Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Raport z Austrii: SG Waldviertel i hotVolleys Wiedeń w Superlidze

Raport z Austrii: SG Waldviertel i hotVolleys Wiedeń w Superlidze

fot. archiwum

Pierwsza faza zmagań na austriackich parkietach dobiega końca, do rozegrania pozostały 2. kolejki rundy zasadniczej. Na tym etapie pewny awansu jest już zespół duetu Bartłomiej Gajdek/Michał Peciakowski oraz wiedeńczycy z Robertem Szczerbaniukiem.

Za „polskimi” zespołami na co dzień rywalizującymi w zmaganiach ligi austriackiej wyjątkowo trudne spotkania. SG Waldviertel z polskim atakującym i rozgrywającym w składzie w meczu 11. kolejki podejmował wicelidera zmagań, co zapowiadało bardzo trudne spotkanie. Przy pełnej mobilizacji gospodarze rozpoczęli rywalizację z wysokiego „C”, panując nad sytuacją na boisku niemal od pierwszej akcji. Podopieczni Nurko Causevica sprawiali wrażenie zespołu kompletnego, pewnie dążącego po zdobycie całej puli oczek. Widoczna była także dominacja siatkarzy Waldviertel we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, zaczynając od ataku (53% gospodarzy przy 33% gości), przez punktowe bloki (9 do 2), po asy serwisowe (6 do 1). Po raz kolejny dobre spotkanie rozegrał atakujący miejscowych – Bartłomiej Gajdek rywalizację zakończył z indywidualnym dorobkiem 19 oczek, przy efektywności na poziomie 58%. W rozmowie ze Strefą Siatkówki zawodnik podkreślał wagę tego spotkania. – Mecz z Hartbergiem był dla nas bardzo ważny. Podeszliśmy do niego bardzo skoncentrowani i wyszliśmy na parkiet nastawieni do walki o każdą piłkę. Udało się nam wygrać spotkanie i wskoczyć na pozycję wicelidera – o spotkaniu za „sześć” oczek mówił Bartłomiej Gajdek.Mecz z TSV Hartberg zdominowaliśmy i po świetnej, konsekwentnej grze wygraliśmy wysoko – rozmiar zwycięstwa podkreślał natomiast polski rozgrywający Waldviertel, Michał Peciakowski.

Równie ciężkie dla podopiecznych trenera Causevica miało być spotkanie 12. kolejki rozgrywek. W „polskim” meczu po drugiej stronie siatki stanął Tomasz Dynkowski i jego UVC Graz. Szczególnie dla siatkarzy z Grazu spotkanie miało wyjątkowe znaczenie, ewentualna porażka zamknęłaby podopiecznym Martina Plessla drogę do Superligi. Niestety, dla ekipy Tomasza Dynkowskiego, sprawdził się czarny scenariusz, mimo kolejnych rotacji w składzie i ambitnej walki siatkarzy UVC Graz, gospodarze po tie-breaku musieli uznać wyższość rywali. – Goście prowadzili już 2:0, jednak w trzecim secie trener Plessl dokonał zmiany i Paula Bucheggera przesunął z ataku na przyjęcie, a mnie wstawił po przekątnej z drugim rozgrywającym Lukasem Schachingerem. Od tego momentu, nasza gra nabrała tempa, dzięki szybkiej i ciekawej grze „Schachiego”. Doprowadziliśmy do wyrównania i piątego seta, w którym goście mieli już dwie piłki meczowe. Udało nam się wyrównać, jednak parę minut później było po meczu – przebieg spotkania komentował Tomasz Dynkowski. Polski atakujący docenił także grę rywali. – SG Waldviertel dużo lepiej zagrał na środku. Ciekawe, że było bardzo mało bloków (6 u nas i 8 u przeciwników). Mecz był bardzo emocjonujący i mimo że nie padł rekord widzów (śmiech), w hali był dobry doping – przyznał zawodnik, komentując sytuację w jakiej znaleźli się siatkarze z Grazu. – Dla nas Superliga jest już poza zasięgiem. Koncentrujemy się na pucharze Austrii i na meczach pucharowych z Talinem.

Zagraliśmy świetnie w obronie i w zasadzie byliśmy blisko wygranej 3:0. Trener Grazu rotował składem i udało mu się wyrwać jeden punkt, który mimo to nie pozwoli UVC Graz zagrać w Superlidze. My mamy już pewne miejsce – mówił o spotkaniu Michał Peciakowski, chwaląc polskiego atakującego znajdującego się po drugiej stronie siatki. – Pochwała dla Tomka, który swoją świetną gra wygrał ten punkt niemal sam – podkreślał polski rozgrywający. Faktycznie, grający w pełnym wymiarze jedynie w trzech z pięciu partii Tomasz Dynkowski był najjaśniejszą postacią swojego zespołu, Polak punktował 19 razy, utrzymując efektywność na poziomie 60%. Kolejny z biało-czerwonych zwrócił także uwagę na skuteczność rywali w polu serwisowych. – Dwa sety wygrane przez gospodarzy to efekt lepszej zagrywki i mniejszej liczby popełnionych błędów. W piątej partii do końca walczyliśmy punkt za punkt, można powiedzieć, że szczęście było po naszej stronie. Mamy awans do Superligi i to się liczy – zakończył Bartłomiej Gajdek.



Mimo pechowej porażki w weekend, w kolejnym, rozgrywanym w środę, zaległym meczu 11. kolejki rozgrywek zespół Tomasza Dynkowskiego walczył o kolejne ligowe oczka. Tym razem z lepszym rezultatem, pewnie w czterech setach pokonując VBC Weiz.

SG Waldviertel – TSV Volksbank Hartberg 3:0
(25:17, 25:16, 25:18)

Składy zespołów:
SG Waldviertel: Isek (7), Calabek (10). Cebron (8), Ene (8), Gajdek (19), Peciakowski (3), Hiemetzberger (libero) oraz Layr, Kandolf (1) i Windisch
TSV Volksbank Hartberg: Imsirovic (1), Hirczy (8), Thaller (1), Schweighofer (3), Kohlhauser (11), Trothann (2), Schutzenhofer (libero)

UVC Holding Graz – SG Waldviertel 2:3
(23:25, 19:25, 28:26, 25:17, 14:16)

Składy zespołów:
UVC Holding Graz: Ertl, Steiner (2), Menner (11), Penolio (10), Swoboda (7), Buchegger (18), Blaha (libero) oraz Schachinger (4), Laure, Wimmer (1) i Dynkowski (19)
SG Waldviertel: Isek (12), Calabek (15), Cebron (10), Ene (7), Gajdek (17), Peciakowski (3), Hiemetzberger (libero) oraz Kandolf (1) i Windisch (1)

VBC Weiz – UVC Holding Graz 1:3
(25:17, 22:25, 22:25, 24:26)

Składy zespołów:
VBC Weiz: Holzl (14), Holzel (16), Lanfahrer (3), Grasserbauer (8), Johansson (9), Damm (2), Steiner (libero) oraz Prammer, Leiner (11) i Mayer
UVC Holding Graz: Schachinger (1), Menner (15), Penolio (5), Swoboda (9), Dynkowski (24), Buchegger (2), Blaha (libero) oraz Ertl, Steidl (2), Steiner (4), Laure (2) i Wimmer

Ostatnie mecze ligowe przyniosły awans do Superligi także drużynie Roberta Szczerbaniuka. O ile w starciu z aktualnym liderem rozgrywek i wicemistrzem kraju wiedeńczycy nie mieli większych szans, to w kolejnym meczu trzy oczka zespołu Polaka stały się faktem. W meczu z VBK Klagenfurt, mimo potknięcia w trzeciej odsłonie, podopieczni Erkana Togana wygrali za trzy punkty. A Robert Szczerbaniuk po raz kolejny w sezonie był nie tylko mocnym wsparciem dla swojego zespołu, ale przede wszystkim liderem hotVolleys Wiedeń.

VBK Klagenfurt – hotVolleys Wiedeń 1:3
(14:25, 12:25, 27:25, 16:25)

Składy zespołów:
VBK Klagenfurt: Melzer (4), Baldauf (4), Huber (12), Kufa (7), Fruhbauer (14), Lippitsch (7), Huber (libero) oraz Skrabal (1), Baustadter i Ilsinger
hotVolleys Wiedeń: Michel (14), Trothann (15), Holly (5), Nemec, Szczerbaniuk (18), Serafim (14), Kienbauer (libero) oraz Kostic (5) i Meissner

hotVolleys Wiedeń – Hypo Tirol Innsbruck 1:3
(16:25, 22:25, 25:23, 23:25)

Składy zespołów:
hotVolleys Wiedeń: Michel (2), Trothann (23), Holly (2), Nemec (13), Szczerbaniuk (6), Serafim (6), Kienbauer (libero) oraz Kostic (2) i Meissner
Hypo Tirol Innsbruck: Rak (7), Peda (14), Kaszap (6), Hein (8), Berger (14), Jimenez (24), Kronthaler (libero) oraz Tusch i Duarte da Silva (1)

Wyniki pozostałych spotkań:

VBC Weiz – Hypo Tirol Innsbruck 0:3
(17:25, 20:25, 18:25)

Składy zespołów:
VBC Weiz: Holzl (5), Holzel (11), Lanfahrer (8), Grasserbauer (2), Johansson (5), Damm, Steiner (libero) oraz Konrad, Riener, Leiner (4) i Mayer (1)
Hypo Tirol Innsbruck: Koraimann (1), Tusch (3), Hein (12), Berger (11), Jimenez (14), Duarte da Silva (2), Shoji (libero) oraz Peda (1), Kaszap i Kronthaler

SG Supervolley OÖ – VBK Klagenfurt 3:0
(25:17, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:
SG Supervolley OÖ: Kriechbaumer (9), Grasserbauer (3), Hirschinger (7), Pitner (7), Lechthaler (8), Polixmair (10), Radlspack (libero) oraz Obergruber, Fritz i Kubisch
VBK Klagenfurt: Melzer (3), Huber (2), Baldauf (11), Huber (1), Kufa (4), Fruhbauer (15), Skrabal (libero)

TSV Volksbank Hartberg – SG Supervolley OÖ 3:0
(25:18, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
TSV Volksbank Hartberg: Schloffer (16), Pack (5), Postl (10), Thaller (3), Koraimann (13), Unterberger (6), Schutzenhofer (libero) oraz Schweighofer (2), Kohlhauser (2) i Trothann
SG Supervolley OÖ:
Kriechbaumer (13), Grasserbauer, Hirschinger (1), Pitner (3), Lechthaler (4), Polixmair (11), Radlspack (libero) oraz Fritz (1) i Kubisch (2)

Zobacz również:
Wyniki po 12. kolejce oraz tabela ligi austriackiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved