Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Mimo wszystko gramy do końca

Robert Prygiel: Mimo wszystko gramy do końca

fot. archiwum

WKS Cerrad Czarni Radom dwie ostatnie kolejki PlusLigi mogą zaliczyć do udanych. Najpierw pokonali 3:2 Lotos Trefl Gdańsk, zaś w poniedziałek pokonali 3:1 AZS Częstochowa. Radomianie cieszyli się, że znów udało im się wyjść zwycięsko z trudnej sytuacji.

Na początek gratulacje dla Radomia za zwycięstwo. Myślę, że zasłużone. Z naszej strony na pewno cieszymy się momentami naszej gry, bo naprawdę ta gra była niezła. Szkoda nam troszeczkę drugiego seta, w którym prowadziliśmy wysoko na początku i nie potrafiliśmy dowieźć tej przewagi do końca. Możliwe, że wtedy trochę inaczej potoczyłby się ten mecz – powiedział na pomeczowej konferencji Dawid Murek.Po tej przerwie dziesięciominutowej wyszliśmy na pewno bardziej skoncentrowani. Wiedzieliśmy, że jest jeszcze szansa, żeby powalczyć o jakieś punkty. Nie wyszło, kolejny raz przegrywamy mecz – dodał. Kapitan akademików nie ukrywał, że zespół liczył w Radomiu na punkty. – Ale też zdawaliśmy sobie sprawę, że Radom jest na fali i mecz będzie ciężki. Tak było. My cieszymy się tylko z momentów naszej gry, bo naprawdę dobrze to wyglądało. Oczywiście ta dobra gra przeplatała się z błędami, których nie powinno być na takim poziomie – skomentował.

Ja również chcę pogratulować drużynie Radomia. Było ciężko wrócić do gry po takich dwóch setach i dlatego mój zespół zasługuje na pozytywne słowa. Szkoda tego, co było później. W czwartym secie zabrakło sił, a być może też wiary, że uda się to wyciągnąć. Jest jeden ważny aspekt, że dobrze czytaliśmy grę, ale nie udało nam się bronić piłek od dwóch atakujących Radomia. To jest charakterystyka tego zespołu, że wszyscy wiedzą, gdzie pójdzie piłka, a i tak sobie radzą – skomentował Marek Kardos. Szkoleniowiec akademików dodał, że jego zespół przed tym meczem miał postawione dwa cele – poradzić sobie z trudną zagrywką rywali i wykazać więcej cierpliwości w ataku. Według trenera z pierwszym zadaniem jego gracze sobie poradzili, natomiast w ataku popełniali jeszcze błędy, których nie powinni.

Dziękujemy za gratulacje. Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni z kolejnych trzech punktów. Może nasza gra nie była efektowna, ale cieszymy się, że mimo iż graliśmy słabiej, to udało nam się zdobyć trzy punkty – przyznał krytycznie Barłomiej Neroj.Po pierwszym, może zbyt łatwo wygranym secie, poczuliśmy się zbyt pewnie. W tym drugim secie przydarzyły nam się problemy. Na zagrywkę wszedł Michał Kamiński i nas trochę rozstrzelał. Pozytyw jest w tym, że umieliśmy się podnieść i tego seta wyciągnąć. Gra pozostawia wiele do życzenia. Jedyne, co może cieszyć, to wynik. Ale wiadomo, że jakiś słabszy mecz musiał przyjść. Dlatego cieszymy się, że przyszedł teraz, a i tak udało nam się go wygrać – dodał kapitan WKS-u Cerrad Czarnych Radom.



Przestrzegałem moich chłopców, że to będzie bardzo ciężki mecz i taki był – przyznał Robert Prygiel.Spotkały się dwie drużyny, których potencjał sportowy może jest trochę niższy niż czterech czy pięciu drużyn w lidze, ale są to drużyny, które walczą od pierwszej do ostatniej piłki i tak ten mecz wyglądał. Trener radomian podkreślił, że spotkanie obfitowało w dużo obron i wymian, a oba zespoły grały do upadłego. Jako pozytyw uznał właśnie wspomnianą walkę na boisku, którą zawodnicy rekompensowali słabszą dyspozycję w ataku. – Na pewno ważny był drugi set, w którym mieliśmy sporą stratę i po raz kolejny, tak jak w meczu z Jastrzębiem czy Bełchatowem, umieliśmy wyjść z ciężkiej sytuacji. Mimo wszystko gramy do końca i to zaowocowało w tym spotkaniu – podsumował szkoleniowiec Czarnych.

źródło: inf. własna, siatkarskaligatv.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved