Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michal Masny: Wszystko funkcjonowało tak, jak powinno

Michal Masny: Wszystko funkcjonowało tak, jak powinno

fot. Joanna Skólimowska

Po triumfie nad mistrzem Rumunii Jastrzębski Węgiel umocnił się na pozycji wicelidera grupy F siatkarskiej Ligi Mistrzów. - Było trochę walki, ale w końcówce daliśmy radę i wygraliśmy, a to dla nas bardzo ważne zwycięstwo - powiedział po meczu Michal Masny.

Podsumowując spotkanie z Tomisem Constanta, wynik jak najbardziej przemawia na waszą korzyść. Jednak odbiegając od samego rezultatu jak oceniłbyś waszą grę? W zestawieniu z innymi meczami aktualnego sezonu zaliczyłbyś to spotkanie do dobrych?

Michal Masny:Myślę, że jak zwykle trenerzy przygotowali dobrą taktykę i dobrze rozpisali przeciwnika. Praktycznie przez cały mecz wszystko funkcjonowało odpowiednio, może trochę w tym drugim secie Constanta dobrze zagrała, z kolei my popełniliśmy większą liczbę niewymuszonych błędów własnych, co kosztowało nas jednego seta. Ale co ważne, w trzecim secie od początku zagraliśmy dobrze w bloku, to nam pozwoliło trochę się uspokoić i pewnie wygrać tę odsłonę. W czwartej partii było trochę walki, ale w końcówce daliśmy radę i wygraliśmy, a to dla nas bardzo ważne zwycięstwo.

Siła ataku rywali tak naprawdę opierała się na Martinie Nemcu, atakującym, który rozegrał tak naprawdę pierwszy oficjalny mecz w barwach mistrza Rumunii. Patrząc na rozkład sił w ataku, czy rywale czymkolwiek was zaskoczyli?



– Praktycznie niczym nas nie zaskoczyli. Tak jak wspomniałem, trenerzy doskonale wszystkich rozpisali. Dlatego też myślę, że rywale grali to, co wiedzieliśmy, że zagrają. Oczywiście Martin (Nemec – przyp. red.) jest bardzo dobrym zawodnikiem i sporo im pomógł w ataku, ale my zagrywaliśmy dobrze, odrzucając ich od siatki. I to wszystko pozwoliło nam postawić kolejny krok w kierunku awansu do fazy play-off.

Trzeba przyznać, że gra Jastrzębskiego Węgla na przestrzeni ostatnich spotkań falowała. Cały czas szukacie tej swojej gry? Czy w dotychczas rozegranych spotkaniach wskazałbyś jakieś, z którego moglibyście być w pełni zadowoleni?

Oprócz pierwszego meczu z Olsztynem, gdzie spotkaliśmy się po tygodniu wspólnych treningów i graliśmy od razu mecz, myślę, że ta reszta meczów była dobra w naszym wykonaniu. Z wykluczeniem jeszcze tego spotkania w Radomiu, o którym trzeba powiedzieć, że było chyba naszym najgorszym meczem, gdzie tak naprawdę nic nam nie wychodziło i nie potrafiliśmy wzajemnie się pobudzić w trakcie gry, a wtedy naprawdę ciężko się gra. Oczywiście trzeba przyznać, że radomianie zagrali dobre spotkanie i coś takiego może, chociaż raczej nie powinno się zdarzyć. W ostatnim spotkaniu z AZS-em Politechniką Warszawską też mieliśmy trudne chwile, ale pokazaliśmy charakter i po tych dwóch setach, kiedy przegrywaliśmy, staraliśmy się wrócić do tej naszej gry. I nawet jeśli ta gra nie wyglądała bardzo dobrze, to walczyliśmy cały czas i udało się wyrwać dwa punkty. Więc mimo wszystko wielkie brawa dla nas za to spotkanie. Natomiast wracając do spotkania z Tomisem Constanta, myślę, że wszystko funkcjonowało tak, jak powinno i wierzę, że tak będzie dalej.

Powrót do rytmu gry przy większej częstotliwości spotkań, tj. dwa mecze w tygodniu, w waszym przypadku może przynieść pozytywne efekty?

– Możliwe, być może problemem dla nas jest, kiedy za dużo trenujemy. Może faktycznie lepszym rozwiązaniem w naszym przypadku będzie większa częstotliwość gry w tych warunkach meczowych, natomiast nie samych treningów. Ale zobaczymy. Tak naprawdę ciężko jednoznacznie teraz powiedzieć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved