Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Warszawianie wygrywają i pną się w górę tabeli

PlusLiga: Warszawianie wygrywają i pną się w górę tabeli

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej po zaciętym meczu pokonali Transfer Bydgoszcz. Po słabszym pierwszym secie zawodnicy ze stolicy potrafili się "podnieść" i pokonać zajmujących ostatnie miejsce w tabeli PlusLigi bydgoszczan.

Spotkanie rozpoczęło się od serii bloków, do stanu 4:6 nieco lepiej w tym elemencie radzili sobie bydgoszczanie. Goście utrzymali dwupunktową przewagę do pierwszej przerwy technicznej, jednak dwa skuteczne zagrania Mateusza Sacharewicza doprowadziły do remisu. Od stanu 11:11 powoli podopieczni Mariana Kardasa zaczęli wypracowywać sobie przewagę, która po krótkiej w wykonaniu Jana Nowakowskiego wynosiła już trzy punkty. Warszawianie jeszcze zniwelowali różnicę do jednego punktu, ale w końcówce rywal im odjechał. Dwaj zawodnicy, którzy najlepiej zaprezentowali się w meczu z Jastrzębskim Węglem, Iwan Kolew i Adrian Gontariu, dzisiaj ewidentnie nie mieli swojego dnia i jeszcze w pierwszym secie Jakub Bednaruk zdecydował się zmienić atakującego. W tej odsłonie meczu zresztą cała drużyna nie przypominała tej sprzed paru dni. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie Transfer prowadził 22:16. Wprawdzie akademicy w samej końcówce seta odrobili część strat (20:23), ale ta partia należała do bydgoszczan, którzy wygrali ją 25:21.

Jakub Bednaruk zdecydował się w drugim secie pozostawić na boisku Pawła Adamajtisa oraz Artura Szalpuka i jak pokazały dalsze wydarzenia, była to bardzo dobra decyzja. Sama partia zaczęła się jednak dla warszawian bardzo źle, bo w czterech pierwszych akcjach punktowali bydgoszczanie. Przy stanie 0:4 o czas poprosił trener warszawskiego AZS-u i po przerwie jego podopieczni zaczęli odrabiać straty, do czego głównie przyczyniła się dobra postawa Adamajtisa i Szalpuka. Jeszcze na pierwszą przerwę techniczną warszawianie schodzili z jednopunktowym prowadzeniem, ale potem zaczęli powiększać swoją przewagę. Po ataku Macieja Pawlińskiego było 12:9, ale goście jeszcze odrobili straty. Od stanu 13:13 inżynierowie znów wypracowali trzypunktową przewagę, potem wzrosła ona nawet do pięciu oczek (21:16). Zamiast jednak od razu postawić kropkę nad „i”, miejscowi złapali lekki przestój i po skutecznym zbiciu Marcina Wiki obydwie drużyny dzieliły tylko dwa punkty. Jednak warszawianie nie dali już sobie odebrać zwycięstwa w tej partii i doprowadzili do remisu w meczu.

Najwięcej emocji zdecydowanie dostarczył set trzeci, który zaczął się po myśli akademików. Głównie punktowali Szalpuk i Adamajtis, co w rezultacie dało Politechnice prowadzenie 9:6. Ale tak jak w poprzednich setach, tak i tym razem warszawianie nie utrzymali długo tej przewagi i dość szybko na tablicy wyników pojawił się remis. W pewnym momencie jednak bydgoszczanie z drużyny goniącej wynik stali się tą, którą gonił rywal. Po bloku Marcina Walińskiego na Szalpuku Transfer prowadził już 20:18. Jednak w kolejnej akcji młodemu przyjmującemu AZS-u udało się przedrzeć przez blok, po czym Waliński został zablokowany i znów w meczu był remis. Jako pierwsi piłkę setową mieli warszawianie po ataku Adamajtisa, ale nie wykorzystali szansy na zakończenie seta, tracąc trzy punkty z rzędu. Inżynierowie jednak obronili setbola, potem zablokowali atak Marcina Wiki, po czym on sam w następnej akcji posłał piłkę w aut i akademicy wyszli na prowadzenie 2:1.



Początek czwartej partii zwiastował tie-breaka. Transfer wyszedł na prowadzenie 3:0 dzięki dobrej grze blokiem i utrzymywał tę przewagę do stanu 6:9. Potem jednak warszawianie przebudzili się i znów zaczęli grać skutecznie w ataku. Tutaj efektowną akcją błysnął Artur Szalpuk, który ekwilibrystycznym atakiem z drugiej linii skończył kontrę na 8:9. Po kolejnym skutecznym ataku warszawianie wyszli na prowadzenie 10:9 i od tego momentu powoli, aczkolwiek skutecznie wypracowywali sobie przewagę. Gdy po kolejnym dobrym zagraniu Pawła Adamajtisa inżynierowie prowadzili już 18:13, stało się jasne, że trudno będzie bydgoszczanom się pozbierać i odrobić straty, zwłaszcza że rywale rozkręcali się z każdym zagraniem. Przy stanie 19:14 Marian Kardas zdecydował się jeszcze na podwójną zmianę, ale to już było za późno. Mecz zakończył nie kto inny, jak Paweł Adamajtis, który zasłużenie został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania. Warszawianie po tej wygranej z pewnością odetchnęli z ulgą, bowiem przerwali serię pięciu porażek ligowych i awansowali do czołowej ósemki. W zdecydowanie gorszych humorach są bydgoszczanie, którzy po dziewięciu kolejkach mają tylko jedną wygraną na koncie i coraz gorsze perspektywy na opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli.

AZS Politechnika Warszawska – Transfer Bydgoszcz 3:1
(21:25, 25:23, 27:25, 25:17)

Składy zespołów:
Politechnika: Pawliński (12 pkt.) Nowak (8), Zatko (1), Kolew (2), Sacharewicz (10), Gontariu (4), Potera (libero) oraz Olenderek, Gunia, Adamajtis (27) i Szalpuk (15)
Transfer: Wika (12 pkt.), Jurkiewicz (4), Waliński (14), Woicki (4), Nowakowski (10), Clark (19), Bonisławski (libero) oraz Janeczek (1), Salas i Wieczorek

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved