Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Andrzej Niemczyk: Musiałaby się wydarzyć jakaś tragedia…

Andrzej Niemczyk: Musiałaby się wydarzyć jakaś tragedia…

fot. archiwum

- Trzeba podziękować Gośce Glince, że potrafiła wrócić. Z potrzeby serca podjęła decyzję, by Polska nie zsunęła się jeszcze niżej. Brak kwalifikacji na MŚ byłby upadkiem w przepaść - powiedział na łamach serwisu sport.pl Andrzej Niemczyk.

Najlepsze siatkarki od Niemczyka, najlepsze siatkarki od Marco Bonitty. Szykuje się niezła ekipa na kwalifikacje mundialu.

Andrzej Niemczyk: – Zaraz, zaraz. Drużyna Bonitty nie miała już takiej siły. To Włoch złamał kręgosłup drużynie, którą wcześniej prowadziłem. Co prawda wywalczył dla Polski po latach awans na igrzyska, ale już na samym turnieju w Pekinie nic nie zrobił. Rok wcześniej przerżnął mistrzostwa Europy, gdzie trzeba było zdobyć trzecie z rzędu złoto. W finałowej czwórce miał za rywalki słabe Rosjanki, osłabione kontuzjami Włoszki i Serbki, z którymi wygrał w grupie 3:0. Z turnieju wrócił bez medalu, właściwie to nie on, bo niewiele miał do powiedzenia w układaniu składu, robili to za niego ludzie ze sztabu i najstarsze zawodniczki. Skończyło się tym, że już nikt nie mógł na niego patrzeć, Iza Bełcik płakała, bo nie wpuścił jej na boisko w decydujących momentach, rozwalił ten zespół dokumentnie.



– Jurek Matlak jakoś później pozbierał drużynę na chwilę, wystarczyło na brązowy medal ME w 2009 r. Tak naprawdę niemal wszystkie siatkarki, które powołał teraz Makowski, były albo fundamentem moich Złotek, albo przy tej drużynie wzrastały. Nawet jeśli nie wszystkie mieściły się w składzie, miały kontakt z zespołem.

Z tamtych drużyn brakuje tylko Mileny Radeckiej, Katarzyny Skorupy i Agnieszki Bednarek-Kaszy.

Moim zdaniem także Bereniki Tomsi, którą jednak należy wykorzystać jako atakującą z lewego skrzydła. Byłaby wzmocnieniem tylko pod tym warunkiem, bo na prawy atak się nie nadaje. Kasza, mam nadzieję, zacznie grać po kontuzji w rundzie rewanżowej ORLEN Ligi, Radecka też, więc nic straconego.

Polki awansują na MŚ?

W tym składzie na pewno. Musiałaby się wydarzyć jakaś tragedia, by nie dały rady. Nawet Belgijki są bez szans przeciwko takiej ekipie Makowskiego.

Spróbujmy ułożyć drużynę. Na rozegraniu Iza Bełcik, na przyjęcie wziąłbym Kaśkę Skowrońską, choć powołana jest jako atakująca. W klubie gra jednak na lewym skrzydle i lepiej przyjmuje zagrywkę niż Gośka Glinka. Na pewno trudniej ją złamać. Do niej Anka Werblińska, więc Glinka na ataku, na środku Kaśka Gajgał i Agnieszka Kąkolewska, a na libero Mariola Zenik.

Niezła ekipa, co? I popatrzmy, jakie zostaną rezerwy. Np. Aśka Kaczor. Gdyby miała taki gaz jak na Euro 2009, kiedy kończyła każdy atak, byłaby nie do zatrzymania. Na środek Lenę Dziękiewicz można zawsze wstawić, pamiętam doskonale, jak była najlepszą blokującą World Grand Prix 2007.

Naprawdę nie widzi pan innej możliwości niż sukces w Łodzi?

Nie da rady inaczej przy tak silnej ekipie. Idę o każdy zakład. W mistrzostwach Europy Belgijki zagrały na 120 proc., długo tak nie pociągną.

*Więcej w serwisie sport.pl
Rozmawiał Przemysław Iwańczyk

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved