Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Rzeszowianie nie oddali rywalom nawet seta

Liga Mistrzów: Rzeszowianie nie oddali rywalom nawet seta

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów w 4. kolejce Ligi Mistrzów rozegrali rewanżowe spotkanie z czeskim Jihostroj Ceske Budejovice. Podopieczni Andrzeja Kowala na wyjeździe zaprezentowali się jeszcze lepiej niż we własnej hali i nie stracili nawet jednego seta.

Dwie pierwsze akcje wygrane przez zespół z Rzeszowa pozwoliły mistrzom Polski przez początkowe momenty meczu narzucić swój styl gry, jednak as serwisowy Habra wyprowadził niedługo potem gospodarzy na prowadzenie 6:5. Mimo tej minimalnej przewagi rywali Drzyzga umiejętnie rozkładał grę, wykorzystując nie tylko skrzydła – najczęściej lewe – ale też środek. Z kolei bloki – na środku siatki, a następnie na skrzydle Kosoka przywróciły nadwyżkę na stronę Resovii, która to szybko wzrosła do trzech oczek 12:9. Od tego momentu przeciwnicy z Ceskich Budejovic nie potrafili skończyć akcji, co skutecznie utrudniał im rzeszowski blok. W krótkim czasie szkoleniowiec miejscowych wykorzystał dwie przerwy na żądanie, bo przewaga Resovii rosła. Mimo to rzeszowianie punktowali nadal i prowadzili na drugim czasie technicznym 16:10. Po nim ekipa z Czech zaczęła odrabiać straty, ale gdy zablokowany został Konarski, polski zespół prowadził i tak wysoko 16:12. W kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się atakami, a prowadzenie podopiecznych Andrzeja Kowala utrzymywało się na tym samym poziomie – czterech punktów. Gdy set zaczął wchodzić w decydującą część, rywale dzięki dobrej zagrywce Krisko i kiwce rozgrywającego odrobili punkt (17:20), ale to było wszystko, na co pozwoliła im Resovia, wygrywając tę partię do 18.

Drugą część spotkania Czesi rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia, ale Dawid Konarski potężną zagrywką wyrównał szybko po 4. Rzeszowianie dobrze pilnowali atakujących rywali blokiem, przez co ci zaczęli popełniać błędy, natomiast gdy Achrem posłał na stronę Czechów asa serwisowego, Resovia prowadziła 7:5 i choć gospodarze wyrównali, to polski zespół nadal był w natarciu. Przewagę mistrzom Polski pomagał budować ich skuteczny blok oraz kontratak (14:10). Wicemistrzowie Czech próbowali jak mogli „ugryźć” polski zespół, jednak Resovia umiejętnie odpierała ataki, kończąc ważne akcje. Czteropunktowa nadwyżka bardzo szybko jednak stopniała, a wszystko za sprawą dwóch błędów w ataku mistrzów Polski. Przy stanie 18:17 o czas poprosił Andrzej Kowal. Mimo to od razu po powrocie na boisko Konarski nadział się na potrójny blok i na tablicy wyników był remis. Kolejny blok gospodarzy, tym razem na atakującym Achremie, oraz as serwisowy pozwolił im odskoczyć na dwa oczka (21:19). Drugi czas wykorzystał wtedy Andrzej Kowal. Po powrocie na boisko złe przyjęcie rzeszowian wykorzystali Czesi i ich nadwyżka wynosiła już trzy punkty. Te jednak szybko rzeszowianie odrobili, wykorzystując skuteczne ataki z kontry. Zaciętą końcówkę, po walce na przewagi, wygrali ostatecznie rzeszowianie, którzy zdołali wybronić dwie piłki setowe i po asie serwisowym Achrema i skutecznym potrójnym bloku zakończyć seta.

Po dość wyrównanym początku trzeciej odsłony do głosu zaczęli dochodzić siatkarze Jihostroj, którzy pilnowali blokiem Veresa i uzyskali dzięki temu dwa oczka przewagi. Po przerwie technicznej błąd rzeszowian szybko się na nich zemścił i rywale prowadzili już 9:6. Wtedy też na boisku pojawił się Penczew, a mistrzowie Polski zaczęli odrabiać straty po świetnych zagrywkach Konarskiego – co więcej, przyjmujący zza linii dziewiątego metra wyprowadził swój zespół na prowadzenie 13:12. W kolejnych akcjach na boisku pojawili się Tichacek Schöps, a skuteczne dwie akcje w bloku rzeszowian ponownie dały prowadzenie polskiej ekipie (16:14). Kolejne oczko do rzeszowskiej nadwyżki podarował błędem Krisko (18:15), a ekipa Andrzeja Kowala powoli zaczynała kroczyć ku zwycięstwu w secie, jak i w całym pojedynku. Schöps dołożył do tego punkt bezpośrednio zza linii dziewiątego metra i przy stanie 21:16 dla Resovii trener Jihostroj poprosił o czas. Nie wybił tym jednak z rytmu mistrzów Polski, którzy w kolejnej akcji, po kontrze Niemca, ponownie punktowali. Przewaga polskiego zespołu nie pozwoliła już przeciwnikom na wiele i gracze z Rzeszowa zakończyli pojedynek w trzech setach.



Jihostroj Ceske Budejovice – Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(18:25, 24:26, 19:25)

Składy zespołów:
Jihostroj: Mach (5 pkt.), Michalek (3), Habr (3), Sukuba, Fila (13), Krisko (10), Hupka (libero) oraz Sulista (3), Zplatal (1) i Sobotka (7)
Resovia: Konarski (18 pkt.), Kosok (10), Achrem (12), Drzyzga, Perłowski (5), Veres (13), Ignaczak (libero) oraz Schöps (5), Lotman, Nowakowski, Tichacek i Penczew

Zobacz także:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved