Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Ósemka szczęśliwa dla Polaków

Serie A: Ósemka szczęśliwa dla Polaków

fot. archiwum

Zadowoleni indywidualnie ze swych występów oraz z gry swoich drużyn mogą być obaj Polacy: Zbigniew Bartman i Bartosz Kurek. Casa Modena odniosła drugie zwycięstwo za 3 punkty, a Bartman otrzymał statuetkę MVP, zaś ekipa Lube zwyciężyła bez straty seta.

Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego do potyczki z mistrzami kraju przystąpili bardzo zmotywowani i już pierwsze akcje seta otwarcia zwiastowały twardą, męską walkę. Co prawda początkowo inicjatywa minimalnie należała do gości, lecz giallorossi szybko zniwelowali straty. Nikt nie zamierzał odpuszczać ani na chwilę: po jednej stronie siatki doskonale spisywał się duet František Ogurčák – Pablo Crer, a po drugiej Cwetan Sokołow. Seta zaś, popisując się asem, zakończył Michele Fedrizzi. To nieco podłamało graczy z Kalabrii, w efekcie czego druga partia przebiegła pod dyktando gialloblu, którzy nie tylko lepiej radzili sobie w bloku, ale też bezlitośnie wykorzystywali błędy rywali. W trzeciej odsłonie jednakże miejscowi postanowili zaryzykować i za sprawą dobrej gry Luigiego Randazzo przedłużyli swe nadzieje na zwycięstwo. Choć Sokołow robił, co mógł, by poderwać do walki swój team, również czwarta partia padła łupem giallorossich, którzy w tie-breaku poszli za ciosem. Mądre wybory Markusa Steuerwalda i dobra gra skrzydłowych oraz Crera sprawiły, że siatkarze Tonno Callipo sprawili niespodziankę, pokonując Diatec Trentino.

Tego wieczora zaprezentowaliśmy się naprawdę fantastycznie. I choć być może ja sam mógłbym zrobić więcej, to jednak moja gra schodzi na drugi plan, bo najważniejsza jest nasza wygrana. We własnej hali, przed naszą publicznością stworzyliśmy naprawdę fajne widowisko, a to zwycięstwo na pewno podbuduje nasze morale – stwierdził Mauro Gavotto.

MVP spotkania: Luigi Randazzo



Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia – Diatec Trentino 3:2
(29:31, 16:25, 25:22, 25:23, 15:9)

Składy zespołów:
Tonno Callipo: Steuerwald (5), Randazzo (20), Forni (8), Crer (13), Gavotto (16), Ogurčák (20), Farina (libero) oraz Trinidad, Plot i Villena
Diatec: Birarelli (13), Solé (13), Ferreira (3), Lanza (10), Sokołow (27), Suxho (2), Colaci (libero) oraz Fedrizzi (16), Sintini, Szabo i Thei (libero)

Po wygranej nad CMC Ravenna gracze Bre Lannutti Cuneo odnieśli koleje zwycięstwo, tym razem nad Altotevere Cittá di Castello. Już początek spotkania należał do neroverdich, którzy dość szybko wypracowali sobie nieznaczną przewagę. Wśród gospodarzy zaś ciężar gry na swoje barki wziął Christian Fromm, który robił wszystko, co w jego mocy, by dotrzymać kroku rywalom. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż ostanie słowo należało do Jeroena Rauwerdinka. Gdy Niemca wspomógł jeszcze Gert Van Walle, dając swej ekipie prowadzenie, wszystko wskazywało na to, że gracze z Umbrii podejmą rękawicę. Jednakże w obliczu udanych ataków Olega Antonova byli całkowicie bezradni, a gdy jeszcze blokiem popisał się Emanuel Kohut, siatkarze z Piemontu cieszyli się z cennego zwycięstwa.

Spodziewaliśmy się o wiele trudniejszego starcia, ale muszę powiedzieć, że wywarliśmy na rywalach presję naszą zagrywką, dzięki czemu łatwiej było nam odczytać ich grę – tłumaczył Giorgio De Togni.Nie rozpoczęliśmy tego sezonu najlepiej, ale wierzymy, że te dwa zwycięstwa podbudują nasze morale i pozwolą wykorzystać kolejne szanse.

MVP spotkania: Oleg Antonov

Altotevere Cittá di Castello – Bre Lannutti Cuneo 0:3
(23:25, 18:25, 22:25)

Składy zespołów:
Altotevere: Fromm (15), Corvetta (1), Dolfo (7), Piano (6), Van Walle (11), Rossi (6), Tosi (libero) oraz Franceschini, Carminati, Massari i Marchiani
Bre: Rauwerdink (12), Antonov (17), Gonzalez (1), Kohut (10), De Togni (8), Rouzier (7), De Pandis (libero) oraz Alletti, Maruotti i Marchisio (libero)

Zaledwie sześćdziesięciu siedmiu minut potrzebowali podopieczni Luki Montiego, by rozprawić się z graczami Juana Manuela Cichello. Kluczem do zwycięstwa wicemistrzów Włoch była doskonała dyspozycja w bloku i zagrywce, którymi punktowali odpowiednio 10 i 9 razy. Dodatkowo cały zespół biancorossich rozegrał doskonałe zawody, lecz na szczególne pochwały zasługują Luca Vettori, Denis Kaliberda, Hristo Zlatanov i Robertlandy Simon. Po drugiej stronie siatki zaś sygnał do walki swemu teamowi starał się dać Giulio Sabbi, lecz w obliczu tak dobrze dysponowanych rywali na niewiele się to zdało.

Zagraliśmy dobrze, wszystko szło po naszej myśli. I choć co prawda przydarzyło nam się kilka błędów, to w zagrywce i bloku radziliśmy sobie znakomicie. Aktualnie jesteśmy w świetnej formie – mówił po meczu Denis Kaliberda.Jeśli zaś o mnie chodzi, to w Piacenzy czuję się bardzo dobrze, ciężko pracuję podczas treningów i staram się pokazać to w trakcie gier. Nie mógłbym życzyć sobie więcej.

MVP spotkania: Luca Vettori

Copra Elior Piacenza – Exprivia Molfetta 3:0
(25:19, 25:18, 25:12)

Składy zespołów:
Copra: Fei (8), Kaliberda (12, Simon (10), Zlatanov (11), Vettori (15), De Cecco (2), Marra (libero) oraz Le Roux, Partenio (1), Husaj i Tencati (2)
Exprivia: Piscopo (7), Mazzone (7), Sabbi (9), Zanuto (2), Casoli (5), Saitta (2), Cesarini (libero) oraz Izzo, Del Vecchio (1) i De Marchi (3)

Choć wszystko wskazywało na to, że podopieczni Angelo Lorenzettiego będą zmuszeni rozegrać szósty tie-break w sezonie, to w Latinie obyło się bez podziału punktów. Pierwsze dwie partie padły dość łatwym łupem gialloblu, którzy dominowali na parkiecie przede wszystkim w ataku, a dodatkowo bez skrupułów wykorzystywali pomyłki graczy Roberto Santilliego. Ponadto w polu zagrywki dobrze radził sobie Thomas Beretta. W trzeciej partii zaś miejscowi postanowili zaryzykować i po skutecznych zbiciach Sašy Starovicia, asie Sergio Nody i bloku Andreasa Fragkosa prowadzili 22:14. Ostatnie słowo również należało do Greka, który dość dobrze radził sobie także w kolejnej partii. Jednakże skuteczna gra trójki skrzydłowych Casy Modena: Zbigniewa Bartmana, Uroša Kovačevicia i Guillaume’a Quesque spowodowała, że przyjezdni powrócili do gry. Rozgorzała walka punkt za punt, a wynik seta i całego meczu ustalił Fragkos, atakując w aut.

Zbigniew Bartman rozegrał całe spotkanie i zapisał na swym koncie 18 oczek, co stanowiło najlepszy wynik w drużynie. Polski atakujący wszystkie punkty zdobył atakiem, notując przy tym skuteczność na poziomie 47%.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, gdyż była to nasza druga wygrana za trzy punkty – mówił po spotkaniu Zbigniew Bartman. – Najbardziej jednak cieszy nas to, że odwróciliśmy losy czwartego seta, nie poddaliśmy się i zwyciężyliśmy na przewagi.

MVP spotkania: Zbigniew Bartman

Andreoli Latina – Casa Modena 1:3
(19:25, 21:25, 25:18, 26:28)

Składy zespołów:
Andreoli: Gitto (7), Sottile, Skrimow (5), Verhees (4), Noda (20), Starović (21), Rossini (libero) oraz Candellaro i Fragkos (10)
Casa: Sala (10) Quesque (13), Kampa (1), Bartman (18), Beretta (9), Kovačević (15), Maniá (libero) oraz Šket, Deroo (8), Hendriks, Krumins i Donadio (libero)

Bardzo zacięty bój stoczyły ekipy CMC Ravenna i Sir Safety Perugia. Dla podopiecznych Marco Bonitty była to już siódma porażka, w efekcie czego plasują się na siódmym miejscu w tabeli z zaledwie pięcioma punktami na koncie. I choć w przekroju całego spotkania w bloku oraz w zagrywce oba teamy radziły sobie podobnie, to w ataku dominowali miejscowi. Mimo to w starciu z Block Devils udało im się ugrać zaledwie jednego seta, a wszystko przez błędy własne, których popełnili aż 29. Co prawda duet Klemen Čebulj/Kevin Tillie, wspierany przez Stefano Mengozziego i Enrico Cestera, robił wszystko, co w jego mocy, by jakieś punkty pozostały w Ravennie, ale po drugiej stronie siatki bardzo dobrze spisywał się Aleksandar Atanasijević, który otrzymując wsparcie Stefana Vujevicia i Nemanji Petricia, poprowadził swój zespół do triumfu.

Zwyciężyliśmy w naprawdę pięknym meczu, który po trzecim secie, z którego pociechę miała lokalna publiczność, niejako musieliśmy rozpocząć na nowo. Dobrze zagrał nie tylko Atanasijević, ale cały zespół, który był zdolny, za sprawą zagrywki, odwrócić losy pierwszego seta – podsumował Slobodan Kovač.

MVP spotkania: Aleksandar Atanasijević

CMC Ravenna – Sir Safety Perugia 1:3
(24:26, 23:25, 25:23, 23:25)

Składy zespołów:
CMC: Mengozzi (12), Toniutti (2), Tillie (16), Klapwijk (12), Cester (10), Čebulj (17), Bari (libero) oraz Kauliakamoa, Cricca, Patriarca i Koumentakis (10)
Sir: Buti (6), Petrić (12), Barone (7), Mitić (3), Vujević (1), Atanasijević (23), Giovi (libero) oraz Paolucci (2), Čupković (3), Della Lunga i Semenzato (2)

W ostatnim meczu kolejki podopieczni Andrei Gianiego podejmowali graczy Lube Banki Marche Macerata. Set otwarcia przebiegł pd dyktando siatkarzy Alberto Giullianiego, którzy nie tracąc czasu, natychmiast narzucili własny rytm gry gospodarzom. W tej fazie spotkania świetnie spisywał się zwłaszcza duet Marko Podraščanin/Ivan Zaytsev i to właśnie on zapewnił triumf biancorossim. W drugiej i trzeciej partii gospodarze, wśród których prym wiedli Thijs Ter Horst i Mitja Gasparini, starali się podjąć rękawicę i zaczęli ryzykować za linią dziewiątego metra. Nie przyniosło to jednak spodziewanego rezultatu, bowiem nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom w grze na siatce. I choć trzeci set już mógł podobać się kibicom, a sympatycy gialloblu mieli uzasadnione nadzieję na przedłużenie spotkania, to jednak gracze z regionu Marche nie pozostawili złudzeń przeciwnikom i postawili kropkę nad „i”.

Bartosz Kurek rozpoczął mecz w wyjściowej szóstce i pozostał na parkiecie do ostatniego gwizdka. Polak zdobył 15 punktów, z czego 11 atakiem (58% skuteczności), 3 blokiem i 1 zagrywką. Piłkę przyjmował 9 razy, notując przy tym 56% przyjęcia pozytywnego i 44% perfekcyjnego oraz popełniając 1 błąd.

Calzedonia jest bardzo dobrym zespołem, lecz tego wieczora nie zaprezentowała pełni swoich umiejętności. Być może obawiali się tego meczu z nami, z liderem tabeli. My w tym spotkaniu zaś zagraliśmy naprawdę dobrze, pokazaliśmy ładną, ciekawą siatkówkę, dzięki czemu wygraliśmy 3:0 – cieszył się Ivan Zaytsev. – Jeśli chodzi o tę halę, to zawsze jest miło tutaj grać, gdyż atmosfera tu jest naprawdę wspaniała.

MVP spotkania: Ivan Zaytsev

Calzedonia Verona – Cucine Lube Banca Marche Macerata 0:3
(17:25, 20:25, 22:25)

Składy zespołów:
Calzedonia: Zingel (5), Ter Horst (14), Gasparini (16), White (4), Boninfante, Anzani (3), Pesaresi (libero) oraz Blasi, Bellei i Gonzalez
Lube: Zaytsev (18), Stanković (6), Kovar (7), Kurek (15), Baranowicz (4), Podraščanin (7), Henno (libero) oraz Parodi, Monopoli i Giombini (1)

Zobacz także:
Wyniki 8. kolejki i tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved