Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Weekend pod znakiem trzysetowych pojedynków

II liga M: Weekend pod znakiem trzysetowych pojedynków

fot. archiwum

Podczas ostatniego weekendu wiele spotkań kończyło się po zaledwie trzech setach, co jednak nie oznacza, że nie doszło do przetasowań. Największe roszady zaszły w czwartej grupie, w której na szczyt powrócił MOS Wola Warszawa.

Grupa I

Liderem pierwszej grupy jest wciąż Olimpia Sulęcin. Podopieczni trenera Chajca w miniony weekend zaskakująco gładko uporali się we własnej hali z AZS-em UAM Poznań. Wystarczy wspomnieć, że tylko w jednym secie pozwolili przeciwnikom przekroczyć barierę 20 punktów. Jednak po piętach depcze im Morze Bałtyk Szczecin, które nie miało najmniejszych problemów z odprawieniem z kwitkiem świnoujskich licealistów. Jako ciekawostkę można dodać, że chociaż gospodarzem meczu byli szczecinianie, to odbył się on w Świnoujściu. Wszystko przez to, że podopieczni trenera Dolińskiego wciąż borykają się z brakiem hali do rozgrywania pojedynków. Niepowodzenie graczy z Wielkopolski wykorzystał GTPS. Drużyna prowadzona przez trenera Kocika u siebie łatwo ograła Oriona Sulechów. – Wykonaliśmy plan w stu procentach. Wszystkie założenia zostały zrealizowane. Chłopaki do spotkania podeszli bardzo ambitnie i zagrali dobre spotkanie – komentował opiekun gorzowskich siatkarzy, Krzysztof Kocik. Z kolei Wilki Wilczyn po bardzo zaciętym, pięciosetowym boju wykazały wyższość nad Orłem Międzyrzecz. Utrata jednego punktu w starciu z niżej notowanym rywalem może okazać się dla nich brzemienna w skutkach, ale wciąż mają oni jeszcze szansę na znalezienie się w pierwszej czwórce, bowiem do poznanian tracą tylko dwa oczka.

Zobacz również
Wyniki 10. kolejki oraz tabela 1. grupy II ligi mężczyzn



Grupa II

W drugiej grupie aż trzy z czterech pojedynków kończyły się w trzech setach. Jedyne nieco bardziej wyrównane spotkanie odbyło się w Zielonej Górze, gdzie miejscowi akademicy urwali seta Victorii PWSZ Wałbrzych. – Szkoda drugiego seta, po którym mogliśmy wyjść na 1:1. Wówczas mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej – podkreślił na antenie Radia Zachód Zbigniew Zarzeczny. Jednak zwycięstwo nie pozwoliło zawodnikom trenera Janczaka zmniejszyć strat do prowadzącej Gwardii, bowiem ona pokonała u siebie Chrobrego Głogów. – Każde zwycięstwo jest cenne. Każde trzeba sobie wywalczyć. Jest dziesiąte, to dobrze, ale patrzmy do przodu – mówił na łamach strony klubowej wrocławskiej drużyny Bartłomiej Dzikowicz. Trzecie miejsce obecnie zajmuje Astra Nowa Sól, która pokonała na wyjeździe Bielawiankę Bielawa. Gospodarze jedynie w trzeciej odsłonie postawili większy opór rywalom, ale nie na wiele się to zdało. Za to w końcu przełamała się Olavia. Oławianie w Żaganiu wykazali wyższość nad miejscowym Sobieskim. Wprawdzie nie oddali przeciwnikom nawet jednej odsłony, ale spotkanie było bardzo wyrównane, a jego losy rozstrzygały się dopiero w końcówkach partii. Trzy zdobyte punkty pozwoliły beniaminkowi opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

Zobacz również
Wyniki 10. kolejki oraz tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

Grupa III

W grupie trzeciej doszło do spotkania na szczycie, w którym Czarni Rząśnia podejmowali SMS PZPS Spała. Podopiecznym trenera Blomberga udało się w pełni zrewanżować rywalom za wcześniejszą porażkę, bowiem we własnej hali pokonali ich 3:1. Mieli nawet szansę na zwycięstwo 3:0, ale w końcówce trzeciej partii lepsi okazali się młodzi adepci siatkówki ze Spały. Ostatni sukces spowodował, że rząśnianie odskoczyli od ostatniego przeciwnika na trzy oczka. Trzecią pozycję zajmuje Caro Rzeczyca. Drużyna prowadzona przez trenera Sobczyńskiego ograła w Łodzi AKS UŁ. Wprawdzie premierowy set padł łupem gospodarzy, ale w kolejnych przyjezdni przejęli inicjatywę na boisku i nie oddali jej już do końca meczu. Tuż za plecami siatkarzy Caro czai się MKS Kalisz, który w tej serii spotkań pauzował. Drugiego seta w rozgrywkach wygrał Salos Ostrów Wielkopolski, a stało się to w pojedynku z Bzurą Ozorków. Jednak trzy pozostałe odsłony na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze i to oni dopisali komplet punktów do swojego dorobku. W ostatnim meczu Norwid Częstochowa nie miał większych problemów z wykazaniem wyższości nad Lechią Tomaszów Mazowiecki. Dzięki wygranej bez straty seta zawodnicy spod Jasnej Góry mają jeszcze szansę na włączenie się w walkę o czołową czwórkę.

Zobacz również
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 3. grupy II ligi mężczyzn

Grupa IV

Do kolejnych przetasowań doszło w grupie czwartej, bowiem niespodziewanie porażek doznał lider z Hajnówki oraz wicelider z Augustowa. SKS poległ w Olsztynie, gdzie nie sprostał AZS-owi UWM II. – Zagraliśmy słabe spotkanie z niską skutecznością w ataku. Na pewno długa podróż nie ułatwiła nam zadania, ale nie możemy się tym tłumaczyć, bo wszyscy mają takie same wyjazdy – tłumaczył w Gazecie Wyborczej szkoleniowiec drużyny z Podlasia, Jerzy Nowik. Jeszcze słabiej spisali się gracze Centrum, którzy nie wykorzystali atutu własnego parkietu i przegrali 0:3 ze Stoczniowcem Gdańsk. – To był mecz bez historii. Zagraliśmy po prostu tragicznie – skomentował szkoleniowiec augustowian, Wojciech Iwanowicz. Niepowodzenia rywali wykorzystał MOS Wola Warszawa, który ponownie wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli. Podopieczni trenera Wójcika wprawdzie przegrali premierową odsłonę z Wichrem Wilkasy, ale później przejęli inicjatywę na boisku i nie oddali jej już do końca meczu. Niespodzianki nie udało się sprawić Zawkrzu Mława, które uległo w wyjazdowym pojedynku Huraganowi Międzyrzec Podlaski 0:3. Natomiast Czołg AZS UW Warszawa uległ 0:3 Huraganowi Wołomin.

Zobacz również
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 4. grupy II ligi mężczyzn

Grupa V

W weekendowych pojedynkach piątej grupy obyło się bez sensacji, a we wszystkich meczach wygrywali gospodarze. I tak zwycięską passę kontynuuje Aluron Warta Zawiercie, który odprawił z kwitkiem Juvenię Głuchołazy. Przyjezdni jedynie w trzeciej odsłonie starali się dobrać do skóry liderowi grupy, ale ostatecznie przegrali ją 24:26, a cały mecz 0:3. Zbyt wiele do powiedzenia nie miał Winner Czechowice-Dziedzice w starciu z Volleyem Rybnik. Wystarczy wspomnieć, że rybniczanie w drugiej partii rozgromili rywali, nie wypuszczając ich nawet z dziesięciu oczek. Również trzy sety rozegrali Czarni Katowice z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla. Młodzi adepci siatkówki w żadnej z odsłon nie dobrnęli nawet do 20 punktów i po nieco ponad godzinnej walce musieli wracać do domu. Najbardziej wyrównane spotkanie odbyło się w Opolu, gdzie tamtejsza Politechnika podejmowała UKS Strzelce Opolskie. Jednak w końcowym rozrachunku beniaminek tylko w trzeciej partii wykazał wyższość nad przeciwnikami i musiał obejść się smakiem sprawienia niespodzianki. Porażka spowodowała, że spadł na piąte miejsce w tabeli. W tej serii gier pauzował AZS Rafako Racibórz.

Zobacz również
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 5. grupy II ligi mężczyzn

Grupa VI

W grupie szóstej wciąż nikt nie może znaleźć recepty na pokonanie Karpat Krosno. Tym razem niespodzianki nie udało się sprawić Energetykowi Jaworzno, który nie urwał nawet seta podopiecznym trenera Frączka. – Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa. Jednak mamy świadomość, że poważne granie dopiero się zacznie. Nie będzie miało znaczenia to, ile zwycięstw odnieśliśmy w rundzie zasadniczej, ale to, jak potoczą się nasze losy w play-off – skomentował na łamach strony klubowej szkoleniowiec podkarpackiej ekipy, Krzysztof Frączek . Zatem zwycięska passa Karpat trwa w najlepsze i nic nie zanosi się na to, aby miała dobiec końca. Tym razem punktów nie stracił także ropczycki wicelider. Wprawdzie Błękitni źle rozpoczęli konfrontację z MKS-em Andrychów, ale okazało się, że były to tylko złe miłego początki. Trzy kolejne odsłony padły bowiem ich łupem. – Pierwszy set przegraliśmy na własne życzenie, bo cały czas kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Na szczęście następne trzy zagraliśmy na swoim poziomie, zasłużenie wygrywając – komentował atakujący Błękitnych, Marcin Dobrzyński. Zacięty mecz został rozegrany w Bochni, gdzie miejscowy Contimax wygrał po tie-breaku z Hutnikiem Dobry Wynik Kraków. Wprawdzie podopieczni trenera Janawy prowadzili już 2:1, ale nie potrafili przypieczętować triumfu. Mimo porażki udało im się utrzymać trzecie miejsce w tabeli. Z kolei w spotkaniu dwóch najsłabszych zespołów szóstej grupy TSV Mansard Sanok wykazał wyższość nad STS-em Skarżysko-Kamienna. Jednak ostatnie zwycięstwo nie pozwoliło beniaminkowi opuścić ostatniej pozycji.

Zobacz również
Wyniki 12. kolejki oraz tabela 6. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved