a rywalki dosyć mocno się opierały.



Martyna Paczkowska: – Po wyniku spotkania można sądzić, że był to łatwy mecz. Przeciwnik postawił nam jednak trudne warunki. Musiałyśmy cały czas grać w stu procentach skoncentrowane, myśleć o każdej akcji z osobna i nie odpuszczać nawet na chwilę. Od początku pierwszej partii kontrolowałyśmy wynik. Dwa, trzy punkty przewagi wypracowane w tym secie pozwoliły nam na pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Jak widać, założenia przedmeczowe przełożyły się na wynik.

W kolejnych dwóch setach zagrałyście już lepiej – MKS zdobył w nich tylko 18 i 20 punktów. Wygrany set dodał wam siły do dalszej gry?

Od początku sezonu to nam udaje się narzucać przeciwniczkom nasz system grania i nasze warunki. Dzięki temu zwyciężamy. Kiedy popełniamy mało błędów własnych, realizujemy założenia taktyczne i „gramy z głową”, to zdobywamy kolejne punkty. Tak też było w meczu z zespołem ze Świdnicy.

W zespole rywalek wystąpiła Magdalena Sadowska, niezwykle doświadczona siatkarka. Po Milenie Stacchiotti to kolejna świetna siatkarka, która w tym sezonie występuje na parkietach II ligi kobiet. To w pewnym sensie zaszczyt grać przeciwko takim zawodniczkom.

Bardzo cieszy fakt, że mogę wejść na boisko i po przeciwnej stronie siatki stanąć twarzą w twarz z taką doświadczoną siatkarką jak Magdalena Sadowska czy Milena Stacchiotti. Dzięki temu możliwe jest porównanie umiejętności. Jak widać po wyniku, nie brakuje nam wiele. Przy takim wzmocnieniu składu drużyny ze Świdnicy zwycięstwo za trzy punkty cieszy jeszcze bardziej.

W poprzedniej kolejce wygrałyście w Jaworznie 3:2. Trener Fogel powiedział w zeszłym tygodniu, że właśnie takiego meczu było potrzeba temu zespołowi, ponieważ podniosłyście się, przegrywając 0:2 i ostatecznie zgarnęłyście dwa punkty. Też uważasz, że to było wam potrzebne?

To rzeczywiście było bardzo ważne zwycięstwo. Zgadzam się z tym, co powiedział trener. Moim zdaniem przede wszystkim dlatego było to ważne, że potrafiłyśmy się zmobilizować i przegrywając 0:2, pokazałyśmy swoją wyższość i wygrać 3:2. Wystarczyło popełniać mniej błędów własnych i wrócić do naszej bardzo dobrej gry blokiem. Dzięki temu poczułyśmy się z dziewczynami pewniej i grałyśmy z dużo większą swobodą.

Udało wam się znowu wskoczyć na fotel lidera, ponieważ wykorzystałyście potknięcie Olimpii Jawor w Jaworznie. Do końca rundy jeszcze dużo czasu, ale to pierwsze miejsce dodatkowo mobilizuje?

Fotel lidera zawsze mobilizuje! Wydaje mi się, że oprócz mobilizowania także zobowiązuje, przede wszystkim do cięższych treningów. Nie możemy spocząć na laurach, tylko musimy konsekwentnie dążyć do wyznaczonych przez nas celów. Z każdym kolejnym zwycięstwem podnosimy sobie poprzeczkę coraz wyżej, ale również wymagania trenerów są coraz większe. Każda z nas zdaje sobie sprawę, że walczy o swoje marzenia, które na początku sezonu wydawały się być nie do osiągnięcia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved