Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Porażka Chemika wydarzeniem 10. kolejki

ORLEN Liga: Porażka Chemika wydarzeniem 10. kolejki

fot. archiwum

W dziesiątej kolejce aż trzy spotkania zakończyły się po tie-breaku. Nieoczekiwanej porażki doznał nie tylko Impel Wrocław, który uległ Nafcie Piła, ale przede wszystkim Chemik Police, Który nie sprostał sopockiemu Treflowi.

Pierwszej porażki w rozgrywkach doznał Chemik Police, który tym razem nie sprostał mistrzowi Polski. Wprawdzie sopocianki przegrywały już 0:2, a w trzecim secie 9:13, ale beniaminek nie potrafił postawić przysłowiowej kropki nad i. Gospodynie do walki poderwała Anna Podolec, a przyjęcie w ich szeregach ustabilizowała Briżitka Molnar. To właśnie te zawodniczki w dużej mierze przyczyniły się do zwycięstwa Trefla, a pierwsza z nich wyróżniona została statuetką MVP. – To był chyba najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Pierwsze dwa sety grałyśmy źle, ale to Trefl popełniał błędy i dlatego je wygrałyśmy – mówiła kapitan Chemika, Anna Werblińska. Będzie to dla nas nauczka na przyszłość, że nie ma zespołów niepokonanych. Każdy będzie chciał z nami wygrywać i urywać nam punkty – dodał Mariusz Wiktorowicz. Mimo porażki beniaminek utrzymał pozycję lidera ORLEN Ligi. Natomiast podopieczne trenera Buijsa plasują się na trzecim miejscu, ale mają jedno spotkanie rozegrane mniej niż drugie wrocławianki.

Równie niespodziewanej porażki doznał Impel, który na wyjeździe nie sprostał PGNiG Nafcie Piła. Już po dwóch setach zanosiło się na sensację, bowiem podopieczne trenera Popika prowadziły 2:0. Wprawdzie później do walki zerwały się siatkarki z Dolnego Śląska, ale stać było je jedynie na doprowadzenie do tie-breaka. W nim ponownie górą były gospodynie i to one mogły cieszyć się z drugiego zwycięstwa w sezonie. Nie byłoby jego, gdyby nie dobra postawa Agaty Babicz. Zdobyła ona 20 punktów dla swojego zespołu i zasłużenie została uznana najbardziej wartościową siatkarką spotkania. – Uległyśmy ostatniemu zespołowi w tabeli, co pokazuje, że do każdego meczu trzeba być zmotywowanym i przygotowanym na sto procent – mówiła przyjmująca Impelu, Bogumiła Pyziołek. Niespodziewany triumf wielkopolskiej drużyny sprawił, że ma ona jeszcze szansę na włączenie się w rywalizację o czołową ósemkę, bowiem do ósmej Legionovii traci obecnie cztery oczka.

Jednak podopieczne trenera Aleksandersena nie miały zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem w weekend zagrały także awansem na wyjeździe z Pałacem Bydgoszcz. Widać było, że szybko wyciągnęły wnioski ze wcześniejszej porażki, ponieważ nie dały większych szans zespołowi prowadzonemu przez trenera Gąsiora. Wystarczy wspomnieć, że bydgoszczanki w żadnym z trzech setów nie „dobiły” nawet do granicy 20 punktów. Duża w tym zasługa Frauke Dirickx, która umiejętnie rozrzucała piłki na skrzydła, w efekcie czego trzy skrzydłowe Impelu zdobyły ponad 10 oczek, a rozgrywająca wrocławskiego zespołu otrzymała statuetkę MVP. – Byłyśmy rozczarowane przegraną w Pile, więc w Bydgoszczy chciałyśmy zagrać dobrze. Potrzebowało tego nasze poczucie pewności siebie. Pragnęłyśmy udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę i myślę, że nam się to udało – powiedziała belgijska rozgrywająca. Obecnie wrocławianki są wiceliderem tabeli, ale mają o jedno spotkanie rozegrane więcej od najgroźniejszych przeciwniczek. Z kolei bydgoszczanki zamykają stawkę.



Ciekawy pojedynek odbył się także w Łodzi, gdzie Beef Master Budowlani podejmowali BKS Aluprof Bielsko-Biała. Od początku spotkania gospodynie narzuciły rywalkom swój rytm gry, co zaowocowało prowadzeniem w setach 2:0. W trzeciej partii podopieczne trenera Grabowskiego miały okazję na przypieczętowanie trzypunktowej zdobyczy, ale w jej końcówce szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść bialskiej ekipy, która w kolejnych odsłonach poszła za ciosem i ostatecznie podniosła z parkietu dwa oczka. Duża w tym zasługa Karoliny Ciaszkiewicz, która pojawiła się na parkiecie w trakcie spotkania i odmieniła grę podopiecznych trenera Zawieracza. Jej dobra postawa została zauważona przez komisarza zawodów, bowiem przyjmująca BKS-u została uznana najlepszą zawodniczką meczu. – Potrzebowałyśmy trochę czasu, aby wejść na właściwy tor, ale po raz kolejny potwierdziłyśmy, że jesteśmy walecznym zespołem – mówiła Małgorzata Lis. Zupełnie inne nastroje panowały w szeregach łodzianek, które wypuściły z rąk niemal pewne zwycięstwo. – Nagle uszło z nas powietrze. Zagrałyśmy dwa dobre sety. Później miałyśmy przestój – komentowała z kolei Magdalena Śliwa. Sukces bialanek sprawił, że aktualnie znajdują się na czwartej pozycji w tabeli, ale po piętach depcze im ekipa z Dąbrowy Górniczej oraz Budowlani, którzy mają do niej tylko punkt straty.

Powoli zaczyna odbudowywać się Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Wicemistrzynie Polski w ostatni weekend wykazały wyższość nad Siódemką Legionovią SK Bank Legionowo. Kluczowy dla losów meczu był trzeci set, w którym podopieczne trenera Kosmola miały piłkę setową, a ostatecznie partia ta padła łupem przyjezdnych. Taka sytuacja najwyraźniej podłamała legionowianki, bowiem w czwartej odsłonie nie podjęły już walki z rywalkami, przez co pozostały bez punktów. W szeregach przyjezdnych tradycyjnie już wyróżniła się Katarzyna Zaroślińska, zdobywczyni 21 oczek. Lecz tym razem statuetka MVP powędrowała w ręce Ozge Cemberci. Zrobiłyśmy dużo prezentów rywalkom, ale one tego nie wykorzystały. Miałyśmy swoje problemy i wciąż mamy nad czym pracować. Najważniejsze są dla nas trzy punkty – podsumowała Elżbieta Skowrońska. Dzięki wywiezieniu z Legionowa kompletu oczek dąbrowianki awansowały na piąte miejsce w tabeli. Z kolei drużyna prowadzona przez trenera Kosmola pozostała na ósmej pozycji.

Mecz Pałacu z Muszynianką został przełożony na drugą połowę grudnia.

Zobacz również
Wyniki 10. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved