Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Brazylia: Po dziesięciu kolejkach Sada Cruzeiro wciąż na czele

Brazylia: Po dziesięciu kolejkach Sada Cruzeiro wciąż na czele

fot. cbv.com.br

W brazylijskiej Superlidze mężczyzn rozegrano dwie ligowe kolejki. Dobrą formę utrzymuje klubowy mistrz świata, Sada Cruzeiro, który nie stracił jeszcze punktów. Dołek formy zaliczył natomiast mistrz, RJ Rio de Janeiro, który przegrał z Vivo/Minas i Sesi-SP.

Mający na swoim koncie dwa cenne zwycięstwa z Funvikiem i UFJF siatkarze São Bernardo Vôlei w 9. kolejce stanęli przed trudniejszym zadaniem, a mianowicie mierzyli się we własnej hali z piątą Modą Maringá. Gracze Pedro Uehary dobrze weszli w mecz, wygrywając 21:18. Gospodarze mieli okazję wygrać też drugą odsłonę, jednak dobra końcówka w wykonaniu Najariego zapewniła wygraną Modzie. W kolejnych dwóch bardzo zaciętych odsłonach lepsi okazali się gospodarze i to oni zgarnęli pełną pulę punktową. Po raz kolejny dobrego dnia nie miał kreowany na lidera Mody Maringá Rodrigo Quiroga. Argentyńczyk zakończył mecz z jedynie 8 punktami.

São Bernardo Vôlei – Moda Maringá 3:1
(21:18, 24:26, 21:18, 22:20)

Składy zespołów:
São Bernardo: Luizinho (12), Leozao (12), Pedrinho (11), Matheus (11), Ricardo (6), Rodrigo, Felipe (libero) oraz Michael (6), Canhoto (3) i Ceara (2)
Moda: Acacio (7), Quiroga (8), Rafael (6), Cleber (5), Lorena (4), Ricardo Garcia, Dusty (libero) oraz Najari (17), Renato (6), Felizardo (4) i Thiago Gelinski



Zajmujący przedostatnie miejsce gracze Voltaço podejmowali u siebie UFJF. Siatkarze trenera Fadula nie byli w tym meczu faworytem, jednak sprawili swoim kibicom sympatyczną niespodziankę, wygrywając 3:0 i inkasując 3 oczka. Świetny dzień miał German Cueva, który zdobył w tym spotkaniu 12 oczek, z czego aż 7 blokiem. Bardzo mocno w ataku wspierali go: Leonardo Pinheiro i Jonatas Nascimento. W szeregach UFJF grę ciągnął Ricardo Pereira, jednak w pojedynkę nie był w stanie poprowadzić swojego zespołu do zwycięstwa.

Voltaço – UFJF 3:0
(21:16, 21:15, 21:19)

Składy zespołów:
Voltaço: Jonatas (9), Renato Souza (6), Pinheiro (8), Carlos Faccin (4), Cueva (12), Bruno Jesus (7), Rossi (libero) oraz Canuto, Cunha i Ricardo Faccin (3)
UFJF: Victor Pereira (4), Ricardo Pereira (9), Aleixo (3), Rivoli, Rodrigo (3), Refatti (6), Thales (libero) oraz Daivison (6), Danilo Gelinski, Maciel (1) i Hugo

Kolejnej ligowej porażki doznał Funvic Taubaté. Siatkarze Cezara Douglasa tym razem okazali się słabsi od Kappesbergu Canoas. Po raz kolejny liderem Kappesberu był Angel Dennis, na którego recepty w bloku i obronie nie potrafili znaleźć gracze Funviku. Kubańczyk zdobył w całym pojedynku 21 punktów. Mocnym wsparciem dla Dennisa był kapitan Kappesbergu, Roberto Minuzzi, który zapisał na swym koncie 12 oczek, w tym 4 po skutecznych blokach.

Kappesberg Canoas – Funvic Taubaté 3:1
(21:13, 17:21, 21:17, 22:20)

Składy zespołów:
Kappesberg: Murilo Radke (2), Dennis (21), Araujo (10), Gustavo Endres (8), Minuzzi (12), Rey (4), Jefferson (libero) oraz Almeida, Chagas i Bożko
Funvic: Elvi Santos (13), Rocha, Leandro (10), Felix (8), Tiago Barth (7), Mc Donell (8), Wesley (libero) oraz Reitz, Fabio (libero), Pedro (1) i Rafael Araujo (2)

Jedna z rewelacji tegorocznych rozgrywek, Vôlei Brasil Kirin, podejmowała ligowego przeciętniaka – Montes Claros Vôlei. Pewne trzy punkty miały trafić do rąk Viniciusa i jego kolegów, jednak w stolicy Brazylii doszło do podziału punktów. Przyjezdni wygrali pierwsza partię, by ulec w kolejnych dwóch, a w czwartym secie, po genialnej walce, wygrać 22:20. W tie-breaku również nie zabrakło emocji, a spotkanie na swoją korzyść gospodarze rozstrzygnęli dopiero po grze na przewagi. Dobra dyspozycja Wandersona okazała się niewystarczająca do odniesienia zwycięstwa nad Brasil Kirin, w której szeregach brylował Bergamo, Bonatto i Rodrigo Pinto. Myślę, że zdobyliśmy te punkty zasłużenie. Kirin chce być w najlepszej czwórce, więc mecze z teoretycznie słabszymi trzeba wygrywać. Teraz czekają nas pojedynki z ekipami, które są wyżej od nas i tam też musimy zapunktować – przyznał Rodrigo Pinto.

Vôlei Brasil Kirin – Montes Claros Vôlei 3:2
(15:21, 22:20, 21:19, 20:22, 16:14)

Składy zespołów:
Kirin: Bergamo (14), Da Silva, Bonatto (16), Leme (2), Rodrigo Pinto (18), Vinicius (14), Alan (libero) oraz João Paulo Bravo, Tavares (1), Guilherme, Andre Heller i Paulo Renan (1)
Montes Claros: Fabiano (4), Hugo Siva, Wanderson (19), Robinson Dvoranen (15), Alberto (8), Petrus (14), Brendle (libero) oraz Renato, Peres (1), Vivalde (1) i Danilo Santos (7)

W absolutnym hicie 9. kolejki Superligi mężczyzn naprzeciw siebie stanęły dwa niezwykle mocne zespoły, które w tym roku celują w mistrzostwo kraju. Mowa tutaj o Sesi-SP São Paulo oraz Sadzie Cruzeiro Belo Horizonte. W pojedynku, który miał być niezwykle emocjonujący, niestety oczekiwanych wrażeń zabrakło. W każdym z trzech setów aktualni wicemistrzowie Brazylii dominowali niepodzielnie i gospodarze nie mieli praktycznie nic do powiedzenia. W szeregach Sesi-SP jedynie Lucarelli zagrał na swoim normalnym poziomie, natomiast cała reszta gwiazd z São Paulo nie podołała zadaniu. Najlepszym zawodnikiem Sady był jak zwykle Wallace Souza, który zdobył 18 punktów. Atakujący reprezentacji Brazylii do potężnych ataków dołożył niesamowitą zagrywkę, którą siał spustoszenie wśród przyjmujących Sesi.

Sesi-SP São Paulo – Sada Cruzeiro Belo Horizonte 0:3
(14:21, 16:21, 14:21)

Składy zespołów:
Sesi-SP: Sandro (1), Evandro Guerra (2), Lucarelli (10), Ary Nobrega, Rogerio Silva (4), Lucas Saatkamp (6), Sergio Santos (libero) oraz Manius (1), Murilo Endres, Veloso i Renan Buiatti (1)
Sada: William Arjon (1), Wallace (18), Leal (8), Isac Santos (4), Eder (7), Filipe Ferraz (8), Sergio (libero) oraz Salim i Paulo Silva

W ostatnim meczu 9. kolejki Superligi mężczyzn Vivo/Minas podejmował u siebie mistrzów Brazylii, RJ Rio de Janeiro. Faworytami tego pojedynku byli przyjezdni i po pierwszych trzech setach można było powiedzieć, że są na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu. Prowadząc 2:1, gracze Marcelo Fronckowiaka dali sobie wyrwać wygraną w czwartej partii (22:24), a później po ciężkiej walce ulegli także w tie-breaku (15:17). Bruno Rezende i jego koledzy zdobyli aż 17 punktów blokiem, lecz to nie wystarczyło, by do swojego konta dopisać komplet oczek.

Vivo/Minas – RJ Rio de Janeiro 3:2
(21:18, 18:21, 18:21, 24:22, 17:15)

Składy zespołów:
Vivo: Marcelinho (2), Mauricio Silva (15), Lucas Loh (5), Otavio (12), Henrique (5), Franco (9), Lucas (libero) oraz Raphael (12), Bjelica (1), Silmar (8) i Evandro Batista
RJ: Bruno Rezende (3), Fazio (11), Thiago Sens (14), Thiago Alves (16), Ualas (9), Rodrigao (5), Mario (libero) oraz Vicente, Silvio (2), Leao (1) i Vinicius (1)

Zobacz także:
Wyniki 9. kolejki i tabela Superligi brazylijskiej mężczyzn


W 10. rundzie spotkań kolejne trzy oczka do swego konta dopisała Sada Cruzeiro. Podopieczni Marcelo Mendeza udali się do Maringi, by zagrać z tamtejszą Modą. Wicemistrzowie Brazylii wysoko wygrali pierwszą i trzecią partię, a rywale postawili się im jedynie w drugiej odsłonie. Sadę do zwycięstwa poprowadził duet Wallace Souza – Yoandry Leal, który łącznie zapunktował 24 razy. Ekipa z Maringi była ewidentnie słabsza i odstawała od Sady w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Największa dysproporcja widoczna była w ataku, który Sada wygrała 39 do 25.

Moda Maringá – Sada Cruzeiro Belo Horizonte 0:3
(12:21, 19:21, 11:21)

Składy zespołów:
Moda: Fabricio (11), Lozada (8), Acacio (2), Rafael (2), Ricardo Garcia (2), Renato (4), Dusty (libero) oraz Cleber, Najari i Thiago Gelinski
Sada: William Arjona, Wallace Souza (13), Leal (11), Isac Santos (8), Eder (6), Filipe Ferraz (9), Sergio (libero) oraz Salim i Paulo Silva (3)

Po porażce z Vivo/Minas ekipa RJ Rio de Janeiro zanotowała kolejny słaby występ. Tym razem lepsi od podopiecznych Marcelo Fronckowiaka okazali się gracze Sesi-SP São Paulo. Oba zespoły we wszystkich elementach prezentowały się niezwykle równo: w ataku zdobyły po 49 punktów, w zagrywce po 3 oczka, a w bloku 11:8 wygrali gracze z Rio de Janeiro. Drobna przewaga w bloku nie dała Thiago Alvesowi i jego kolegom zwycięstwa, ponieważ aktualnie panujący mistrzowie Kraju Kawy popełnili aż 26 błędów własnych. To było gwoździem do trumny RJ w tym spotkaniu.

RJ Rio de Janeiro – Sesi-SP São Paulo 1:3
(19:21, 22:24, 22:20, 19:21)

Składy zespołów:
RJ: Bruno Rezende (2), Thiago Sens (6), Thiago Alves (10), Vissotto (18), Ualas (9), Rodrigao (8), Mario (libero) oraz Fazio (2), Vicente, Leao i Vinicius (8)
Sesi: Sandro (1), Evandro Guerra (17), Murilo Endres, Ary Nobrega, Rogerio Silva (11), Lucas Saatkamp (13), Sergio Santos (libero) oraz Renan Buiatti (3), Veloso, Manius (3) i Lucarelli (13)

Podbudowani wygraną z RJ Rio de Janeiro zawodnicy Vivo/Minas w 10. rundzie spotkań zmierzyli się z Montes Claros Vôlei. Dla podopiecznych Eduardo Dileo pojedynek ten zakończył się w bardzo przykry sposób, ponieważ Montes Claros wygrali w trzech setach. Gospodarze tego meczu grali siatkówkę „bez szaleństwa” i momentami oddawali piłkę rywalom, czekając na ich błąd. Tego dnia siatkarze Vivo/Minas nadzwyczaj często się mylili – w całym pojedynku za darmo oddali przeciwnikom aż 21 punktów. Oprócz błędów Vivo ekipa Montes Claros zdobywała też punkty samodzielnie. Przodował w tym najlepiej punktujący siatkarz spotkania, a mianowicie Wanderson, który zapisał na swoim koncie 16 oczek.

Montes Claros Vôlei – Vivo/Minas 3:0
(21:15, 21:18, 21:17)

Składy zespołów:
Montes Claros: Fabiano, Wanderson (16), Dvoranen (6), Danilo Santos (4), Alberto (6), Petrus (8), Brendle (libero) oraz Renato, Hugo i Vivalde (2)
Vivo: Marcelinho, Mauricio Silva (7), Lucas Loh (6), Otavio (4), Henrique (4), Franco (3), Lucas (libero) oraz Raphael (5), Bjelica (2), Leonardo, Silmar (7) i Evandro Batista (1)

Kolejny mecz i kolejna porażka spotkała ekipę Funvic Taubaté. Siatkarze prowadzeni przez Cezara Douglasa tym razem nie sprostali Vôlei Brasil Kirin. Bardzo dobrze spisujący się w tym sezonie team ze stolicy Brazylii przegrał pierwszą odsłonę, po czym wziął się w garść i wyraźnie wygrał w dwóch kolejnych setach. Pomogły w tym zmiany dokonane przez trenera Azevedo, które znacznie poprawiły jakość gry Kirin. Funvic zdołał rozstrzygnąć czwartego seta na swoją korzyść i doprowadzić do remisu, ale w następnej partii górą byli goście, którzy 21:19 wygrali decydującą, piątą odsłonę. Znakomity mecz rozegrał Alexandre Bergamo, który był ostoją Brasil Kirin i zdobył w całym pojedynku 20 punktów.

Funvic Taubaté – Vôlei Brasil Kirin 2:3
(21:19, 16:21, 9:21, 21:15, 19:21)

Składy zespołów:
Funvic: Elvi Santos (14), Rocha, Leandro (9), Felix (10), Tiago Barth (5), Mc Donell (6), Wesley (libero) oraz Reitz (1), Pedro Gomes (4), Nemer i Araujo (12)
Kirin: Bergamo (20), João Paulo Bravo (6), Bonatto (12), Leme (2), Rodrigo Pinto (11), Vinicius (12), Alan (libero) oraz Paulo Renan (1), Da Silva (7), Tavares i Guilherme

Małe problemy z pokonaniem UFJF miał Kappesberg Canoas. Murilo Radke i jego koledzy w dwóch pierwszych setach wygrywali z UFJF minimalnie, 21:19, a dopiero w secie numer 3 pokazali swoją siłę i zwyciężyli do 14. Kluczowym elementem w tym pojedynku okazał się blok, którym przyjezdni zdobyli 10 oczek. Wyróżniającym się zawodnikiem był doświadczony Gustavo Endres, który zablokował rywali aż pięciokrotnie. Jak zwykle liderem Kappesbergu był Angel Dennis, który ten mecz zakończył z dorobkiem 12 punktów.

UFJF – Kappesberg Canoas 0:3
(19:21, 19:21, 14:21)

Składy zespołów:
UFJF: Daivison (3), Victor Pereira (6), Danilo Gelinski (1), Rodrigo (7), Hugo (5), Reffatti (9), Thales (libero) oraz Ricardo Pereira (5), Aleixo (1) i Rivoli (1)
Kappesberg: Dennis (12), Radke (3), Araujo (12), Gustavo Endres (9), Minuzzi (5), Rey (6), Jefferson (libero) oraz Almeida i Giovanni

Po zwycięstwie nad UFJF ekipa Voltaço udała się do São Bernardo, by powalczyć z tamtejszą ekipą o kolejne trzy oczka. Choć całe spotkanie było dosyć wyrównane, to jednak w decydujących i kluczowych momentach meczu to gospodarze byli spokojniejsi i lepiej rozgrywali swoje akcje. Zespół z Volta Redonda zdołał rozstrzygnąć na swoją korzyść tylko drugiego seta, a w pozostałych triumfował Pedro Azenha i jego koledzy. Dużym minusem tego pojedynku były przytrafiające się fale błędów po obu stronach siatki. Siatkarze obu zespołów potrafili przez kilka kolejnych zagrań posyłać piłki w aut zza linii dziewiątego metra lub też popełniać inne niezwykle proste błędy własne. W całym pojedynku wszyscy gracze São Bernardo Vôlei i Voltaço pomylili się aż 51 razy.

São Bernardo Vôlei – Voltaço 3:1
(21:16, 17:21, 21:18, 24:22)

Składy zespołów:
São Bernardo: Rodrigues (1), Leonardo (9), Rego (3), Matheus (8), Sene (12), Azenha (13), Felipe (libero) oraz Ygor (7), Michael (3) i Bruno Alves (2)
Voltaço: Jonatas (9), Renato (9), Pinheiro (4), Carlos Faccin (3), Cueva (3), Breno Jesus (7), Rossi (libero) oraz Canuto, Cunha (1), Ricardo Faccin (10) i Freitas (5)

Zobacz także:
Wyniki 10. kolejki i tabela Superligi brazylijskiej mężczyzn

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved