Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Niepokonani Belgowie na drodze ZAKSY

LM: Niepokonani Belgowie na drodze ZAKSY

fot. archiwum

Umiesz liczyć, licz na siebie - przed jutrzejszym spotkaniem z Knackiem Roeselare siatkarze ZAKSY powinni sobie wziąć to powiedzenie mocno do serca. Zwycięstwo pozwoli im zachować szanse na wygranie grupy. Przegrana skomplikuje samą sprawę awansu.

Chyba każdy uważny czytelnik naszego serwisu wie, że Belgia ma tutaj status szczególny. Pewnie podobnie, chociaż z innych powodów, jest od co najmniej kilku dni w obozie wicemistrzów Polski. Mistrzowie Belgii są bowiem kolejną przeszkodą ZAKSY w drodze na podbój Europy. Niespełna miesiąc temu okazali się zaporą nie do przejścia i u siebie wygrali 3:1. Kędzierzynianie nie sprostali wtedy rywalom w wyrównanych końcówkach. Gdy już udawało im się dogonić rozpędzonych Belgów, zaczynali popełniać błędy. Dość głośnym echem odbiła się po tamtym meczu dyskusja między Sebastianem Świderskim a Pawłem Zagumnym, do której doszło podczas jednego z czasów. – Rzeczywiście Paweł zapomniał o niektórych ustaleniach i zbyt mało piłek wystawiał na lewe skrzydło. Dlatego się zdenerwowałem. Ale podobne zastrzeżenia mógłbym mieć właściwie do każdego z zawodników – całą sprawę komentował potem w „Przeglądzie Sportowym" trener ZAKSY.

Koniec października i początek listopada był generalnie trudnym okresem dla drużyny z województwa opolskiego. Dużo meczów, a więc i podróży, do tego mało treningu – zespół nie funkcjonował tak, jak powinien. Skomplikowało to sytuację w Lidze Mistrzów. Wicemistrzowie Polski z pięcioma punktami na koncie zajmują na razie drugie miejsce w swojej grupie. Nie dość, że przegrali z Knackiem, to jedno oczko stracili wcześniej w starciu z VfB Friedrichshafen. Po trzech kolejkach zmagań daje to najgorszy bilans spośród wszystkich wiceliderów grup. A warto pamiętać, że najsłabsza drużyna z drugiego miejsca nie awansuje do następnej fazy rozgrywek. Jutro zwycięstwa potrzeba więc jak powietrza.

Tymczasem gracze Emile’a Rousseaux już pokazali, że wygrać z nimi nie jest łatwo. W tym sezonie są naprawdę mocni. W Lidze Mistrzów zgromadzili komplet punktów, a podobnym bilansem mogą się poszczycić tylko takie tuzy, jak Biełgorie Biełgorod, Diatec Trentino i Halkbank Ankara. Prowadzą też w lidze belgijskiej. W sześciu spotkaniach stracili tylko punkt – w starciu z Volley Euphony Asse-Lennik… 2 listopada, czyli jeszcze przed pierwszym meczem z ZAKSĄ. Nie ma też na nich mocnych w Pucharze Belgii. Po kolejnym zwycięstwie nad drużyną z Lennik oraz ograniu Volley Haasrode Leuven zameldowali się w zaplanowanym na 8 lutego finale. W zespole nie ma wielkich nazwisk, ale uporządkowana gra, którą udanie steruje rozgrywający reprezentacji Finlandii Eemi Tervaportti, nie została na razie rozpracowana przez żadnego rywala. Czy ZAKSA będzie pierwszym w tym sezonie pogromcą ekipy z Roeselare?



Mamy nadzieję, że będziemy się mogli cieszyć po tym meczu. Póki co, mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby sprawić naszym kibicom radość – mówił Łukasz Wiśniewski po sobotnim zwycięstwie z Effectorem Kielce. Wygrana, najlepiej taka za trzy punkty, przedłuży nadzieje nawet na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. Nie tylko pozwoli zbliżyć się w tabeli do Belgów, ale zagwarantuje też, że kędzierzynian nie wyprzedzą zawodnicy Friedrichshafen. Na razie mają tylko o oczko mniej niż wicemistrzostwie Polski, a dzisiaj zmierzą się z pozostającym bez punktów Galatasaray Stambuł. Krótko mówiąc: ZAKSA ma się o co jutro bić. Początek spotkania w Kędzierzynie-Koźlu o godz. 18.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved