Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marek Jankowiak: Nie wytrzymaliśmy końcówki

Marek Jankowiak: Nie wytrzymaliśmy końcówki

fot. Dawid Spychalski / krispolwrzesnia.pl

- Zespół prezentuje się bardzo pozytywnie. Wygrał większość tie-breaków, co świadczy o odporności psychicznej, koncentracji i dużej woli walki - ocenił postawę wielkopolskiego beniaminka jego szkoleniowiec, Marek Jankowiak.

W jedenastej kolejce wielkopolski beniaminek udał się do Ostrołęki, gdzie zmierzył się z miejscowym Pekpolem. Obie drużyny w tym pojedynku bardzo falowały formą, ale ostatecznie dwa oczka z parkietu podnieśli gospodarze. – Zagraliśmy bardzo nierówno. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty gry. W tie-breaku prowadziliśmy, ale tym razem nie wytrzymaliśmy końcówki. Biorąc pod uwagę, że przegrywaliśmy już 1:2, to cieszymy się nawet z jednego zdobytego punktu – skomentował Marek Jankowiak.Przeciwnik zaskoczył nas trochę trudną, a przede wszystkim silną zagrywką, która momentami dezorganizowała nam grę. Generalnie też broniliśmy mało piłek. Czasami w boisko wpadały nam takie, które w innych meczach z łatwością byśmy podbili – dodał szkoleniowiec Krispolu Września.

Na początku rozgrywek Marek Jankowiak twierdził, że każdy wygrany set i każdy zdobyty punkt będzie dużym sukcesem dla jego podopiecznych, tymczasem Krispol dotychczas wywalczył aż 19 punktów, które pozwalają mu plasować się w środku tabeli. – Gdyby ktoś przed początkiem sezonu powiedział, że zdobędziemy 19 punktów w pierwszej części sezonu, to bardzo byłbym zdziwiony. Jednak okazało się, że zespół prezentuje się bardzo pozytywnie. Wygrał większość tie-breaków, co świadczy o dużej odporności psychicznej, koncentracji i dużej woli walki – ocenił szkoleniowiec. – Ze zdobytych punktów jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż oczywiście mogliśmy wywalczyć jeszcze przynajmniej dwa, trzy oczka więcej, szczególnie zdobyć komplet punktów w Tychach i wygrać w Ostrołęce – dodał.

Wystarczy wspomnieć, że Krispol jedynie w dwóch meczach nie zdobył ani jednego punktu. Przegrał 0:3 z liderem z Będzina oraz Ślepskiem Suwałki. Szczególnie ten drugi pojedynek nie wyszedł wrześnianom. – Biorąc pod uwagę wynik, na pewno to spotkanie nam nie wyszło. Zawodnicy zbyt mocno chcieli je wygrać, grali usztywnieni. Poza tym nie do końca byliśmy kolektywem w tym meczu, co przełożyło się na naszą porażkę – skomentował Jankowiak, który uważa, że druga część rundy zasadniczej będzie trudniejsza dla jego podopiecznych. – Mamy niekorzystny układ meczów. Zagramy na wyjeździe więcej pojedynków chociażby z beniaminkami, dlatego będzie nam trudniej zdobywać punkty. Aczkolwiek uważam, że ugramy to, co powinniśmy ugrać, bo zespół zawsze walczy do końca – zaznaczył.



W najbliższy weekend wrzesińską ekipę czeka starcie w Wyszkowie z Camperem. W pierwszej kolejce dość niespodziewanie beniaminek ograł u siebie podopiecznych trenera Sucha, ale teraz trudno będzie mu powtórzyć niespodziankę. – Zagramy na wyjeździe z trudnym przeciwnikiem, który na pewno będzie chciał zrewanżować się nam za inauguracyjną porażkę – zakończył opiekun wielkopolskiego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved