Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Owczarz: Musimy ruszyć do przodu

Łukasz Owczarz: Musimy ruszyć do przodu

fot. archiwum

- To był kolejny mecz, w którym nasza gra bardzo falowała. W jednym secie prezentowaliśmy się dobrze, a w następnym graliśmy słabo i zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy zapomnieli, jak gra się w siatkówkę - mówi atakujący Pekpolu, Łukasz Owczarz.

Na koniec pierwszej części rundy zasadniczej pokonaliście u siebie Krispol Września. Mecz był nierówny, ale dla was chyba najważniejsze jest to, że udało wam się zdobyć dwa punkty?

Łukasz Owczarz: – Oczywiście, cieszymy się z dwóch punktów. Od początku wiedzieliśmy, że zespół z Wrześni nie będzie dla nas łatwym przeciwnikiem. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że musimy się maksymalnie skoncentrować, aby zakończyć to spotkanie zwycięsko. Natomiast faktycznie to był kolejny mecz, w którym nasza gra bardzo falowała. W jednym secie prezentowaliśmy się dobrze, a w następnym graliśmy słabo i zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy zapomnieli, jak gra się w siatkówkę. Często w tym sezonie tracimy punkty seriami i jak na razie nie wiemy, jaka jest tego przyczyna. Na szczęście ostatnie trzy spotkania udało nam się rozstrzygnąć na naszą korzyść, także jestem z tego bardzo zadowolony.

Jednak w tie-breaku to Krispol prowadził już 11:9. Co wówczas zaważyło na tym, że odwróciliście losy tego seta?



– W tie-breaku byliśmy w ciężkiej sytuacji. W końcówce Jakub Kowalczyk pojawił się w polu serwisowym. Zachował zimną głowę i dzięki jego dobrej zagrywce to my wyszliśmy na prowadzenie i dociągnęliśmy je do końca meczu.

A czy dużym utrudnieniem w ostatnich pojedynkach była dla was nieobecność Adriana Mihułki?

– Na pewno. Adrian jest kluczowym zawodnikiem w naszym zespole. Ale uważam, że chłopcy, którzy zagrali ostatnio na libero [Maciej Krzywiecki i Grzegorz Białek przyp. red.], bardzo pozytywnie zastąpili Adriana. Chwała im za to, że udało im się zaprezentować wysoki poziom sportowy. Na pewno jak Adrian wróci do zdrowia, to powinniśmy grać jeszcze lepiej, bo jest to zawodnik, który bardzo dużo piłek broni i bardzo dobrze przyjmuje zagrywki rywali.

Na półmetku rundy zasadniczej plasujecie się na ósmej pozycji. To chyba nie jest szczyt waszych marzeń? Chyba odczuwacie spory niedosyt?

– Na pewno odczuwamy duży niedosyt. Liczyliśmy, że będziemy nieco wyżej w tabeli. Jednak rozegraliśmy bardzo dużo tie-breaków, przez co traciliśmy dużo punktów. Dlatego cieszymy się, że jesteśmy na ósmym miejscu, a nie na gorszym. Trzy ostatnie mecze równie dobrze mogłyby potoczyć się nie po naszej myśli, a wówczas bylibyśmy jeszcze niżej. Na razie cieszymy się z tego, co mamy, a w drugiej części rundy zasadniczej musimy ruszyć do przodu i zdobywać więcej punktów, aby piąć się w górę tabeli.

A zgodzisz się z opinią, że przełomowym momentem dla was był przegrany pojedynek w Siedlcach?

– Po meczu w Siedlcach byliśmy bardzo zdenerwowani naszą postawą, bo był on kompletnie nieudany w naszym wykonaniu. Nic nam w nim nie wychodziło. Duża w tym jednak zasługa gospodarzy, którzy zaprezentowali bardzo dobrą siatkówkę i pokazali nam miejsce w szeregu. Była to już chyba nasza trzecia porażka z rzędu. Bardzo możliwe, że nasza sportowa złość przełożyła się na zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że musimy zacząć w końcu wygrywać. Tak się wreszcie stało.

A trudniej się gra, mając świadomość, że zespół balansuje na granicy ósmego miejsca, czyli ostatniego, które gwarantuje udział w fazie play-off?

– Na razie staramy się skupiać na każdym kolejnym meczu. Do każdego spotkania staramy się podejść maksymalnie skoncentrowani, aby zgarnąć pełną pulę punktów. Nie przyglądamy się tabeli, bo do końca rundy zasadniczej zostało jeszcze jedenaście pojedynków. Tabelę będziemy śledzić na dwie, trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego.

Teraz przed wami pojedynek z TKS-em Tychy. Wydaje się, że to idealny rywal na początek drugiej części rundy zasadniczej, bo z kim zdobywać komplet punktów, jak nie z ostatnią drużyną w tabeli…

– No tak. Teraz zmierzymy się z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, który dotychczas nie wygrał zbyt dużej liczby spotkań. Na pewno na ten mecz będziemy nastawieni bardzo bojowo i będziemy chcieli zgarnąć komplet punktów. Jednak nie możemy lekceważyć nawet drużyny, która zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, bo już w tym sezonie pokazała, że potrafi walczyć o każdy punkt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved