Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: Tylko drużyna Łukasza Szarka zwycięska

Niemcy M: Tylko drużyna Łukasza Szarka zwycięska

fot. archiwum

W miniony weekend Bundesliga rozegrała już 10. kolejkę spotkań. Z Polaków występujących na niemieckich parkietach tylko Łukasz Szarek mógł cieszyć się z wygranej. Dobry mecz z mistrzem kraju rozegrało VC Dresden. Pauzowało VFB Friedrichshafen.

Drużyna Łukasza Szarka, TV Ingersoll Buhl, nie miała dużo czasu na rozpamiętywanie ostatnich dwóch porażek z Generali Haching i włoskim Cuneo w ramach Pucharu CEV. Drużyna Rubena Wolochina nie miała większych kłopotów z pokonaniem RWE Volleys Bottrop. Nie oznacza to jednak, że było to jednostronne widowisko. W drugim i trzecim secie grający głównie ze względu na kontuzje w ośmioosobowym składzie gospodarze podjęli walkę z wyżej notowanym rywalem. Drużyna Łukasza Szarka okazała się zdecydowanie lepsza przede wszystkim w ataku i bloku. W tym pierwszym elemencie ekipa z Buhl osiągnęła 49% skuteczności, natomiast ich rywale 34%. W bloku TV Ingersoll Buhl wygrała 13:3, z czego 5 „czap” było autorstwa Nicholasa Vogela. Łukasz Szarek pojawił się na boisku w trzecim secie i zdobył jeden punkt blokiem. – Duże znaczenie miało nasze podejście do gry. Na chwilę przed meczem dowiedzieliśmy się, że ich główny atakujący nie zagra, więc musieliśmy być bardzo skoncentrowani, by uniknąć rozluźnienia z tego powodu. Całe szczęście od początku do końca postawiliśmy im wysoko poprzeczkę i udało nam się wywieźć trzy punkty z Bottrop – skomentował spotkanie polski skrzydłowy.

RWE Volleys Bottrop – TV Ingersoll Bühl 0:3
(18:25, 21:25, 21:25)

Dość niespodziewanie VC Dresden Alana Wasilewskiego napsuło sporo krwi mistrzom Niemiec, Berlin Recycling Volleys. Oba zespoły, patrząc na tabelę, dzieli spora różnica, ale na boisku tego nie było widać w ogóle. Zaczęło się co prawda, tak, jak się wielu spodziewało, czyli od gładko wygranego seta przez podopiecznych Marka Lebedewa. Potem jednak na boisku trwała zażarta walka, ekipa z Drezna wygrała drugiego seta, a w kolejnych partiach niuanse zadecydowały, że to mistrzowie kraju wyszli z nich zwycięsko i zainkasowali komplet oczek. – Pierwszy set wyglądał jednostronnie, rywale naskoczyli na nas i gładko pokonali nas do 17. W drugim secie się obudziliśmy, zaczęło nam wychodzić prawie wszystko. Przytrzymaliśmy rywala blokiem i wygraliśmy seta do 22. Dwie kolejne partie to walka od samego początku do końca, niestety w końcówkach to BRV zachowało więcej zimnej krwi i to przeciwnicy wygrali mecz 3:1 – opowiada Alan Wasilewski. Środkowy spędził na boisku całe spotkanie i zaprezentował się znakomicie w bloku, zdobywając tym elementem 5 punktów, kolejne trzy dołożył w ataku. Po drugiej stronie siatki również szalał w bloku Srecko Lisinać, były siatkarz AZS-u Częstochowa, który również zapunktował pięciokrotnie w tym elemencie. Dla obrońców tytułu 15 punktów zdobył Aleksandar Spirovski, a 14 dla VC Dresden Raphael Mollers i 15 wprowadzony w drugim secie Stefan Grudsinski.



BR Volleys Berlin – VC Dresden 3:1
(25:17, 22:25, 25:23, 25:23)

Drużyna Artura Augustyna spotkanie z Moerser SC rozpoczęła bardzo dobrze, prowadziła w pierwszym secie 16:15 i 21:18, ale w końcówce górą byli goście. W drugim secie CV Mitteldeutschland już zupełnie zdominowało boiskowe wydarzenia i doprowadziło do stanu 1:1 w meczu. W trzecim secie walka trwała niemal do samego końca, natomiast w czwartym Moerser SC prowadziło już 21:15, ale w końcówce rywale zdołali jeszcze odrobić kilka oczek. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Artur Augustyn, który aż osiem razy zatrzymał atak rywala, a do tego dołożył cztery punkty w ataku, notując w tym elemencie 80% skuteczności. CV Mitteldeutschland w przeciągu meczu aż 21 razy popisało się udanym blokiem, natomiast rywale tylko 10. Moerser SC było jednak skuteczniejsze w polu zagrywki. Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Mark Plotyczer (18), a dla „Piratów” 21 razy punktował Joren Zeeman.

CV Mitteldeutschland – Moerser SC 1:3
(23:25, 25:14, 22:25, 21:25)

Zdecydowanie najbardziej zaciętym spotkaniem w 10. kolejce było to pomiędzy VSG Coburg/Grub a TV Rottenburg. Przyjezdni nie bez problemów wygrali dwa pierwsze sety. W obu partiach wrzucili wyższy bieg dopiero w końcówkach, w drugiej przegrywali nawet 5:8. Dwie kolejne odsłony z kolei wygrała drużyna Milana Marica. W tie-breaku gospodarze prowadzili już 10:8 i 12:9, ale ostatecznie przegrali po grze na przewagi. Dla ostatniej ekipy tabeli najwięcej punktów – 18 zdobył serbski środkowy Nikola Poluga, natomiast dla TV Rottenburg 22 oczka zdobył René Bahlburg.

VSG Coburg/Grub – TV Rottenburg 2:3
(20:25, 21:25, 25:22, 25:23, 14:16)

Wydawało się, że spotkanie znajdujących się blisko siebie w tabeli evivo Duren z Generali Haching będzie bardziej zacięte, ale boisko zweryfikowało przedmeczowe prognozy. W pierwszych dwóch setach siatkarze z Duren nie mieli praktycznie nic do powiedzenia, chociaż do drugiej przerwy technicznej starali się dotrzymywać kroku rywalom. W trzecim secie Generali prowadziło już 16:12 i 21:17, ale rywale niemal w całości odrobili straty i doszło do zaciętej końcówki. W przeciągu meczu zespół Mihaia Paduretu zdecydowanie przeważał w bloku wygrywając rywalizację w tym elemencie 12:1. Generali Haching miało także zdecydowanie lepszą skuteczność w ataku – 51%, rywale natomiast 37%. Najwięcej punktów dla wygranych zdobył Marcus Bohme (12), natomiast dla evivo, które po tej porażce spadło z 4. na 5. miejsce w tabeli, najwięcej punktował Sebastian Gevert (10).

evivo Düren – Generali Haching 0:3
(16:25, 23:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela ligi niemieckiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved