Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Cenne trzy punkty Developresu w Krakowie

I liga K: Cenne trzy punkty Developresu w Krakowie

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

W ramach 9. kolejki I ligi kobiet drużyna Wisły Kraków podejmowała na własnym parkiecie przyjezdne z Rzeszowa. Zawodniczki Białej Gwiazdy były w stanie przeciwstawić się faworytkom tylko w pierwszej, wygranej do 22, odsłonie.

Mecz rozgrywany w niedzielne popołudnie z kilku względów należał do tych, które można nazwać wyjątkowymi. Przed spotkaniem sprzedawano cegiełki, z których całkowity dochód przeznaczony zostanie na prezenty dla osób starszych spędzających samotnie Święta Bożego Narodzenia. Ponadto na trenerskiej ławce Developresu obecnie zasiada Marcin Wojtowicz, który przez dwa poprzednie sezony pracował w Krakowie, natomiast wśród zawodniczek z Rzeszowa były aż trzy nazwiska szczególnie znane kibicom z występów w Wiśle.

Spotkanie dobrze rozpoczęły miejscowe, które po ataku Postrożny zdobyły swój pierwszy punkt, a po bloku Rzenno i Kuskowskiej było już 5:3. Już pierwsze akcje meczu pokazały, że zawodniczki Wisły Kraków wyszły na boisko mocno skoncentrowane i nie zamierzają być w nim przysłowiowym chłopcem do bicia. Kiedy siatkarki z Małopolski wygrały bardzo długą wymianę, a na tablicy wyników widniał rezultat 11:8, trener Marcin Wojtowicz zmuszony był do wzięciu czasu. Po nim swój drugi bieg wrzuciły miejscowe, które za sprawą świetnych obron raz po raz punktowały z kontry (17:10). Wprawdzie w końcówce rzeszowiankom udało się odrobić straty, dzięki skutecznej grze Nowakowskiej i Śliwińskiej, ale nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych siatkarek z Krakowa, a te po znakomitym bloku Rzenno i Postrożny wygrały seta 25:22.

Poruszone wygraną w pierwszej odsłonie spotkania siatkarki Białej Gwiazdy udanie rozpoczęły partię nr 2. Po ataku Postrożny i Rzenno prowadziły 2:0. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, chwilę później punktowały przyjezdne, uzyskując prowadzenie 4:2. W kolejnych akcjach toczyła się wyrównana walka, żadna z drużyn nie odskoczyła na więcej niż dwa oczka. Świetne obrony libero Borek dające szanse na wyprowadzenie punktujących kontr, Rzenno znakomicie spisująca się na środku siatki, a po drugiej strony Jagodzińska posyłająca raz po raz mocne zagrywki – to wszystko sprawiło, że set ten mógł naprawdę podobać się kibicom licznie przybyłym do hali. W końcówce zawodniczki Developresu Rzeszów odskoczyły na trzy punkty, a miejscowe mimo walki musiały uznać ich wyższość (23:25).



Kolejnego seta lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po dobrej zagrywce Olszówki prowadziły już 9:7, a miejscowe kompletnie zapomniały o tym, jak grały jeszcze kilka chwil wcześniej. Błędy, które popełniały, kompletnie odebrały im szansę na równorzędną walkę z wymagającym rywalem. W każdej kolejnej akcji siatkarki z Rzeszowa, za sprawą dobrej gry środkiem, a także licznych błędów po stronie krakowianek, budowały swoją przewagę (17:14). Mocna zagrywka Jagodzińskiej utrudniała przyjęcie gospodyniom, które nie były w stanie wypracować swojej akcji, a tym samym przeciwstawić się rywalkom. W końcówce szeregi Wisły Kraków ogarnęła ogromna niemoc, gospodynie nie mogły przebić się przez wysoki blok Rzeszowa, a błędy, które popełniały, kompletnie pozbawiły ich szans na wygraną w tej partii (16:25).

Czwarty i ostatni set można nazwać tym najlepszym w wykonaniu rzeszowianek i najgorszym po stronie Wisły Kraków. Miejscowe były w stanie zdobyć tylko dwanaście oczek, a błędy w przyjęciu, które zdarzały się praktycznie w każdej akcji, spowodowały, że były bez szans w starciu z rozpędzonymi siatkarkami ekipy gości. Pojedyncze dobre zagrania Żochowskiej nie były w stanie zatrzymać przyjezdnych. Trener Tomasz Klocek zmuszony fatalną postawą na boisku swoich podopiecznych zdecydował się na zmiany, na boisku pojawiła się wracająca po kontuzji Sandra Biernatek, ale nawet ona nie była w stanie zmotywować swoich koleżanek do walki (9:19). W ostatniej akcji rzeszowianki kolejny raz zapunktowały w bloku i stało się jasne, że to one podniosą z boiska trzy cenne punkty (25:12).

Dzisiejszą podróż do Krakowa mogę na pewno nazwać tą sentymentalną. Bardzo sobie cenię te dwa lata spędzone tutaj i naprawdę fajnie było tutaj wrócić. Natomiast teraz mam troszkę inne cele sportowe, dlatego wszystkie sentymenty trzeba było zostawić w szatni. Mogę śmiało powiedzieć, że przez cały mecz, do ostatniej piłki, bałem się o jego wynik. Wisła jest nieprzewidywalną drużyną, bardzo dobrze grającą w obronie, a my zagraliśmy fatalnie, totalnie nie na swoim poziomie. Przez pierwsze dwa sety Wisła dominowała na boisku i to było widać, dopiero później udało nam się wrócić do swojej gry i trochę opanować nerwy. Kluczową na pewno była końcówka w drugim secie, którą udało nam się wygrać. Dziewczyny dzisiaj przyjechały do miejsca, w którym trenowały kiedyś codziennie, mają tu mnóstwo znajomych i przyjaciół, to wszystko dekoncentrowało i nie wpływało dobrze na naszą grę, dlatego tym bardziej cieszę się z tych trzech, dla nas bardzo ważnych punktów – powiedział po meczu trener Developresu Rzeszów, Marcin Wojtowicz.

To nie był dla nas łatwy mecz, nie zagrałyśmy tak dobrze, jak potrafimy, tak więc bardzo cieszymy się z kompletu punktów, które dzisiaj udało nam się zdobyć. Niestety styl w jakim wygrałyśmy dalece odbiega od naszych oczekiwań. W ostatnim secie faktycznie udało nam się troszkę wrócić do dobrej gry, opanowałyśmy nerwy, ale to nadal nie jest to, co pokazywałyśmy w poprzednich meczach. Z halą Wisły wiąże się dużo wspomnień, niezmiernie miło było tutaj wrócić i zagrać, ale jak wiadomo, teraz jestem w Rzeszowie i bronię już innych barw, także dałam dzisiaj na boisku z siebie 100%. Teraz czeka nas ciężki, pracowity tydzień, trzeba będzie poprawić wszystko to, co dzisiaj nie funkcjonowało. W następnej kolejce zmierzymy się z Budowlanymi Toruń, a z taką grą, jaką tu zaprezentowałyśmy, ciężko będzie z nimi walczyć o jakiekolwiek punkty. Na pewno będziemy w pełni skoncentrowane i wyjdziemy na boisko, by walczyć o kolejne punkty – dodała środkowa z Rzeszowa, Dominika Nowakowska.

Wisła Kraków – Developres Rzeszów 1:3
(25:22, 23:25, 16:25, 12:25)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved