Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Polskie zespoły zwycięskie

Puchar CEV K: Polskie zespoły zwycięskie

fot. archiwum

Za nami pierwsze mecze 1/8 finału Pucharu CEV kobiet. Ważne zwycięstwa odniosły polskie ekipy - Polskiego Cukru Fakro Muszyna i BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała, które są już jedną nogą w kolejnej fazie rozgrywek pucharowych.

Ważne wyjazdowe zwycięstwo odniosły siatkarki Polskiego Cukru Fakro Muszyna, które mierzyły się z austriackim Post Schwechat. Podopieczne Bogdana Serwińskiego niezbyt dobrze weszły w mecz, co szybko wykorzystały gospodynie, wygrywając premierową odsłonę 25:22. Wiele emocji przyniosła druga partia, w której na przewagi triumfował zespół z Muszyny, po uprzedniej obronie trzech piłek setowych. Miejscowe, nieco załamane niewykorzystaną szansą na prowadzenie w meczu 2:0, oddały czwartą partię praktycznie bez walki i wszystko wskazywało na to, że Polki łatwo zmierzają po zwycięstwo w meczu. Zawodniczki z Muszyny postanowiły jednak urządzić sobie kolejny dreszczowiec i doprowadziły do stanu 18:23. Na szczęście w porę wzięły się za odrabianie strat i po niezwykle szczęśliwej końcówce wygrały seta 29:27. Obrończynie tytułu znacznie przybliżyły się do awansu, ale przysłowiową kropkę nad „i” będą musiały postawić za tydzień w Muszynie.

Seta za to nie stracił zespół BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała, który pokonał Olympiakos Pireus. Zespół z Grecji na początku spotkania prezentował się zdecydowanie lepiej i szybko osiągnął kilkupunktową przewagę. Podopieczne Mirosława Zawieracza zdołały jednak odrobić straty i po niezwykle zaciętej końcówce wygrały premierową odsłonę 25:23. Druga partia miała niemalże identyczny przebieg. Olympiakos prowadził 16:13, a nawet 21:17, ale nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i ostatecznie uległ bielszczankom na przewagi. W trzeciej partii przyjezdne zbudowały przewagę na początku seta, której nie oddały już do samego końca. – Wydaje mi się, że wynik jest trochę niesprawiedliwy, ponieważ wszystkie trzy sety przegraliśmy po walce w końcówkach – mówił po meczu trener Olympiakosu, Ioannis Nikolakis. Mieliśmy kilka problemów w ofensywnie. BKS zagrał bardzo dobrze blokiem. Z jednej strony jestem zadowolony z gry mojej drużyny, ale z drugiej strony pozostaje gorycz – dodał.

Blisko 1/4 finału są także jedni z faworytów rozgrywek: Fenerbahce Stambuł i Urałoczka Jekaterynburg. Zespół z Turcji nie stracił seta z ukraińską Orbitą Zaporoże, chociaż w premierowej odsłonie przyjezdne napsuły trochę krwi Turczynkom. Ostatecznie zespół Fenerbahce wygrał 25:22 i w kolejnych dwóch odsłonach nie pozostawił złudzeń, kto w tym spotkaniu jest lepszym zespołem. Z kolei Rosjanki wygrały 3:0 ze szwajcarskim Volley Koniz. Od początku meczu było widać, że gospodynie nie zamierzają składać broni i nie przestraszyły się utytułowanego przeciwnika. Volley Köniz grał jak równy z równym, ale w końcówkach wychodziło większe doświadczenie Rosjanek. Najwięcej emocji przyniosła trzecia partia, w której miejscowe były najbliżej zwycięstwa, ale ostatecznie uległy 24:26 i znacznie oddaliły się od awansu. W innym spotkaniu fiński LP Salo pokonał 3:1 ekipę Rote Raben Vilsbiburg.



Zwycięsko ze swoich potyczek wyszły kluby z Azerbejdżanu. Lokomotiv Baku pokonał Hapoel Kvar Saba w stosunku 3:0. Zawodniczki z Baku były wyraźnie lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i dominowały na boisku od początku do końca trwania spotkania. Klub z Izraela starał się nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalkami, ale poziom gry Lokomotivu był nie do przeskoczenia. Sety wygrane przez ekipę z Baku do 14 czy 16 nie pozostawiają wątpliwości, która z ekip była zdecydowanie lepsza i jest jedną nogą w kolejnej fazie Pucharu CEV.

Nieco więcej emocji przyniosło spotkanie Azerrailu Baku z SK Ołomuniec, ale w nim także po trzech setach triumfowały Azerki. Przewaga przyjezdnych nie była jednak aż tak wyraźna, a ekipa z Czech postawiła twarde warunki faworytkom. Niestety zbyt duża liczba błędów własnych sprawiła, że SK Ołomuniec nie był w stanie wygrać choćby jednej partii, ale Czeszki mimo wszystko powinny być zadowolone ze swojej postawy. Rewanż za tydzień w Czechach, ale tylko katastrofa mogłaby zabrać awans Azerrailowi. W pozostałym spotkaniu Chimik Jużnyj pokonał 3:0 Atlant Baranowicze. Zespół z Ukrainy wykorzystał atut własnego boiska i bez większych problemów poradził sobie z białoruskim rywalem.

Zobacz także:
Wyniki 1/8 Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved