Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Potwierdzić wyższość nad czeskim rywalem

LM: Potwierdzić wyższość nad czeskim rywalem

fot. archiwum

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów powracają do walki na europejskim froncie. Już jutro mistrzowie Polski po raz drugi, tym razem na wyjeździe, zagrają z Jihostroj Ceske Budejovice. Jeśli myślą o utrzymaniu pierwszej pozycji w grupie, to muszą wygrać.

Mecz Jihostroja Ceske Budejovice z Asseco Resovią Rzeszów bez wątpienia można określić jako starcie Dawida z Goliatem. Bezsprzecznym jego faworytem będą podopieczni trenera Kowala, a jakakolwiek strata przez nich punktów będzie rozpatrywana w kategoriach dużej niespodzianki. – Chcemy wygrać i zdobyć trzy bardzo cenne dla nas punkty – powiedział Gazecie Wyborczej rozgrywający podkarpackiego zespołu, Fabian Drzyzga.Musimy być maksymalnie skoncentrowani i walczyć na całego – na łamach strony klubowej dodał z kolei Andrzej Kowal.

To rzeszowianie są bardziej doświadczonym i ogranym zespołem, to przed nimi postawione zostało zadanie osiągnięcia sukcesu w Lidze Mistrzów, zatem nie mogą sobie pozwolić na wpadki z niżej notowanymi rywalami, tym bardziej iż jedną mają już na swoim koncie. Przypomnijmy, że wcześniej przegrali we własnej hali z Budvanską Rivijerą Budva. Wprawdzie to niepowodzenie na razie nie wpłynęło na ich pozycję, bowiem ich czarnogórski przeciwnik później uległ Paris Volley, ale podkarpaccy siatkarze muszą być czujni, aby nie skomplikować sobie życia jeszcze w fazie grupowej europejskich pucharów. Z pewnością ich głównym zadaniem w najbliższym spotkaniu będzie zatrzymanie Michała Krisko, który jest podstawową armatą drużyny z Budejovic. Wystarczy wspomnieć, że w Rzeszowie zdobył aż 24 oczka, a jego skuteczność w ataku przekroczyła 50%. W dużej mierze to właśnie dzięki niemu podopieczni trenera Svobody wygrali drugiego seta. Jednak kiedy mistrzom Polski udało się nieco wyłączyć z gry czeskiego atakującego, to jego koledzy nie byli w stanie nawiązać walki z rzeszowianami. A jak będzie tym razem? Siatkarze Jihostroja po cichu liczą na sprawienie niespodzianki. – Resovia jest faworytem meczu, ale liczymy, że to nam uda się wygrać na własnym terenie – skomentował Jan Svoboda.

Na korzyść drużyny prowadzonej przez trenera Kowala przemawiają także wyniki osiągane na krajowym podwórku. Mistrzowie Polski ostatniej porażki doznali na początku listopada, kiedy to po tie-breaku polegli w Bełchatowie. Później wygrywali z AZS-em Politechniką Warszawską, Effectorem Kielce, a ostatnio także z Treflem Gdańsk, co umożliwiło im utrzymanie się na fotelu lidera PlusLigi. Natomiast przez ostatni miesiąc forma podopiecznych Jana Svobody daleka była od ideału. Wystarczy wspomnieć, że przegrali nie tylko z liderem czeskiej ekstraklasy – Fatrą Zlin, ale także Duklą Liberec. Poza tym kolejny punkt stracili w starciu z CZU Praga, ale w miniony weekend odprawili z kwitkiem Volejbalovy oddal Pribram, chociaż oddali rywalom jednego seta. Ostatni triumf pozwolił im utrzymać trzecie miejsce w tabeli, lecz po piętach depczą im drużyny z Pragi i Ostravy.



Ale czy gospodarze w meczu Ligi Mistrzów wzniosą się na wyżyny swoich możliwości i pokrzyżują plany faworytowi? A może to Asseco Resovia narzuci im swój rytm gry i odniesie kolejne zwycięstwo, które umożliwi jej utrzymanie pierwszego miejsca w grupie? O tym przekonamy się już w jutrzejszy wieczór. Początek spotkania o godzinie 20, a transmitowane ono będzie w Polsacie Sport Extra.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved