Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II Liga K: Faworyci nie zawodzą

II Liga K: Faworyci nie zawodzą

fot. archiwum

Kolejny weekend z II ligą kobiet nie przyniósł większych niespodzianek. Faworytki wygrały swoje mecze i okupują pierwsze miejsca w swoich grupach. Nike Węgrów wciąż pozostaje jedyną ekipą, która nie straciła seta w rozgrywkach.

Grupa I: Joker Świecie nie zawodzi

Joker Mekro Świecie po gładkim zwycięstwie nad rezerwami Atomu Trefla Sopot umocnił się na prowadzeniu w grupie I. Mecz, który odbył się w Świeciu, nie przyniósł wiele emocji, a gospodynie ani przez moment nie czuły zagrożenia ze strony rywalek. Podopieczne Andrzeja Nadolnego dominowały w każdym elemencie, a sety wygrane do 10 czy 15 tylko to potwierdzają. MVP spotkania wybrano Katarzynę Wenerską, która w dużym stopniu przyczyniła się do tak łatwego zwycięstwa świecianek. To był pracowity tydzień dla zawodniczek Chemika II Police, które oprócz meczu w ramach kolejki rozegrały także zaległe spotkanie. W środę bez większych problemów ograły ekipę z Sopotu w stosunku 3:0, a w sobotnich derbach pokonały SMS Police. Pierwsza partia meczu dość nieoczekiwanie padła łupem uczennic SMS-u 26:24, ale w kolejnych dominacja Chemika nie podlegała dyskusji. Gospodynie szybko wyrównały stan meczu, a w secie trzecim i czwartym dosłownie rozbiły gości do 17 i 12. Chemik II Police znacznie przybliżył się do liderek i traci do Jokera już tylko trzy punkty. W pozostałych meczach bydgoski Pałac po bardzo zaciętym meczu pokonał Orła Malbork. Podopieczne Macieja Kromrycha przegrywały już 1:2 w setach, ale ostatecznie potrafiły odwrócić losy meczu i zdobyć dwa cenne punkty do ligowej tabeli. Ważne punkty zdobyła także ekipa z Rumi, która bez straty seta ograła Orła Elbląg.

Grupa II: SMS Opole otwiera stawkę



SMS 2LO Opole pokonał na wyjeździe MKS Świdnica i powrócił na pierwsze miejsce w tabeli. Miejscowe tylko w pierwszym secie nawiązały walkę z wyżej notowanymi rywalkami, ale w końcówce to opolanki zachowały więcej zimnej krwi i wygrały minimalnie 25:22. W kolejnych dwóch partiach faworytki szybko uzyskiwały prowadzenie, którego nie oddały już do końca trwania setów. – To nie było łatwe spotkanie. Rywalki wysoko zawiesiły nam poprzeczkę, ale swoją dobrą grą wytrąciliśmy im wszystkie atuty z rąk – mówił szkoleniowiec SMS-u, Patryk Fogel. Tuż za SMS-em Opole plasuje się Politechnika Śląska Gliwice, która w sobotę mierzyła się z Zorzą Wodzisław Śląski. Zawodniczki z Gliwic nie straciły w tym pojedynku nawet jednego seta, a ich przewaga była niepodważalna. Gospodynie po wygraniu pierwszej partii do 13 nieco się rozluźniły, ale nie miało to wpływu na końcowy wynik meczu. Najwięcej emocji przyniosła trzecia odsłona, w której przyjezdne przez pewien czas prowadziły wyrównaną walkę z gospodyniami. W końcówce jednak siatkarki Politechniki Śląskiej Gliwice odskoczyły na kilka punktów i zakończyły mecz, wygrywając 25:20. Niespodziewaną porażkę odniósł dotychczasowy lider tabeli, Olimpia Jawor. Ekipa MCKiS-u Jaworzno była bardzo bliska zainkasowania trzech punktów w starciu z Olimpią, ale przyjezdne rzutem na taśmę doprowadziły do piątego seta. W nim jednak górą były miejscowe, które wypracowały kilkupunktową przewagę i nie oddały jej już do końca tie-breaka. Porażka sprawiła, że ekipa Olimpii Jawor spadła na trzecią lokatę. Trzy oczka zainkasowały za to zawodniczki PLKS-u Pszczyna, które w stosunku 3:1 pokonały SMS II Sosnowiec. Podopieczne Jarosława Bodysa chyba zbyt lekceważąco podeszły do swoich rywalek, czego skutkiem była przegrana premierowa partia 14:25. Na szczęście dla miejscowych po przysłowiowym zimnym prysznicu wróciły do dobrej gry i kolejne partie padały już tylko łupem zespołu z Pszczyny. W innym spotkaniu Sokół Katowice mierzył się z outsiderem tabeli, Aresem Nowa Sól. Pierwsze dwa sety zgodnie ze scenariuszem pewnie wygrał zespół Krzysztofa Zabielnego. W trzeciej partii nastąpił nieoczekiwany zwrot sytuacji i to przyjezdne, w dużej mierze za sprawą Wiktorii Rybińskiej, triumfowały 25:22. Była to jednak chwilowa dekoncentracja gospodyń, które zwieńczyły dzieło w czwartej partii i zapisały trzy oczka na swoje konto. W pozostałym meczu Impel Gwardia Wrocław uległ u siebie MKS-owi II Dąbrowa Górnicza w stosunku 2:3.

Grupa III: Czy ktoś urwie seta Nike Węgrów?

Wciąż nie ma mocnych na podopieczne Roberta Kupisza. Tym razem ekipa Nike Węgrów bez straty seta ograła na wyjeździe AZS UKSW Warszawa. Stołeczna drużyna nie miała w tym meczu zbyt wiele do powiedzenia, chociaż woli walki i determinacji jej nie brakowało. Jedynie w trzeciej partii gra była dość wyrównana, ale jak na faworytki przystało, zespół Nike odskoczył w najważniejszym momencie partii i zwieńczył dzieło, wygrywając 25:20 i całe spotkanie 3:0. Nike Węgrów z kompletem punktów plasuje się na czele tabeli grupy III. Na drugie miejsce powrócił ŁKS Łódź po zwycięstwie 3:0 nad ekipą NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. Nie było to jednak łatwe spotkanie, a zespół Michała Cichego musiał wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby zainkasować komplet punktów. Dość dziwny przebieg miała pierwsza partia, w której przyjezdne prowadziły już 24:22, by ostatecznie przegrać 24:26. W kolejnych setach również trwała wyrównana walka, ale więcej szczęścia w końcówkach miały siatkarki z Łodzi, które po skutecznym bloku Karoliny Suwińskiej cieszyły się ze zwycięstwa. Warto podkreślić, że do łódzkiej drużyny powróciła Katarzyna Jaszewska, która przed kontuzją występowała w Impelu Wrocław. Trzy punkty trafiły także na konto poznańskiego Energetyka, który 3:1 pokonał Jedynkę Łomża. Po dwóch gładko wygranych partiach zespół Nicoli Vettoriego znacząco stracił koncentrację, czego skutkiem była niespodziewana porażka w trzeciej odsłonie. Zimny prysznic dobrze zadziałał na poznanianki, które nieco podrażnione poprzednią odsłoną dosłownie wbiły w parkiet przyjezdne, wygrywając seta do 7 i całe spotkanie. Łaskovia Łask pokonała 3:0 Victorię Lubliniec, a w 10. kolejce pauzował zespół z Murowanej Gośliny.

Grupa IV: Ekstrim Gorlice na czele

Ekstrim Gorlice nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem SAN-Pajdy Jarosław. Siódma drużyna tabeli tylko w początkowych fragmentach pierwszej partii nie odstawała poziomem od faworytek meczu. W kolejnych setach było niestety o wiele gorzej. Zawodniczki Ekstrimu wraz z trwaniem spotkania grały coraz lepiej, a sety wygrane kolejno do 16 i 14 nie pozostawiły złudzeń gospodyniom. Ekstrim Gorlice zainkasował komplet punktów i z przewagą trzech plasuje się na czele tabeli. Tuż za nim znajduje się Tomasovia Tomaszów Lubelski, która dość nieoczekiwanie uległa drużynie PKCH PWSZ Tarnów w stosunku 2:3. Spotkanie było bardzo wyrównane, o czym świadczą wyniki w poszczególnych setach. Ekipa z Tarnowa była bliska wywalczenia trzech punktów, ale szczęście w końcówce czwartej odsłony przechyliło się na stronę siatkarek z Tomaszowa Lubelskiego. W tie-breaku gospodynie zdołały wypracować kilkupunktową przewagę, którą utrzymały do końca piątego seta i pewnie zakończyły mecz 15:10. Trzy oczka zainkasowała także Bronowianka Kraków, która mierzyła się z Parkiem Rozwoju Wieliczka. Ku zaskoczeniu pierwszy set na przewagi wygrały przyjezdne, ale było to wszystko, na co pozwoliły zawodniczki z Krakowa. Kolejne trzy partie padły łupem Bronowianki, chociaż walki w nich nie brakowało. To ważne zwycięstwo zespołu Marką Kępy, który próbuje ponownie wzbić się na szczyt ligowej tabeli. W pozostałym spotkaniu Dalin Myślenice uległ na wyjeździe Pogoni Proszowice 1:3. Mecz AZS-u UEK Kraków z Developresem V LO Rzeszów zostanie rozegrany ósmego stycznia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved