Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Krajobraz po pierwszej rundzie fazy zasadniczej

ORLEN Liga: Krajobraz po pierwszej rundzie fazy zasadniczej

fot. archiwum

Na półmetku rozgrywek ORLEN Ligi Chemik Police pozostaje jedynym zespołem bez porażki. Miejsca premiowane awansem do ćwierćfinału Pucharu Polski zajęły Impel Wrocław, Atom Trefl Sopot i BKS Aluprof Bielsko-Biała.

W Legionowie miejscowa Siódemka SK bank Legionovia podejmowała mistrzynie Polski. Mecz rozpoczął się po myśli siatkarek Macieja Kosmola, które błyskawicznie odskoczyły na kilka punktów, sukcesywnie powiększając przewagę. Sopocianki zaczęły gonić rywalki, jednak na odrobienie strat było zbyt późno. Pierwszy set padł łupem zespołu z Mazowsza. Po zmianie stron ekipa z Wybrzeża wzięła się do pracy, a na skrzydle mocno we znaki dawała się miejscowym Kimberly Hill. Po drugiej stronie siatki osamotniona w ataku Berenika Tomsia nie była w stanie przeciwstawić się coraz bardziej napierającym atomówkom. W efekcie zeszłoroczny beniaminek ORLEN Ligi dość łatwo oddał sety numer dwa i trzy. Niewiele lepiej było w czwartej i ostatniej odsłonie meczu, w której legionowianki ugrały raptem 17 punktów.

Dwa oblicza miał pojedynek w Łodzi, gdzie siatkarki Adama Grabowskiego podejmowały trzecią ekipę z poprzedniego sezonu, Polski Cukier Muszyniankę Fakro Bank BPS Muszyna. Przyjezdne bez Terezy Matuszkovej-Rossi, która ostatecznie wybrała ofertę z Baku, jak równy z równym walczyły w pierwszym secie, oddając Budowlanym końcówkę. W drugiej partii podopieczne Bogdana Serwińskiego punkt za punkt szły do drugiej przerwy technicznej. Później inicjatywę przejęły łodzianki, gładko wygrywając do 17. Równie szybko zakończyła się trzecia odsłona meczu. Z tą jednak różnicą, że to muszynianki triumfowały 25:14. Kiedy także czwarty set rozstrzygnął się na korzyść gości, wydawało się, że po raz kolejny sprawdzi się stara, siatkarska prawda… Tym razem zespół z Łodzi ponownie się zmobilizował, zgarniając cenne dwa punkty do ligowej tabeli.

Przed meczem we Wrocławiu mówiono, że Impel  to drużyna, która ma największe szanse na zatrzymanie Chemika Police, który zdominował rozgrywki ORLEN Ligi w tym sezonie. Premierowa odsłona meczu nie potrafiła wskazać faworyta, bowiem prowadzenie przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę. Po pierwszej przerwie technicznej inicjatywę przejął beniaminek, wygrywając 25:20. Druga partia układała się po myśli wrocławianek, które utrzymywały kilkupunktowy dystans, jednak Małgorzata Glinka-Mogentale doprowadziła do wyrównania, ale końcówka wygrana na przewagi należała do Impelu. Najbardziej zacięty przebieg miała trzecia partia. W niej również rozstrzygnięcie zapadło w końcówce, w której górą były siatkarki Tore Aleksandersena. Dwie kolejne odsłony meczu należały do policzanek. Chemik najpierw wygrał czwartego seta 25:21, by w tie-breaku oddać rywalkom 12 oczek.



Aktualne wicemistrzynie Polski pod wodzą nowego trenera w niedzielne popołudnie próbowały szturmować bramy grodu nad Brdą. Pierwszy set był wyrównaną walką z obu stron, a dopiero po drugiej przerwie technicznej siatkarki z Zagłębia podkręciły tempo. Od stanu 18:17 Tauron MKS zaczął uciekać pałacankom, wygrywając 25:19. Po zmianie stron przyjezdne bardzo szybko narzuciły swój rytm gry, odskakując na 8:1. Podopieczne Rafała Gąsiora zdołały zbliżyć się na dwa oczka, ale końcówka seta należała do dąbrowianek. Wydawało się, że dłuższa przerwa lepiej podziałała na miejscowe, jednak Tauron MKS jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną przejął inicjatywę, kontrolując przebieg trzeciej odsłony meczu. Bydgoszczanki wciąż znajdują się na 9. miejscu w tabeli, wyprzedzając PGNiG Naftę Piła lepszym stosunkiem małych punktów.

Szczęśliwy układ piątkowych spotkań sprawił, że realną szansę na 4. miejsce w tabeli miał zespół z Bielska-Białej. Warunek był jeden, BKS Aluprof musiał za trzy punkty wygrać w Pile. Siatkarki z Podbeskidzia zadanie to zrealizowały w 100%, ale początek w ogóle na to nie wskazywał, bowiem „nafciarki” byłe bliższe zwycięstwa w pierwszej partii. Jednak podopieczne Mirosława Zawieracza rzutem na taśmę wygrały premierową odsłonę meczu. Także druga odsłona meczu rozstrzygnęła się na korzyść przyjezdnych, które kiedy pewnie zmierzały po zwycięstwo w trzecim secie, nagle stanęły w miejscu, doprowadzając do zaciętej końcówki. Dzięki wygranej 3:0 bialanki awansowały o dwie pozycje w tabeli, awansując do ćwierćfinału Pucharu Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved