Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: 9. kolejka pod znakiem trzysetowych pojedynków

Niemcy M: 9. kolejka pod znakiem trzysetowych pojedynków

fot. archiwum

Wszystkie mecze w 9. kolejce niemieckiej Bundesligi rozstrzygnęły się w trzech setach. Na ogół wygrywała ekipa przyjezdna, tylko jeden mecz wygrali gospodarze. Zespoły z Polakami w składzie musiały przełknąć gorycz porażki.

Evivo Duren było faworytem spotkania z CV Mitteldeutschland. Podopieczni trenera Michaela Mucke wygrali 3:0, ale nie oznacza to, że był to jednostronny pojedynek. W dwóch pierwszych setach „Piraci” byli równorzędnym rywalem dla wyżej notowanego zespołu, w drugiej partii prowadzili nawet 16:14. W trzecim secie gra zespołu Artura Augustyna jednak zupełnie się załamała i ostatecznie nie zdołał on przedłużyć tego pojedynku. Obie ekipy nie dysponowały w tym meczu dobrym przyjęciem zagrywki, nie przekraczało ono bowiem nawet 40%. Ekipa z Duren dysponowała jednak większą mocą w ataku i bloku. W tym pierwszym elemencie zanotowała 55% skuteczności, przy 43% rywali. Rywalizację w bloku zawodnicy evivo wygrali 12:6. Artur Augustyn w barwach CV Mitteldeutschland rozegrał cały mecz i zdobył 7 punktów (5 w ataku przy 62% skuteczności i po jednym blokiem i zagrywką). W drużynie wygranej zdecydowany liderem okazał się Steven Hunt, który zdobył 20 punktów przy 75% efektywności w ataku.

evivo Düren – CV Mitteldeutschland 3:0
(25:21, 25:23, 25:12)

Spotkanie dotychczasowego wicelidera tabeli TV Ingersoll Buhl z trzecim Generali Haching zapowiadało się bardzo ciekawie. Zakończyło się ono po trzech partiach, ale nie można powiedzieć, że w był to mecz do jednej bramki. Po tym starciu oba zespoły zamieniły się miejscami w tabeli. W dwóch pierwszych partiach walka trwała niemal do samego końca, natomiast w trzecim na drugiej przerwie technicznej było 16:15 dla Generali i wydawało się, że wszystko jest możliwe. Zespół z Buhl w tym momencie jednak „stanął” i do końca meczu zdobył zaledwie trzy punkty. Obie ekipy dysponowały dość dobrym przyjęciem, na poziomie 60%, ale w grze drużyny Łukasza Szarka zdecydowaną bolączką była gra w ataku, skuteczność w tym elemencie wynosiła zaledwie 37%. Rywale natomiast uderzali ze skutecznością 57%. – Generali Haching zaskoczyło nas bardzo dobrą grą, a my z kolei byliśmy jak dzieci we mgle. Praktycznie żadnego z założeń taktycznych nie wprowadziliśmy na boisko. Byli po prostu lepsi – krótko ocenił spotkanie Łukasz Szarek. Polski skrzydłowy pojawił się na boisku w pierwszym i trzecim secie, zdobywając cztery punkty. Dwa z nich w ataku (67% skuteczności) i dwa w bloku, miał też 100% skuteczności w przyjęciu zagrywki. Warto zaznaczyć, że w ekipie Generali zadebiutował Francuz Marien Moreau, który miał grać w barwach Ceradu Czarnych Radom. Obie ekipy mogą już myśleć o nadchodzących meczach Pucharu CEV. Generali zmierzy się z CAI Teruel, natomiast TV Ingersoll Buhl zmierzy się z Bre Banca Lannutti Cuneo.



TV Ingersoll Bühl – Generali Haching 0:3
(21:25, 27:29, 18:25)

Lider z Friedrichshafen wciąż kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Spotkanie z Moerser SC, choć wygrane 3:0, nie było wcale łatwe dla wicemistrzów Niemiec. Przyjezdni szybko wypracowywali sobie przewagę w dwóch pierwszych setach, ale musieli bardzo uważać, by jej nie stracić, bowiem rywale mocno naciskali. Wydawało się, że trzecia partia nie będzie ostatnią w tym meczu, podopieczni Liu Chang Chenga prowadzili 16:13 i 21:14, ale VfB zdołało odrobić dużą stratę i wygrać tego seta i cały mecz. Wart odnotowania jest na pewno fakt, że przyjezdni mieli dużą przewagę w bloku, wygrywając rywalizację w tym elemencie 12:6. Ekipie z Moerser nie pomogła nawet dobra postawa Marka Plotyczera, który zdobył 15 punktów. Dla gości 16 punktów zdobył Wenczesław Simeonow. Wicemistrzowie Niemiec mogą już przygotowywać się do meczu z Galatasaray Stambuł.

Moerser SC – VfB Friedrichshafen 0:3
(21:25, 22:25, 23:25)

Wciąż pasma porażek nie może przełamać drużyna Alana Wasilewskiego. Wydawało się, że VC Dresden ma szansę powalczyć z RWE Volleys Bottrop, ale rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Mniej więcej do drugiej przerwy technicznej w każdym secie różnica na korzyść przyjezdnych nie była duża. Potem jednak ekipa Gorana Aleksova wrzucała wyższy bieg i w żadnej partii nie pozwoliła rywalom przekroczyć granicy 20 punktów. Patrząc na statystyki, można zauważyć ogromną różnicę w skuteczności ataku. Przyjezdni udanie zakończyli 62% wszystkich zbić, natomiast gospodarze zaledwie 44%. – Niestety znowu nie poszło po naszej myśli. Rywale rozegrali dobry mecz. Kończyli każdą akcję, brawo dla nich. Niestety u nas prawie nic nie funkcjonowało. Zagraliśmy kolejny słaby mecz – skomentował środkowy VC Dresden, Alan Wasilewski, który tradycyjnie wyszedł w podstawowym składzie. Na 13 wystawionych do niego piłek skończył 6 (46%), do tego dołożył jeszcze dwa bloki, co w sumie dało 8 zdobytych punktów. W szeregach RWE tradycyjnie już dzielił i rządził Itamar Stein, który zdobył 24 punkty przy 61% skuteczności ataku.

VC Dresden – RWE Volleys Bottrop 0:3
(18:25, 18:25, 18:25)

Zdecydowanie najbardziej okazałe zwycięstwo w tej kolejce odnieśli mistrzowie Niemiec. Berlin Recycling Volleys w „godzinę z prysznicem” rozprawił się z TV Rottenburg pozwalając mu jedynie w drugim secie przekroczyć granicę 15 punktów. Ekipa ze stolicy była lepsza w każdym elemencie, ale przede wszystkim w ataku. Udanie zakończyła ona aż 64% prób wbicia piłki w parkiet rywala, TV Rottenburg zanotował w tym elemencie zaledwie 25% efektywności. Mark Lebedew, mając w perspektywie mecz LM z Energy Investments Lugano, mógł nawet dać nieco odpocząć podstawowym graczom. Tomas Kmet i Paul Caroll zagrali tylko dwa sety, Scott Touzinsky jeden.

TV Rottenburg – BR Volleys Berlin 0:3
(13:25, 16:25, 14:25)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki i tabela ligi niemieckiej

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved